O Tym Się Mówi
•
04.09.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi cały czas. Zapraszamy na O Tym Się Mówi przed mikrofonem Beata Hołubowicz-Stachaczyk.
Dzień dobry w FM Piotrków. Gość Paweł Jabłoński, koordynator w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Piotrkowie.
Dzień dobry, panie Pawle.
Dzień dobry, pani redaktor, witam wszystkich mieszkańców Piotrkowa.
Panie Pawle, kto to jest koordynator w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym?
Pani redaktor, jak sama nazwa mówi, koordynuję działania wewnątrz spółki. Prezes w spółce jest od wyznaczania kierunków, ja natomiast jestem od wdrażania tego i działań operacyjnych.
Ile pan jest na tym stanowisku?
Pierwszego października będzie równo rok.
Czyli widać, że dogadujecie się państwo z panem prezesem. Natomiast w przestrzeni publicznej swego czasu pojawiły się takie informacje, że pan jest z nadania, po znajomości, że tutaj w to wszystko był włączony pan poseł Adrian Witczak. Jak to naprawdę jest?
Pani redaktor, na stronie spółki pojawił się konkurs, był ogólnodostępny, każdy mógł wziąć w nim udział. Zgłosiła się jedna osoba, ja, i udało mi się uzyskać stanowisko koordynatora współpracy.
Czyli normalnie konkurs był ogłoszony i pan wziął udział w tym konkursie, wygrał pan konkurs.
Tak jest.
Dobrze, to przejdźmy teraz do tego, co się dzieje w Miejskich Zakładach Komunikacyjnych w Piotrkowie. Ja tylko przypomnę, że niedawno informowaliśmy, rozmawialiśmy z pracownikami Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego. Tam pracownicy weszli w spór zbiorowy, związki zawodowe miały do państwa wielką pretensję, mówię o władzach tej spółki. Jaka jest sytuacja dzisiaj?
W tym momencie sporu zbiorowego nie ma. Wycofano. Zarząd spółki ze związkami zawodowymi doszedł do porozumienia. W tym momencie pracujemy normalnie.
Tam chodziło o wypłaty premii, o inflację. Czy to zostało pozytywnie załatwione?
Pani redaktor, układ zbiorowy spółki jest taki, że niezależnie od sytuacji ekonomicznej spółki, podwyżka o ten stopień inflacji pracownikom się należy. I to pracownicy w tym roku dostali.
Jest tak, że w przestrzeni publicznej również są tego typu informacje, że władze miasta, no w tym urząd miasta, obojętnie jak na to patrzeć, muszą dokładać ponad 25 milionów rocznie do waszej działalności. Jak to jest naprawdę? Czy to rzeczywiście jest aż tyle i na co te pieniądze są przeznaczane?
Rzeczywiście koszty spółki są w tym momencie na poziomie około 26 milionów i często słyszę w przestrzeni publicznej w Piotrkowie Trybunalskim, że w Bełchatowie, że w Tomaszowie jest taniej. Tylko że w Tomaszowie wykonuje się znacznie mniej tych wozokilometrów i rozkład jazdy jest zdecydowanie okrojony.
A ile jest u nas tych wozokilometrów?
W Piotrkowie to jest na poziomie milion siedemset tysięcy. W Tomaszowie rocznie to jest około 350 tysięcy kilometrów mniej i to kosztuje.
To jest prawie jedna trzecia względem Piotrkowa. Te 350 tysięcy kilometrów robi sporą różnicę, jeśli chodzi o całość wozokilometrów.
Natomiast również struktura kosztów spółki jest zdecydowanie inna jak w Tomaszowie na przykład, dlatego że autobusy w Piotrkowie są własnością miasta i spółka te autobusy dzierżawi. Natomiast w Tomaszowie one są na wyposażeniu spółki, a część autobusów jest użyczona bezpłatnie spółce.
Czyli powiedzmy jasno, autobusy nie należą do spółki MZK, tylko należą do miasta.
30 nowych autobusów firmy Solaris należy do miasta, które są dzierżawione, natomiast 10 pojazdów MAN należy do spółki.
A propos biletów. Państwo pobierają pieniądze za bilety, natomiast gdzie trafiają te pieniądze? To są pieniądze dla spółki, czy to są pieniądze, które trafiają do miasta?
Jeśli chodzi o sprzedaż biletów, to jeszcze parę lat temu wszystkie wpływy były do spółki, natomiast w tym momencie zyski ze sprzedaży biletów trafiają do miasta, do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Czyli powiedzmy sobie, z tych 25?26 milionów część tych pieniędzy miasto odzyskuje?
Tak, w kosztach dzierżawy autobusów oraz właśnie z biletów.
A budynki, teren do kogo należy? Do miasta czy do MZK?
Budynki również należą do miasta, również te budynki od miasta dzierżawimy. My jesteśmy spółką typowo operatorską.
Czy coś się zmieniło przez ten rok, kiedy pan objął stanowisko koordynatora na plus? Czy oprócz tego, że dogadaliście się, porozumieliście się z pracownikami, to jeszcze poszliście do przodu, bo MZK zawsze miały taką opinię, jaką miały?
Dużo pracy wykonane przez ten rok, zmiany wewnętrzne, czyli zmiany organizacyjne w spółce.
Na korzyść, myśli pan, że?
Oczywiście, że wszystkie decyzje, które podejmuje zarząd, są na korzyść spółki. One są również rekomendowane wynikami planu naprawczego, który niedawno odebraliśmy. Mamy ten plan naprawczy i niebawem będziemy mogli trochę o nim więcej porozmawiać.
A co ten plan naprawczy zrobi? W sensie będzie mniej pieniążków potrzeba na działalność spółki?
Ja myślę, że na pewno ograniczy nadmierny wzrost kosztów spółki, czyli wyhamuje, bo ta dynamika była bardzo duża w ostatnich latach. Na pewno teraz zostanie to trochę spłaszczone, ale koszty de facto będą rosnąć, bo wiemy, jak to ceny prądu, ceny paliw są bardzo niestabilne, więc te koszty i tak będą rosnąć.
A propos prądu, mówiło się, że macie więcej tych autobusów elektrycznych w stosunku do ładowarek. Dajecie radę, ładujecie te autobusy, nie ma problemu?
Nie ma, bez problemu sobie poradziliśmy z dodatkowym taborem elektrycznym.
A co z wozokilometrem? Ile kosztuje w Piotrkowie, a ile na przykład w Tomaszowie, bo pan tam jest radnym i na pewno pan się doskonale orientuje.
W Piotrkowie jest to koszt 15,52 za wozokilometr, w Tomaszowie to jest około 13,50, w Pabianicach to jest około 13,52. Ale tak jak mówiłem wcześniej, ta struktura kosztów jest u nas w spółce zupełnie inna i gdyby nie koszty dzierżawy, to tak naprawdę jesteśmy na tym samym poziomie kosztowo jak inne spółki w regionie.
Wiem, że przyniósł pan taką ładną tablicę, możemy ją pokazać do kamery dla tych, którzy nas oglądają na Facebooku. Zmieniliście trochę możliwość kupienia biletu, poszliście do przodu, wreszcie. Co się takiego zmieniło?
No tutaj też się, pani redaktor, dosyć sporo zmieniło. Z dostawą nowych autobusów przede wszystkim w autobusach pojawiły się biletomaty. Za pomocą karty kredytowej lub telefonu możemy kupić bilet.
Czyli już nie u kierowcy i mieć trzeba było odliczone pieniążki.
Można nadal u kierowcy, ale rekomenduję kupowanie właśnie w sposób elektroniczny. Natomiast prowadzimy również sprzedaż przy pomocy aplikacji mobilnych. Powiem tutaj, że współpracujemy z firmą Mobilet i GoPay. To jest ważne, dlatego że mieszkańcy powinni wiedzieć, gdzie można takie bilety zakupić.
Natomiast od 1 października wchodzimy we współpracę z nową firmą z biletem, gdzie pasażerowie będą te bilety mogli zakupić.
Co się zmieni? Przede wszystkim zmieni się możliwość aktywowania biletu. Do tej pory aktywowanie biletu odbywało się poprzez kliknięcie w aplikacji "Aktywuj", co powodowało, że kontroler biletów nie miał możliwości zweryfikowania, kiedy doszło do jego zakupu. W tym momencie przy wejściu będzie można zeskanować kod QR i wtedy bilet będzie aktywny.
Czyli wyszliście do młodych i to jest bardzo ważne, bo osoby starsze jeździły autobusami, natomiast młodsi niechętnie, być może, że w tej chwili, kiedy są takie ułatwienia, będzie można korzystać z tych autobusów.
Panie Pawle, czy jeszcze coś ważnego na temat MZK w Piotrkowie chciałby pan powiedzieć, bo chciałabym też porozmawiać z panem jako radnym Tomaszowa, zapytać się, co się tam dzieje, ale być może te autobusy też są ważne w Piotrkowie.
Tak, myślę, że mogę powiedzieć, że o planach na przyszłość...
To tak króciutko poprosimy.
Cały czas rozwijamy systemy dystrybucji i sprzedaży biletów, odświeżamy flotę. Niebawem refreshing przejdzie nasza stacja benzynowa, również będą nowości dla klientów stacji diagnostycznej.
No tak, bo macie też stację diagnostyczną, która przynosi określone pieniążki dla spółki, stacja benzynowa. A czy zmienią się trasy autobusów, bo często narzekaliśmy na to, że te autobusy jeżdżą jakoś dookoła, długo trzeba czekać. Czy to jest w waszej gestii, czy to jest w gestii ZDiUM-u?
Za opracowanie rozkładu jazdy odpowiada Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta w Piotrkowie Trybunalskim, natomiast my MZK ten plan realizujemy.
Będziecie coś próbować porozumieć się ze ZDiUM-em, żeby zmienić te trasy, czy na razie jest to odległa przyszłość?
Od 1 września obowiązuje nowy rozkład jazdy, część tras została zmieniona, wiele linii również zostało wydłużonych, także zmiany zdecydowali na plus.
Czyli idziemy do przodu, zobaczymy, jak to będzie szło. Paweł Jabłoński teraz jako radny Rady Miejskiej w Tomaszowie. Co się tam dzieje w tym Tomaszowie, bo do nas docierają takie informacje, że raz jest tak rada poukładana, raz tak, państwo walczą jako radni opozycyjni z prezydentem Witko. Jak to wygląda na co dzień?
No rzeczywiście, ta dynamika zmian w naszym samorządzie jest bardzo duża. Rzeczywiście na początku kadencji my jako Koalicja Obywatelska zwyciężyliśmy te wybory, wprowadziliśmy ponad dziewięciu radnych do Rady Miasta. To jest to rekord. W tym momencie mamy pięciu radnych.
Czyli rozumiem, że prezydent Witko potrafił tak koordynować swoje działania, że tych czterech radnych przeszło na stronę pana prezydenta.
Tych czterech radnych przeszło na stronę pana prezydenta, potrafił ich różnymi sposobami zachęcić.
To może jest dobry.
No, mam dosyć odmienne zdanie, natomiast rzeczywiście tę większość w Radzie Miejskiej utraciliśmy. Pan Witko ma większość w Radzie Miasta.
Co to oznacza dla was, dla Koalicji Obywatelskiej, ale też i dla miasta Tomaszowa?
Na pewno... Daje nam to, że musimy jeszcze bardziej ciężej pracować. W roli opozycji jest trudniej i tutaj odpowiadamy przed mieszkańcami.
No dobrze, ale panie Pawle, czy to jest tak, że opozycja jest tylko dlatego, żeby była jakaś opozycja, nie bo nie, bo nie, bo jest zielone? Czy dlatego, że staracie się krytycznie podchodzić do tego, co prezydent Witko robi, patrzycie mu na ręce i mówicie: tak nie powinno być, to jest źle zrobione i tak dalej?
Tak, właśnie jest taka rola opozycji, aby dobre rzeczy chwalić, ale złe krytykować i wskazywać kierunki.
Oczywiście chwalicie czasami te rzeczy. Co pochwaliliście jako opozycja ostatnio?
Na przykład system informacji miejskiej, który w Tomaszowie uległ zmianie. To jest kierunek na plus, natomiast wiele działań pana prezydenta zblokowaliśmy. Tak jak na przykład, wiem, że teraz w przestrzeni publicznej w Piotrkowie często pojawia się temat śmieci. My w Tomaszowie rzeczywiście od osoby płaciliśmy 20 zł.
No tak, a u nas 35.
Tak, natomiast od 1 stycznia, i już niestety nie udało nam się tego zblokować, weszła opłata od metra sześciennego zużycia wody. Teraz mieszkaniec płaci 11,10 za metr sześcienny zużycia wody.
Czyli nie jest to już od osoby, tylko od tego, ile gospodarstwo domowe zużywa wody.
Dokładnie.
Czy to nie jest zdaniem pana bardziej sprawiedliwe?
Uważam, że jest to niesprawiedliwe, niekorzystne dla mieszkańców, a niesprawiedliwe jeszcze dlatego, że w domkach jednorodzinnych opłata jest od osoby. Czyli jest ten podział: zabudowa wielorodzinna od metra sześciennego zużycia wody, domki jednorodzinne od osoby.
A może to dlatego, że w tych wielorodzinnych jest kłopot z segregowaniem śmieci, trudno jest przypilnować mieszkańców bloków do segregowania śmieci i te koszty rozkładały się na osoby, które mieszkają w domkach jednorodzinnych.
To znaczy argumentacja kierownictwa miasta była zupełnie inna, że są osoby cudzoziemcy, którzy się nie meldują, a mieszkania są wynajęte. Tak i więcej osób jest w danym mieszkaniu, w związku z tym taka była argumentacja kierownictwa miasta. Natomiast chcę powiedzieć, że tam, gdzie mieszka jedna osoba, to jest średnie zużycie wody na osobę około czterech metrów, więc sobie proszę wyobrazić, że teraz opłaty za śmieci za osobę to jest koszt około 45 złotych na jedną osobę. Dane GUS-u mówią jednoznacznie: około cztery, cztery i pół metra średnio Polak zużywa miesięcznie, więc wzrost jest o ponad 100%, z 20 na 45.
Czyli to był problem, gdzie państwo jako radni próbowali krytykować. Co jeszcze jest takiego w Tomaszowie, co się w tej chwili panu nie podoba?
Śmieci już wiemy. Przede wszystkim, pani redaktor, brak transparentności.
Czyli co, nie potraficie się porozumieć z panem prezydentem, dowiedzieć się, na co wydaje pieniądze, dlaczego takie decyzje?
Pani redaktor, w Tomaszowie działa komisja rewizyjna, tak samo jak w Piotrkowie Trybunalskim. Plan pracy komisji rewizyjnej jest przyjmowany uchwałą i w planie komisji rewizyjnej była kontrola Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Tomaszowie Mazowieckim. Grupa radnych się zebrałaby kontrolować, natomiast władze spółki nie zezwoliły radnym na skontrolowanie jej, co uważam, że w Piotrkowie jest to niedopuszczalne, zwłaszcza że, powiem pani redaktor, mieliśmy taką sytuację, że jakiś czas temu jeden z radnych Piotrkowa Trybunalskiego z niespodziewaną kontrolą do nas przyszedł i został... obsłużony tak jak chciał, dostał dokumenty, wgląd do akt. To, co pan radny chciał otrzymać, otrzymał.
Rozumiem, panie Pawle, musimy kończyć. Tych tematów na pewno jest bardzo dużo. Ja zapraszam tutaj, bo bardzo nas interesuje dalej, co będzie z Miejskim Zakładem Komunikacyjnym.
Paweł Jabłoński, koordynator w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Piotrkowie, to dzisiejszy gość Strefy. Dziękujemy bardzo i do zobaczenia, i do usłyszenia.
Dziękuję bardzo, pani redaktor, dziękuję bardzo państwu.