O Tym Się Mówi
•
20.10.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. O tym się mówi. Marcin Cecotka, witam państwa. Moim i państwa gościem jest Jarosław Tokarski, kierownik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Piotrkowie. Dzień dobry, witam pana.
Dzień dobry panie redaktorze, witam państwa.
Przed nami konferencja, do której dojdzie w Grabicy, konferencja jutro, konferencja dotycząca bezpieczeństwa, a dokładniej?
Wychodząc naprzeciw wyzwaniom, które dotykają szkoły w ostatnim okresie, wspólnie z Kuratorium Oświaty, Delegaturą w Piotrkowie Trybunalskim wpadliśmy na pomysł, żeby zorganizować taką konferencję bezpieczeństwa, pierwszą edycję tej konferencji pod nazwą Bezpieczna Szkoła.
Podczas konferencji poruszymy tak naprawdę aktualne tematy, z którymi dyrektorzy i nauczyciele stykają się na terenie swoich placówek. Postaramy im się przekazać może nie złoty środek, ale algorytm postępowania w praktycznych sytuacjach, które służby zaproszone do udziału w tej konferencji będą przekazywać.
Mam tu na myśli przede wszystkim te ataki z nożem czy niebezpiecznymi narzędziami, jak ma wyglądać ewakuacja i to ewakuacja różnych rodzajów, bo ewakuacja przeciwpożarowa wygląda inaczej, a ewakuacja z uwagi na ogłoszony alarm o ataku z powietrza też będzie wyglądała inaczej.
Chcemy też poruszyć tematy cyberbezpieczeństwa w szkole, w zarządzaniu tą placówką oświatową.
Tu powiem, że ta konferencja jest skierowana do dyrektorów szkół wszystkich z terenu miasta i z terenu powiatu piotrkowskiego.
Dużo kaskad, które wpadają na adresy mailowe szkół, że w szkole jest bomba, panika później, która się z tym zadzieje, stała się też dla nas wyzwaniem, żeby pokazać, że polegamy na rekomendacjach policji w kwestii ewakuowania czy nie ewakuowania, bo tak naprawdę to kierownik placówki decyduje o wyprowadzeniu dzieci ze szkoły, ale kiedy ma potwierdzone informacje, rekomendacje, żeby nie ewakuować, żeby takich rzeczy nie robili.
Chcemy, żeby przekazać im też informacje, jak zabezpieczać te maile, żeby ich nie kasować, bo później policjant, który będzie wykonywał czynności na miejscu takiego zdarzenia...
Najczęściej to są chyba jednak żarty, prawda? Mało śmieszne, ale jednak żarty.
Panie redaktorze, kiedy taki mail wpada z treścią, że za godzinę wybuchnie bomba, nikt nie ma wtedy informacji, że to jest żart. Musimy każdy taki mail, każdą taką informację traktować poważnie.
A często się zdarzają takie maile?
Bardzo często się zdarzają i myślę, że dotykają już nie tylko szkoły, tylko wszystkie placówki. Ja od roku czasu pracuję w Starostwie Powiatowym w Piotrkowie Trybunalskim i tych maili było kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt.
Wszystkich autorów znaleziono?
No to jest bardziej pytanie do policji, ale...
Pan pracował w policji przez wiele, wiele lat.
Tak, myślę, że odsetek znalezionych takich osób jest niewielki, dlatego że sprawcy korzystają z innowacyjnych metod informatycznych, przez bramki, przez... Jest ciężko ustalić. Oczywiście zdarzają się sytuacje, że sprawca zostaje ustalony, namierzony i zatrzymany, ale jest to bardzo ciężka, żmudna praca policjantów, którzy przede wszystkim zwalczają cyberprzestępczość.
A proszę powiedzieć, czy po atakach nożowników, do których na szczęście w naszym regionie nie doszło, ale na terenie kraju już tak, zmieniły się procedury dotyczące bezpieczeństwa w szkołach?
Jeśli chodzi o procedury, myślę, że na chwilę obecną nie zmieniły się. One zostały odświeżone, przypomniane dyrektorom szkół, żeby je aktualizować, zweryfikować i dostosować do stosowania w swoich placówkach oświatowych. Moim zdaniem jednak...
Te procedury nakierowane są na sprawców, którzy wchodzą z zewnątrz.
A przecież ci sprawcy często to byli uczniowie szkoły.
Dokładnie. W zdarzeniu pod Wyszkowem, później w zdarzeniu w Ostrołęce, gdzie ginęły osoby i były też ranni, sprawcą był albo uczniem szkoły, albo absolwentem, który bez żadnego problemu dostał się na teren szkoły i zaatakował.
Chcemy też podczas tej konferencji zwrócić nauczycielom, dyrektorom uwagę, że z bezpieczeństwa się nie żartuje. Że tak jak na lotnisku nie używamy pewnych słów, bo nie odlecimy, typu bomba wybuchnie, bo zaraz nas ktoś zatrzyma, tak w internecie nie używajmy gróźb, które tak naprawdę w ocenie tego, który je wysyła, który jakieś wyzwania organizuje, są żartami. Policjant, który siedzi po drugiej stronie komputera z wydziału do walki z cyberprzestępczością, on nie wie, że to są żarty. Za chwilę ktoś może zapukać i tego sprawcę zatrzymać, więc chcemy uświadomić dyrektorom, żeby przekazywali dzieciom przede wszystkim w ramach czynności profilaktycznych, pogadanek, informację, że to nie są żarty.
A jakie są dzisiaj największe i najbardziej niedostrzegane zagrożenia dla bezpieczeństwa dzieci w szkołach?
Wydaje mi się, że to, o czym wspomniałem, ta przemoc, która jest w internecie wszędzie. Do tego dojdzie brak zainteresowania albo brak czasu rodziców czy opiekunów, więc tworzą się jakieś grupy, tworzą się jakieś dziwne pomysły, no i wyzwania, tak jak mieliśmy to w ostatnim okresie.
Czyli challenge'e.
Challenge'e, tak.
Tak, a jak w praktyce wygląda przygotowanie nauczycieli i dyrektorów do takich sytuacji awaryjnych? Czyli no rzeczywiście, kiedy pojawia się jakiś mail niepokojący, który no może w intencji osoby, która wysyła, jest żartem, ale nie.
Wydaje mi się, że weryfikacja tych procedur jest pierwszym właściwym krokiem do tego, żeby się przygotować na ewentualne tego typu zdarzenia, ale później treningi, ćwiczenia, tak jak szkoły mają obowiązek przeprowadzać ćwiczenia przeciwpożarowe. Uważam, że te rzeczy, które ewoluują i te ataki z powietrza, te pomysły młodzieży na challenge, bo przecież przypomnijmy, że ponad 225 tysięcy kontroli, 194 osoby zatrzymane. To nie wszystkie osoby biegały z nożem po szkole czy z maczetą. Większość z tych rzeczy były żartem, ale zarzuty były przedstawione, więc myślę, że wracając do tematu, że później treningi z udziałem policji, straży pożarnej, z doświadczonymi pracownikami zarządzania kryzysowego będą tutaj kluczem, ale to się też nie stanie w pięć minut.
Myślę, że tak. Mam nadzieję, że Polak uczy się na błędach i teraz zaciśniemy pasa i te wszystkie rzeczy odświeżymy, przećwiczymy i będziemy przygotowani, czy to na atak nożownika z zewnątrz, czy z wewnątrz placówki, czy na informację o podłożeniu ładunku wybuchowego, czy też inne zagrożenia, które czyhają teraz na przykład poprzez internet.
Ta konferencja jutro o której godzinie?
Pierwsza konferencja bezpieczeństwa odbędzie się o godzinie 10 jutro na terenie Domu Kultury w Grabicy, Grabica 66. Mamy prelegentów ze straży pożarnej, tak jak wspomniałem, mamy prelegentów z policji i poruszymy tak naprawdę praktyczne aspekty tego, z czym się dyrektorzy teraz mierzą, dostosowując te procedury, które dostały z Ministerstwa Edukacji poprzez kuratorium, praktycznie na terenie swoich placówek. Bo przecież też wiemy, jeśli chodzi o atak z powietrza, nie wszystkie szkoły mają schrony, nie wszystkie mają piwnice, żeby tam schować. Też nie wiem, czy wszystkie osoby, które by były objęte tym atakiem z powietrza, tym alarmem ataku z powietrza, zmieszczą się po prostu, więc chcemy praktycznie przekazać informacje, jeżeli tak to gdzie, jeżeli się nie zmieszczą, to gdzie dalej.
Tak mi się wydaje, że chyba każdy z nas w tych niespokojnych czasach zadaje sobie, może nie codziennie, ale dość często pytanie, czy jesteśmy bezpieczni, prawda? Jak by pan odpowiedział takiej osobie, takiej mamie, takiemu ojcu dziecka, które chodzi do szkoły, czy jego dziecko, jej dziecko jest bezpieczne?
Panie redaktorze, to jest pojęcie względne. To też punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Robimy wszystko, żeby szkoła była bezpieczna, żeby uczniowie, pracownicy, nauczyciele byli bezpieczni, ale tak naprawdę to bezpieczeństwo leży w rękach wszystkich, nie tylko szkoły. Zaczynamy też w domu, to wychowanie główne spoczywa na rodzicach, opiekunach prawnych. Jeżeli tam wpoimy na początku te podstawowe zasady bezpieczeństwa, to myślę, że przypominanie ich w szkołach, odświeżanie będzie tylko procentowało. Jeżeli, tak jak powiedziałem wcześniej, zostawimy dziecko w ferworze natłoku pracy z tabletem, z telefonem komórkowym, to w internecie jest wszystko i później rodzą się te głupie pomysły.
A jak powinna wyglądać i jak wygląda współpraca między służbami a dyrektorami szkół?
W mojej ocenie, mówię też jako były policjant, ta współpraca jest dobra. Ona na różnej płaszczyźnie ewoluuje. Teraz mamy do czynienia z tymi atakami nożowników, więc idziemy w zabezpieczanie szkół, czynności profilaktycznych, ale myślę, że ta współpraca układa się bardzo dobrze. Życzyłbym sobie, żeby ona trochę wyprzedzała zagrożenia, które na nas czyhają, żebyśmy byli krok do przodu, a nie gasili ten pożar po atakach nożowników czy po ogłaszaniu alarmów z powietrza. Ale moim zdaniem, i mówię tak jak wspomniałem jako były policjant i teraz pracownik wydziału zarządzania kryzysowego, ta współpraca jest naprawdę wzorowa.
A jako były policjant, co pan sądzi o tych zjawiskach bardzo niepokojących, o atakach nożowników? Jak to jest w ogóle, że człowiek zabiera ze sobą nóż i idzie do szkoły albo zabiera ze sobą nóż i idzie do klubu nocnego, na dyskotekę? Przecież taka sytuacja w Piotrkowie też miała miejsce. O czym to świadczy? Dlaczego ci ludzie biorą ze sobą noże, idąc na imprezę, do szkoły, do sklepu?
Myślę, że to jest takie złudne zabezpieczenie, że jest bezpieczny, że ma nóż, gaz, dezodorant, zawsze go może użyć. Wydaje mi się, że jak dojdzie do sytuacji stresowej, takiej podbramkowej, gdzie zagrożenie przyjdzie z zewnątrz, to i tak tego noża nie użyje. Znaczy w sensie obrony swojej, tak? W sensie obrony. Wydaje mi się, że to tylko w tym kierunku idzie. Później sytuacja, stres, adrenalina dochodząca do każdego zdarzenia powoduje takie niefortunne sięgnięcia, jakieś wykorzystanie tego noża. Tak naprawdę do innego celu, do którego był ze sobą zabierany.
Są tacy, którzy twierdzą, że Polacy powinni mieć łatwiejszy dostęp do broni, czy to jest dobry pomysł? Broni palnej oczywiście.
Uważam, że nie. Dlaczego? Uważam, że nie. Mamy teraz przykłady, że nóż może nosić każdy, byleby nie miał określonego ustawą ostrza, którego posiadanie jest zabronione. Wyobraźmy sobie, że teraz każdy będzie miał broń i każdy będzie ją zabierał ze sobą na dyskotekę, do baru, będzie wychodził z psem i niech coś wzbudzi jego podejrzenia i nastąpi wykorzystanie tej broni w celach innych niż do czego jest przeznaczona, uważam, że zrobilibyśmy tutaj dziki zachód. Uważam, że nie. Moim zdaniem jednak ten dostęp do tej broni powinien być w ograniczonym zakresie.
No i jeszcze na koniec o tym, w jaki sposób szkoła może skutecznie chronić uczniów przed hejtem w internecie, przed cyberprzemocą.
Myślę, że te zajęcia edukacyjne, rozmowy, które powinny się już zacząć w domu, myślę, że to będzie złoty środek, żeby zadania alternatywne, zadania dodatkowe, żeby oderwać ich trochę od internetu, pokazać, że to nie jest rzeczywistość, to, co się tam dzieje. Ta przemoc w internecie wylewa się naprawdę falami. Pokazać im alternatywne spędzanie czasu wolnego, że to nie tylko, że prawdziwy świat mamy na zewnątrz i za to, uważam, jesteśmy odpowiedzialni wszyscy, nie tylko szkoła.
Dziękuję bardzo. Raz jeszcze zapraszam na konferencję, która odbędzie się jutro. Jarosław Tokarski, kierownik Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Piotrkowie był naszym gościem. Dziękuję bardzo.