O Tym Się Mówi
•
10.09.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi cały czas. Witamy wszystkich bardzo serdecznie. Beata Hołubowicz-Stachaczyk przed mikrofonem, a w studiu Strefy FM Piotrków Joanna Suszko-Bąkiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Piotrkowie. Dzień dobry, pani dyrektor. Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.
Pani dyrektor, Centrum Usług Społecznych ? czy jest szansa, że to w Piotrkowie będzie działać, a może już działa, a może w najbliższym czasie?
No, aktualnie jesteśmy cały czas jeszcze Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie, nie CUS-em. CUS, czyli Centrum Usług Społecznych, jest instytucją, która może powstać albo obok ośrodka pomocy społecznej, ale dotyczy to tylko i wyłącznie miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców, albo ośrodek pomocy społecznej może się przekształcić w Centrum Usług Społecznych. Czy nasz ośrodek się będzie przekształcał? Aktualnie robimy wszystkie działania w tę stronę, żeby do tego doszło. Natomiast termin, kiedy ośrodek zostanie przekształcony, myślę, że będzie dość odległy. Nie jest to proste zadanie, gdyż trzeba się przygotować do tego, żeby to centrum mogło powstać. Przede wszystkim kadra musi być do tego przeszkolona i musimy cały czas jeszcze informować społeczeństwo, co to jest Centrum Usług Społecznych. Bo niektórzy uważają, że jest to zupełnie inny twór niż ośrodki pomocy społecznej. To nie jest prawda, dlatego że struktura pomocy społecznej, taka jak jest aktualnie, nadal pozostaje. Natomiast dokładamy do tego usługi społeczne i koordynację tych usług społecznych.
Ale to jest chyba bardzo ważne, bo to jednocześnie można zorientować się, kto potrzebuje tej pomocy i od razu tę pomoc, te usługi przydzielić, prawda? Jest łatwiej dla was, pracowników, i lepiej dla mieszkańców miasta.
Dokładnie tak, pomimo że nie przekształciliśmy się jeszcze w Centrum Usług Społecznych, to na terenie naszego miasta... rozwijają się usługi społeczne i są one oferowane mieszkańcom, którzy potrzebują różnych form wsparcia.
Czy to jest tak, że państwo koordynują właśnie te usługi, że mimo tego, że to nie jest jeszcze centrum, to macie na to wpływ, to jest wasza działka? Jak to wygląda w praktyce?
Te, które są realizowane aktualnie przez nasz ośrodek w jakimś wymiarze, mamy wiedzę o nich, kierujemy ludzi do objęcia taką formą wsparcia. Natomiast aktualnie pracujemy nad bazą danych, która będzie dostępna od przyszłego roku, w której będą zawarte informacje dotyczące wszystkich podmiotów na terenie miasta Piotrkowa Trybunalskiego, które będą realizowały usługi społeczne. Wtedy też łatwiej będzie mieszkańcom znaleźć informacje na temat, może nie przysługujących, tylko na temat możliwości pozyskania wsparcia w formie konkretnej usługi, której człowiek będzie potrzebował.
No właśnie, bo pani dyrektor, ja już wcześniej poruszałam ten temat, że to jest bardzo ważne, bo my często mamy programy dla seniorów, dla dzieci, ale to są właśnie osoby, które są jeszcze często zdrowe, często mają siłę, mogą wyjść do ludzi, ale coraz więcej jest takich osób i osób niepełnosprawnych, o których zaczęło się mówić i zaczęło się doceniać te osoby, i również osób starszych, które potrzebują konkretnych usług. I to chyba musimy iść w tym kierunku głównie.
Dokładnie tak, dlatego w ubiegłym roku rozpoczęliśmy takie badania ankietowe na terenie miasta, efektem których powstała diagnoza potrzeb i potencjału mieszkańców miasta Piotrkowa Trybunalskiego.
No właśnie, jak to wypadło? Diagnoza jest takim dokumentem, który pokazuje nam, w którą stronę należy rozwijać... i w jakim obszarze należy rozwijać usługi społeczne? Jest dokumentem obowiązkowym w Centrum Usług Społecznych, natomiast nieobowiązkowym na terenie, w którym CUS nie funkcjonuje.
My podjęłyśmy się sporządzenia takiego dokumentu, bo jest on bardzo potrzebny. Wyniki diagnozy są dostępne na stronie Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Piotrkowie oraz Urzędu Miasta. Po opracowaniu dokumentu, na etapie procedowania, zostały wyznaczone rekomendacje. Jest ich siedem. Rekomendacje przede wszystkim zmierzają ku temu, żeby uporządkować usługi, które już funkcjonują na terenie miasta, bo jest ich sporo, natomiast nie zawsze przepływa informacja i mieszkaniec nie zawsze ma wiedzę, jakie usługi funkcjonują. Poza tym w rekomendacjach wskazane zostały takie obszary jak wsparcie rodzin, jak wsparcie osób z niepełnosprawnościami, jak aktywizacja potencjału społecznego i wolontariatu, a także rozwój miejsc, które miałyby służyć młodzieży.
Pani dyrektor, ale to są takie bardzo ogólne. To i tak państwo realizują wiele takich usług i tak jak pani powiedziała, być może, że trzeba przesunąć procentowo, których potrzeba więcej, których mniej, ale tak naprawdę to na przykład coraz częściej mówi się o zdrowiu psychicznym. Czy my mamy takie potrzeby wsparcia psychicznego, bo często się wstydzimy o tym mówić, że chodzić do psychologa, do psychiatry, to jest wstyd. Natomiast w dzisiejszych czasach coraz więcej osób ma kłopot, mówiąc nawet potocznie, z pogubieniem się. Czy tu państwo też widzą taką potrzebę, że trzeba mieszkańców wesprzeć?
Przede wszystkim młodzież, jeżeli chodzi o kwestię usług psychologicznych. Czyli jest taka potrzeba. Oczywiście, że tak. W szkołach... Nie wiem, czy wszystkich. Jest takie stanowisko jak stanowisko psychologa, ale okazało się, że jest ono niewystarczające. Dlatego funkcjonuje w naszym mieście poradnia psychologiczno-pedagogiczna, pomarańczowa linia, która prowadzi zajęcia indywidualne i zajęcia wspierające rodziny. I są to takie instytucje, które w ciągu roku świadczą pomoc w różnej formie i w różnym wymiarze. One są najczęściej bezpłatne, te usługi psychologiczne, no bo psychiatryczne to już jest potrzebny lekarz, natomiast psychologiczne w tych poradniach najczęściej to są bezpłatne.
Pani dyrektor, ale jeszcze tak się zastanawiam nad jeszcze jedną rzeczą. My mówimy znów o tych potrzebach psychologicznych młodego pokolenia, bo to jest przyszłość, ale często mamy na przykład coraz dłużej żyjących rodziców, coraz częściej musimy dać im opiekę, coraz częściej borykamy się z tym, że my pracujemy, rodzice, sąsiedzi, opiekunowie muszą być w pogotowiu, żeby tym ludziom pomóc. I tu często ten czynnik psychologiczny też jest niezbędny. Czy takie potrzeby też odnotowano, że na przykład praca ze starszymi osobami niepełnosprawnymi, czy tutaj na przykład też jakieś usługi, które spowodują, że odciąży nas to trochę?
Nie prowadziłyśmy takich badań, jeżeli chodzi o kwestię wsparcia psychicznego osób starszych, ale do osób, których docieramy, na pewno dużym wsparciem jest praca socjalna prowadzona przez pracowników socjalnych.
I za chwilę o tych pracownikach ja bym chciała, pani dyrektor, też powiedzieć, bo mam wrażenie, że mówimy o wszystkich w naszym otoczeniu, natomiast pracownik socjalny jest troszkę tak jakby pomijany, a wykonuje, no powiem kolokwialnie, kawał świetnej roboty.
Ja tylko przypomnę, że naszym gościem jest Joanna Suszko-Bąkiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Piotrkowie.
Pani dyrektor, my możemy dalej rozmawiać, dołączyli do nas również słuchacze internetowi i no właśnie, ile pani ma pracowników, którzy wykonują tę ciężką pracę, bo i ta diagnoza, i przygotowanie tego, to było chyba zbieranie opinii. Chodzili państwo i zbierali te opinie, prawda? Czy można było zgłaszać je elektronicznie, więc to kawał świetnej roboty.
Do opracowania diagnozy służyły nam przede wszystkim ankiety, które były podzielone na dwie części. Ankiety skierowane były do osób dorosłych i do dzieci osobno.
Kto był bardziej wylewny, dzieci czy osoby starsze? Kto chętniej?
Osoby dorosłe, kobiety z wyższym wykształceniem. Te osoby, te kobiety chciały mówić, tak?
Tak, tak nam wyszło z analizy ankiet. Oczywiście w diagnozie nie ma tylko i wyłącznie analizy ankiet, tylko znajduje się jeszcze analiza różnych dokumentów i strategii. Poza tym to jest anonimowe, prawda?
Tak. To nie jest tak, że te wyniki są przypisane do konkretnej osoby.
No dobrze, ale pani dyrektor, ilu tych pracowników jest, bo tu mówimy o diagnozie, ale na co dzień to jest dużo innych prac, które państwo wykonują, chodzą również do osób potrzebujących, pomagają, kontrolują, sprawdzają. Jak to wygląda na co dzień? Ile takich osób?
W Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie aktualnie zatrudnionych jest 39 pracowników socjalnych.
Czyli mało.
Łącznie z pracownikiem, który prowadzi pracę z osobami opuszczającymi pieczę zastępczą.
Wiele lat takie przeświadczenie królowało w Polsce.
To ja powiem, co robi pracownik socjalny. Że praca pracownika socjalnego jest misją. Ja się z tym absolutnie nie zgadzam.
A ja tak właściwie to od jakiegoś czasu czuję, że państwo są niedoceniani.
Oczywiście. Właśnie nikt nie mówi o tym, że to jest ciężka, wymagająca praca, często z ludźmi, którzy sami potrzebują pomocy, a państwo muszą ich wspierać i umieć do nich podejść. Czy ja mam rację?
Dokładnie tak. Chciałam zauważyć, że pracownikiem socjalnym może zostać osoba, która jest wykształcona, więc dla mnie osoba, która decyduje się na to, żeby podjąć zawód pracownika socjalnego, jest przede wszystkim wysoko wykwalifikowanym specjalistą z multidyscyplinarną wiedzą, bo to nie jest wiedza tylko i wyłącznie z jednego zakresu, tylko jest to ogrom wiedzy od postępowań administracyjnych przez szereg ustaw, uchwał. Ale mi się wydaje, że też miękkie kompetencje, bo jeżeli człowiek nie ma empatii albo z kolei jest sam z problemami, to nie da rady po prostu tego wykonywać. Oprócz tego, że pracownik socjalny powinien się cechować i cechuje się wysoką empatią, to także na pewno samodyscypliną, bo ważne jest nasze zdrowie psychiczne, żeby nie przenosić pracy do domu.
Często też się mówi, że te panie w opiece piją kawę.
Oczywiście, że piją, jak każdy inny człowiek w godzinach od 7.30 do 15.30, ale w tym międzyczasie od picia kawy, soku i wody mineralnej wykonuje szereg czynności, poczynając od tego, że przeprowadza wywiady środowiskowe. Chodzi na zeznania do sądu, do prokuratury, odwiedza rodziny, prawda, bo to też jest często tak, że państwo mają wizytę.
Oczywiście, to jest podstawowa praca pracownika socjalnego, czyli prowadzenie tej pracy socjalnej i sporządzanie druku wywiadu środowiskowego.
To jest tak, pani nie musi sobie wyobrażać, bo pani to zna na co dzień, natomiast my wiemy, że czasami puka się do drzwi, spotykamy się pewnie, spotykają się państwo z różnym odbiorem: ?Po co tu pani przyszła, po co pan tu przyszedł, ja pani nie wpuszczę.? I to są często przykre sytuacje, bo nie sądzę, żeby z kwiatami was witali w wielu wypadkach.
Czasem się zdarza.
Zdarza się, to to jest taki kwiatek do wszystkich. Ale rzeczywiście spotykamy się na co dzień z takimi sytuacjami, które są niemiłe, niejednokrotnie bywały sytuacje, kiedy musiałyśmy złożyć zawiadomienie do policji ze względu na to, że pracownik bał się o swoje zdrowie i życie bądź o zdrowie i życie swoich członków rodziny.
Pani dyrektor, a tyle mówi się na temat rodzin zastępczych też i często jest tak, że słyszymy, że dzieci potrzebujących jest coraz więcej, chociaż mamy coraz więcej dobra dookoła, a z drugiej strony, no nie chcą ci ludzie nie tylko rodzić własnych dzieci, a cóż dopiero zajmować się obcymi dziećmi. I myślę, że Piotrków też ma z tym problem.
Nie tylko Piotrków, w całej Polsce jest ten sam problem. Myślę, że w naszym mieście jesteśmy na tej dobrej pozycji, że mamy chyba tylko jedno niewykonane postanowienie sądu mówiące o tym, że dziecko powinno trafić do pieczy zastępczej. Natomiast w dużych miastach w Polsce są ogromne problemy z tym. Jest to skutkiem reformy, jaka przeszła przez pieczę zastępczą, ograniczenie liczby wychowanków w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Natomiast jeżeli chodzi o kwestię nieprawidłowości w sprawowaniu opieki nad dziećmi, one nadal są i nigdy chyba nie będzie tak, że ich po prostu nie będzie, choćby w rodzinie pracował sztab specjalistów. Bo proszę państwa, ani pracownik socjalny, ani asystent rodziny nie ma złotej różdżki. Możemy pracować przez wiele miesięcy i wiele lat, ale nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć tego, co może się zadziać w rodzinie.
Pani dyrektor, a jaka usługa jest w tej chwili, usługa, to co państwo robią dla ludzi, taką nowością, której kiedyś nie było? Bo nam się Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie właśnie kojarzy z tym, że państwo opiekują się rodzinami w kryzysie, że państwo wspierają finansowo te niektóre rodziny, opiekujecie się niepełnosprawnymi. Co takiego nowego się podziało, które jest symbolem dzisiejszych czasów?
Rozwijamy usługi społeczne. Aktualnie, jeżeli chodzi o kwestie rodziny, bardzo sprawdzają się grupy wsparcia. Grupy wsparcia, które są prowadzone dla rodzin zastępczych. Czyli kiedyś tego nie było.
Nie było.
A teraz państwo wspierają nawet psychologicznie te rodziny i te osoby, czy nie tylko?
Nie tyle psychologicznie, co osoby, które się zbierają w ramach grupy wsparcia, same się wspierają nawzajem. Czyli wy inicjujecie, ale one później wykonują tę robotę, nawet nie wiedząc, że się tak dobrze wspierają.
Dokładnie tak. Zdarzają się też sytuacje, kiedy zapraszamy różnych specjalistów z terenu miasta Piotrkowa Trybunalskiego do uczestniczenia w takiej grupie wsparcia. Ja bardzo serdecznie z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim osobom, które się zaangażowały w taką grupę wsparcia i znalazły czas na to, żeby opowiedzieć naszym rodzinom o konkretnych sytuacjach, które mogą mieć miejsce.
Joanna Suszko-Bąkiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Piotrkowie, gość Strefy FM Piotrków. Dziękujemy bardzo i wszystkiego najlepszego wszystkim pracownikom socjalnym, bo niedługo ten dzień, ich święto.
Dziękujemy bardzo. Bardzo serdecznie dziękujemy. Do usłyszenia.