O Tym Się Mówi
•
08.10.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. Czas na O tym się mówi. Przed mikrofonem Beata Hołubowicz-Stachaczyk. Zapraszam dziś na rozmowę z Piotrem Łącznym, starostą powiatu piotrkowskiego.
Dzień dobry, panie starosto.
Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu.
Panie starosto, co słychać nowego w starostwie? A zapytam od razu o szpital.
Bardzo dobre pytanie, spodziewałem się tego pytania. Ze szpitalem... Z budynkiem w zasadzie, prawda?
Z budynkiem, tak, dokładnie, bo chciałem już sprostować, że my szpitala nie mamy, budynek mamy. Budynek jest użytkowany przez Szpital Wojewódzki. Szpital Wojewódzki dba teraz już o to, żeby ten budynek był funkcjonalny i prowadzi tam swoją działalność. My już nie prowadzimy tej działalności, nie sprzedaliśmy tego budynku i sprawa od czerwca tak naprawdę stoi w miejscu. Właściwie mam wrażenie, że ona stoi od kilkunastu miesięcy, bo ile razy się tu spotykamy, mówiliśmy o Urzędzie Marszałkowskim, ciągle był czasownik niedokonany: myślą, chcą, wyrażają chęci kupienia tego budynku i właściwie chyba jest na tym etapie.
Tak, od dwóch lat sprawa stoi w miejscu.
My dokonaliśmy wszelkich starań, żeby doprowadzić do sytuacji, w której tak naprawdę będzie komfort dla Szpitala Wojewódzkiego, aby ten budynek mieć na własność, żeby go modernizować, remontować i wykorzystywać w stu procentach.
Czyli w zasadzie u was nic nie drgnęło?
Nie. My dopełniliśmy wszystkich czynności, które są potrzebne, aby przeprowadzić procedurę uwłaszczenia tego budynku na rzecz Szpitala Wojewódzkiego.
A co z przychodniami? Bo pamiętam, kiedy pan ostatnio był, mówił pan, że też myśli pan nad tym, co dalej z przychodniami. Czy jest już jakaś ostateczna decyzja, co będzie?
Przychodnie na chwilę obecną realizują duży projekt, za blisko milion złotych i ten projekt będzie na trwałość do przyszłego roku, do czerwca.
One ostatnie przynoszą te przychodnie?
W tej chwili nie. Straty są związane z zaległymi zobowiązaniami wobec szpitala i na chwilę obecną przychodnie funkcjonują, ale nie funkcjonują w stu procentach, ponieważ nadal konta są zablokowane i jest ograniczenie duże. Bank zablokował, co się zadzieje za dwa, trzy miesiące, ja nie wiem.
A dlaczego zablokował, przypomnijmy, bo może nie wszyscy wiedzą.
Ponieważ mają zabezpieczenia na kontrakcie z Narodowego Funduszu Zdrowia i to jest dodatkowe zabezpieczenie, bo jest też hipoteka założona na tym budynku szpitalnym i na kontrakcie z Narodowego Funduszu. Mają taką możliwość, zrobili to i ta działalność jest ograniczona, a więc wszystko wskazuje na to, że w przyszłości przychodnie albo przejmie szpital wojewódzki, albo jakiś podmiot, który tak naprawdę zabezpieczy mieszkańców powiatu i miasta dostępu do służby zdrowia.
Czyli kończąc, panie starosto, ten temat z budynkiem szpitala jest tak jak było, czyli gorzej nie jest, ale lepiej też nie. Natomiast czy pacjenci, którzy do czerwca w jakiś sposób skorzystają z tych przychodni, bo potem chyba nie wiadomo, co będzie dalej, czy mogą na razie być spokojni, że to, co było w ich zasięgu, jeśli chodzi o usługi, mogą dalej z tego korzystać?
Na chwilę obecną Powiatowe Centrum Medyczne świadczy te usługi, obsługuje naszych pacjentów i do czerwca mogą być spokojni, ale myślę, że to się rozwiąże wcześniej, ponieważ... Obecnej sytuacji nie można dobrze prowadzić komfortowo przychodni i Powiatowego Centrum Medycznego, gdy mamy zablokowane konta.
No to w ogóle jest bardzo trudna sytuacja, myślę, że dla wielu stron. Panie starosto, idzie zima, właściwie drogi remontuje się na wiosnę, bo nie wiadomo, co przyniesie ten sezon. Jak wy się właśnie zabezpieczacie i na wiosnę, bo już pewnie o tym myślicie, i co z zimą? Pieniądze też trzeba zabezpieczyć, bo nie wiadomo, jaka ta zima będzie.
W tym klimacie to teraz już nic nie wiadomo.
Nic nie wiadomo.
My do zimy się przygotujemy i przygotowania trwają. Oczywiście chciałbym się pochwalić wiatą na materiały sypkie. W tym roku udało nam się wybudować wiatę, prawie 360 metrów kwadratowych, za blisko 700 tysięcy.
Czyli co, piasek, jakiś??
Piasek, sól będzie w odpowiednich warunkach przechowywana, będzie mieszana, a więc zarząd dróg jest przygotowany. Te materiały są zakupione i sprzęt jest zakupiony wystarczający, aby utrzymanie zimowe było na najlepszym poziomie.
A jeśli chodzi o pieniądze, bo to zawsze jest jakaś rezerwa, którą ma się nadzieję, że nie zostanie wykorzystana, że zima będzie łagodna, ale mówią o tym, że zima może być z jednej strony ciepła, a potem takie momenty, kiedy będzie mroźno i śnieżnie. Czy na to jesteście też przygotowani finansowo?
My nigdy nie liczymy na to, że tej zimy nie będzie i materiały, jeśli wcześniej nie kupimy, to później w okresie zimowym są problemy z solą, z piachem, ze względu na warunki atmosferyczne, ale też na rynku. Ceny też chyba idą teraz do góry.
Tak, oczywiście, wtedy ceny idą w górę, ale też nie jest dostępna sól.
Panie starosto, dużo takiej soli, dużo takiego piachu potrzeba?
No to są już? Kilkadziesiąt ton soli, kilkadziesiąt ton piachu, ta mieszanka jest odpowiednio dobierana i zrobimy to z zapasem, a więc duże pieniądze przeznaczamy na to, żeby ten materiał i sprzęt zabezpieczyć.
A potem trzeba to posprzątać, prawda? I też to są koszty duże, kiedy zalega ten piach na drogach.
No niestety tak, tak to wygląda.
Czy jakieś inwestycje przewidujecie teraz jeszcze, jeśli chodzi o drogi? Bo jeszcze mamy ładną pogodę i na wiosnę, czy się przygotowujecie, bo przecież też budżet planujecie.
Oczywiście są wnioski składane przez zarząd radnych, przez mieszkańców powiatu i my to wszystko chcemy uwzględnić. W tym roku mogę powiedzieć, że udało nam się wprowadzić do budżetu inwestycje i tych inwestycji aż odcinków dróg aż 33.
One są wprowadzone czy częściowo są już zrealizowane?
Częściowo już są zrealizowane i w trakcie realizacji, a więc w tym roku udało nam się wyremontować i w trakcie jesteśmy prawie 25 kilometrów dróg.
To powiedzmy, panie starosto, ile kosztuje jeden kilometr mniej więcej zrobienia takiej drogi, bo ktoś powie, co to jest 22 kilometry, co to jest 5 kilometrów, ale to są ogromne koszty.
Kilometrowa droga powiatowa o szerokości 5,5 metra w granicach 700?800 tysięcy.
Jeden kilometr?
Jeden kilometr. Teraz pomnożyć to razy te kilometry, które państwo zrobili, to są naprawdę wielkie pieniądze.
Tak, to jest cena za remont takiej drogi, a przebudowa kosztuje już w milionach.
No tak, to jeszcze wodociągi, inne rzeczy, pobocza. Ale podbudowa drogi, jak jest wymieniana, to już jest to w milionach i przebudowa kosztuje około miliona, 600, 700 do 2 milionów.
Panie starosto, która droga jest taka dla pana najważniejsza, że została zrobiona albo jest w trakcie, o której tak można powiedzieć, że fajnie, że jest?
Jest tych dróg zrobionych... Odcinków 33 i tak naprawdę wszystkie dla mnie są ważne, a strategicznymi drogami są te, które łączą powiaty. Nie ukrywam, że niektóre drogi nie spełniają kryteriów dróg powiatowych, ale robimy, bo są wnioski mieszkańców, wójtowie się włączają, to chcemy z wójtami współpracować i robimy te drogi, które wskazują nam samorządy gminne. Dla mnie strategiczne drogi to droga, która łączy powiat piotrkowski z powiatem opoczyńskim, z powiatem radomszczańskim, bełchatowskim. Są takie drogi, które tak naprawdę są strategiczne i my sugerujemy się też natężeniem ruchu. Jeśli jest to natężenie ruchu duże, jest tranzyt, jest dużo samochodów, które przewożą towary, no to te drogi chcemy wyremontować. To jest na przykład Jeżów, Bujny. Jest to droga, która łączy Piotrków Trybunalski z gminą Bełchatów i tą drogę będziemy remontować. Jest już jeden odcinek w tym roku wyremontowany.
Panie starosto, to są drogi, o których pan wspomina, że już właściwie są jakby w trakcie, ewentualnie zakończone. Czy jest taka droga, do której się przygotowujecie i już wiecie, że w budżecie, który będzie uchwalony, miejmy nadzieję, to też trzeba będzie znaleźć środki?
Jest kilkanaście takich dróg. My na przyszły rok też chcielibyśmy zabezpieczyć około 20 milionów na te inwestycje.
Czyli też około 20 kilometrów, można tak to przeliczyć, czy niekoniecznie?
Jeśli ceny by były podobne na poziomie tego roku, tak naprawdę to uda się nam zrobić blisko 20, a nawet może więcej, jak się włączą gminy jeszcze w to.
A łatwo znaleźć wykonawcę w tej chwili? Czy oni są bardziej tacy wymagający, chcą więcej, państwo muszą negocjować?
Ja wiem, że to się przetargi odbywają, niemniej jednak czasami firma mówi: nie, no za te pieniądze to my nie przystąpimy w ogóle do tej pracy. My jako powiat jesteśmy zadowoleni z rozstrzygnięcia przetargów, ponieważ kilka firm startowało do tych przetargów i ceny były, no takie, powiedziałbym, do przyjęcia, tak, no takie normalne.
I w ogóle, jeżeli już jesteśmy przy tych inwestycjach, to ten budżet, bo myślę, że pan starosta już wie, jaki by chciał budżet, ten budżet zakłada na przykład nie tylko wydatki na drogi, będą inne również inwestycje, które chciałby pan, żeby radni zaopiniowali pozytywnie.
Oczywiście, że tak. Cały czas staramy się, aby termomodernizacje były wykonywane, abyśmy infrastrukturę sportową poprawiali i pracujemy nad tym, żeby dokupić urządomaty, które się sprawdzają w starostwie.
No właśnie, rozmawialiśmy ostatnio, podobno bardzo dobrze się sprawdzają.
Tak, to jest komfort dla mieszkańców, którzy tak naprawdę w godzinach tych urzędowych nie mogą odebrać sobie dokumentów i to rozładowuje kolejki w wydziale komunikacji, w geodezji. Jest to dobre rozwiązanie.
Ja już się kiedyś pytałam, ale może przypomnijmy, czy wy jesteście również w tym eksperymencie czterech dni pracy w tygodniu?
Jesteśmy w tym projekcie skróconego czasu pracy.
Jest pan zadowolony?
Nie jestem zadowolony do końca, ponieważ tam, gdzie się obsługuje petentów, klientów naszych, jest to utrudnione i nie wiem, czy będziemy wchodzić i korzystać w przyszłym roku z tych udogodnień, ponieważ raczej jest to niemożliwe.
Panie starosto, to jeszcze pytanie a propos tego, że zbliża się sezon zimowy. Państwo mają Powiatowe Centrum Przesiadkowe, ono się pięknie prezentuje. W zeszłym roku sama tam byłam w czasie, kiedy był ten okres takiej ostrej zimy i tam było dużo ludzi w kryzysie bezdomności. Oni chwalili sobie, bo było ciepło, było spokojnie, było cicho, ale czy wy macie z tego powodu też problemy jako organizatorzy i właściciele tego?
Oczywiście, że mamy problemy, ponieważ bezdomność jest problemem globalnym, nie tylko w powiecie piotrkowskim, ale w naszym całym kraju, na całym świecie. Nigdy się nie zlikwiduje tego, żeby osoby były w kryzysie bezdomności. Jest coraz więcej nawet tych osób. Ta inwestycja powstała, aby zapewnić komfort dla korzystających z centrum przesiadkowego, którzy korzystają z transportu publicznego. Oni są grzeczni i spokojni, chyba nie macie takich incydentów, że jest jakaś agresja, tylko po prostu przebywają tam.
Różne są sytuacje, ale tak...
Nie wszystko wiemy. Różne sytuacje są, interweniuje policja, interweniuje straż miejska.
I co będzie w tym roku?
No właśnie. Prowadzony został regulamin przed wakacjami, żeby rozwiązać tę bezdomność. Tam jest w tym regulaminie kilka zapisów o zakazach, o przebywaniu, a nie korzystaniu z centrum przesiadkowego. Przeznaczenie, które tak naprawdę jest dedykowane dla tych, którzy mają przyjść, poczekać na autobus, odpocząć sobie i w spokojnych warunkach przebywać tam, a nie nocować.
No tak, to jest prawda, tylko że, panie starosto, co z tymi ludźmi zrobić? Bo chronią się tam przed mrozem, przed śniegiem, gdzie mogą. Jest noclegownia, ale jest zakaz przebywania tam pod wpływem alkoholu.
No można powiedzieć, sami są sobie winni, no ale to są ludzie w nałogu. I teraz, czy na przykład starostwo ma takie miejsce, gdzie z powiatu bezdomni mogliby się znaleźć, czy raczej nie ma czegoś takiego?
No my akurat nie dysponujemy takim miejscem, ale w mieście są takie miejsca i ci, co tam lądują, że tak powiem, na te noclegi, oni mają zawsze propozycje i mają alternatywę.
Ale nie chcą.
Nie chcą, tak, tylko wolą takie dworce, takie przytulne dworce albo centra przesiadkowe.
No bo wasze jest przytulne, to trzeba powiedzieć, ciepło. Wyremontowane, ciepłe i nic nie mielibyśmy przeciwko, gdyby nie był robiony przez te osoby bałagan tam, kolokwialnie mówiąc.
No to jest, tak delikatnie mówiąc jeszcze, panie starosto, a w tej sytuacji wy możecie wyprosić tych ludzi, jak macie regulamin, na przykład policja, straż miejska piotrkowska, macie prawo wyprosić ich?
My nie robimy tego, tylko robią to służby, bo jeśli ktoś chce już spędzić tę noc, a nie dopuszcza się do nadużyć alkoholu czy takiego życia tam towarzyskiego, no to my przymykamy oko, ale jest często to właśnie połączone z tymi różnymi takimi zdarzeniami, które nie są akceptowane wśród społeczeństwa, wśród normalnych ludzi, żeby tam sobie uprawiać jakieś tam... No nazwijmy to dziwne sytuacje, które nie powinny mieć miejsca w centrum przesiadkowym.
Przesiadkowym.
Panie starosto, wy macie tam kamery?
My mamy tam monitoring, ale i ten monitoring jest udostępniany. Nieraz jest to nieuniknione, ponieważ w takich miejscach, no niestety w tych czasach musi być to monitorowane.
Nie no oczywiście, im więcej tych kamer, im więcej monitoringu, tam jest chyba też ochroniarz, który cały czas przebywa, bo też widziałam i to też jest pewnego rodzaju jakieś zabezpieczenie.
Jest to zabezpieczenie. Tak naprawdę staramy się, żeby jak najprzytulniej tam było i tak naprawdę w normalnych warunkach wszyscy mogli z tego korzystać.
A sprawdza się tak z pana tego, co słyszy pan, jakie docierają informacje, sprawdza się to Powiatowe Centrum Przesiadkowe po tym remoncie?
Oczywiście, że tak, bo tak naprawdę bez tego w warunkach tych jesiennych, zimowych trudno czekać na autobus minus tam 12, 15, te 15?20 minut.
A może się zdarzyć.
Tak, a może się zdarzyć, no bo tak naprawdę, żeby to skoordynować z koleją i z naszym transportem publicznym, to jest ciężko.
Piotr Łączny, starosta powiatu piotrkowskiego, gość Strefy FM Piotrków. Dziękujemy bardzo, do usłyszenia i do zobaczenia.
Dziękuję bardzo, do widzenia państwu.