O Tym Się Mówi
•
05.10.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. O tym się mówi. Marcin Cecotka, witam Państwa.
Moim gościem jest Renata Wojtczak, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Piotrkowie ? Mediateki 800-lecia.
Dzień dobry.
Dzień dobry, witam wszystkich.
I laureatka Złotej Wieży Trybunalskiej, więc po pierwsze gratulacje. Dużo ich pani przyjęła od czwartku?
Bardzo, bardzo dużo.
Ale decyzję kapituły poznaliśmy w czerwcu, prawda?
Tak, to było, bo tak przeważnie jest, że kapituła zbiera się w maju, w czerwcu, no i później ogłoszone są wyniki i czekamy do takiego uroczystego wręczenia, przygotowania wydarzenia, no i w tym roku akurat było to 1 października.
A nie wie Pani, dlaczego tak jest, że decyzję kapituły, opinia publiczna poznaje, no dajmy na to w czerwcu, a ceremonia odbywa się cztery miesiące później?
Ja tak naprawdę nie wiem. Ja też nie wiem. Właśnie nie pamiętam, bo może gdzieś się tam przewinęło w naszych spotkaniach, dlaczego tak jest, no ale mniej więcej jest to raczej organizowane pod koniec września, ponieważ pod koniec września mnie nie było, ja prosiłam o takie minimalne przesunięcie, więc dlatego to było 1 października.
No dobrze, nieważne, dlaczego tak się dzieje, ważne, że jest coś takiego jak Trybunalska. A za co pani tę nagrodę otrzymała? Jakie było uzasadnienie? Możemy je przypomnieć?
Znaczy tak, możemy je przypomnieć. To jest przede wszystkim... Oj, długie to uzasadnienie, bo widzę, że pani ma na kartce.
Tak, ja mam to spisane. Taka no moja aktywność, moja aktywność przez dziesięciolecia, która myślę w jakimś stopniu zbudowała tożsamość kulturalną naszego miasta i ogólnie rzecz mówiąc wymieniano nie tylko to, co robiłam z zakresu swojej pracy zawodowej jako bibliotekarka, jako działania społeczne, te aktywności wszystkie, które prowadzę, bo działam w kilku stowarzyszeniach, w tym ogólnopolskich też, takich, gdzie oczywiście zajmuję się moim zawodem wyuczonym, bibliotekarstwem, jednak...
No chcę polepszyć ogólnie stan i życie w sumie każdego pracownika kultury, bo myślę, że państwo nie wiecie, my jako jedyni zostaliśmy wykluczeni, chodzi nie o bibliotekarzy, tylko o całą kulturę, z tego, że nie mamy trzynastej jako finanse publiczne. Więc od dwudziestu paru lat już nas pozbawiono akurat tej nagrody, którą praktycznie... no i pracujemy cały czas nad tym na forum krajowym.
No tak, ale nie protestujecie jak przedstawiciele innych grup zawodowych.
No nie, bo ja nie wiem, czy tutaj protesty pomogą, raczej musimy używać argumentów, musimy używać, a nie protestów. Nie sądzę, żebyście mieli taką siłę przebicia jak górnicy na przykład.
No ale tak zupełnie poważnie, to co pani mówi o sobie i przypomina uzasadnienie, to jest tak, że kontrargument dla tych, którzy uważają, że nie powinna ta nagroda trafić do pani, bo to są pani obowiązki, prawda?
No tak, tylko ja mówię, tu się trzeba zastanawiać, bo bardzo często tak bywa, że laureaci są mierzeni przez pryzmat ich pracy zawodowej, tylko i wyłącznie, a tak to nie wygląda tak do końca, bo mogę powiedzieć na przykładzie już wspomnianej przeze mnie omawianej monografii Rawity-Witanowskiego, monografii Piotrkowa Trybunalskiego, że gdybym ja się ograniczała tylko do obowiązków służbowych, to by to nie powstało w tym czasie, kiedy obchodziliśmy 800-lecie, bo po pierwsze inicjatywa oczywiście wyszła ode mnie i bardzo, bardzo pomogły tutaj koleżanki z funduszy, kiedy jeżeli chcesz coś zrobić, musisz mieć pieniądze, tak, ale i organizacyjnie.
To ja w domu po nocach, w domu rozkładałam kartki, siedziałam, żeby jako redaktorka sprawdzać. To, co odczytał pan Głowacki. I ja cały ten tekst trzy razy sprawdziłam, czyli mamy 900 stron druku i ja to wszystko trzy razy sprawdziłam, więc to nie jest tak, że ja to robiłam w pracy.
A od kiedy pani jest dyrektorem Miejskiej Biblioteki Publicznej?
Od 2009 roku.
Od kiedy istnieje u nas w Piotrkowie Mediateka 800-lecia?
Od 2019.
A pamięta pani początki mediateki i te głosy sprzeciwu, głosy krytyczne?
Oczywiście, że pamiętam, bo to było praktycznie powtarzane każdego dnia.
Czyli że co, że ta mediateka jest niepotrzebna, że niepotrzebna droga będzie w utrzymaniu?
No tak, to że przecież jest w synagodze, jest wszystko dobrze, bardzo dobrze. To, że biblioteka nie była dostępna dla wielu osób, ja nie mówię tylko o osobach z niepełnosprawnościami, ale też nie było wolnego dostępu do półek, gdzie każdy czytelnik mógł sobie wybrać książkę. Mieliśmy między regałami pół metra odległości, żebyśmy się zmieściły, wyszukały książkę i tak dalej, więc to był hardkor po prostu. Myśmy pracowały w warunkach, w których nie powinniśmy pracować. Jakby się ktoś uparł, to można byłoby nas zamknąć, bo pewne warunki BHP nie były spełniane. Więc pracowaliśmy tak bardzo, bardzo długo i mediateka dała szansę nie tylko nam, bo to nie dla nas była robiona ta biblioteka, to jest miejsce społeczne. Więc moim zdaniem po tylu... widać, że sam zamysł się sprawdził. Ci, co nas odwiedzają, byli w sobotę u nas architekci, w piątek było otwarcie wystawy, byli nauczyciele i artyści i wszyscy mówią, że to jest nie tylko piękne miejsce, ale dające szansę bibliotece.
No jasne, ale co mówią dzisiaj ci, którzy wtedy, powiedzmy 10 lat temu, krytykowali tę inicjatywę?
Znaczy no raczej nic nie mówią.
Nic nie mówią, tak?
Ale przychodzą do mediateki.
Oczywiście przychodzą. I nic nie mówią.
No raczej nie, ja nie słyszę takich głosów.
Bo to była inicjatywa poprzedniej władzy, poprzedniego prezydenta, prawda?
No tak, tak.
I czy pani się nie obawiała o los mediateki po zmianie władzy?
To już jest czas, to było pięć lat naszego funkcjonowania. Ja uważam, że ten, kto przygotowywał się do jakby przejęcia władzy, też miał świadomość, jakie to jest miejsce, no bo przecież robił jakieś rozeznanie, każdy ze startujących, każdy radny, co w mieście jest, taka inwentaryzacja, co jest, co by chciał zmienić i poprawić.
A pani się nie obawiała? Jako dyrektorki?
No cóż, no cóż, no jest jak jest, tak. Raz się jest dyrektorem, raz nie. Ja jestem bibliotekarką, więc powrót do takiego budującego, rozwijającego zajęcia też byłby dobry, więc nie, tym się akurat jakby bardzo nie zajmowałam, o, tak bym powiedziała.
A czy Piotrków Trybunalski ma bogatą ofertę kulturalną? Bo pani sobie pewnie zdaje sprawę, że są tacy, którzy narzekają, mówiąc: nie, tutaj się nic nie dzieje. A jak się dzieje, to za późno się dowiadujemy o tym.
Ja uważam, że mamy dużą, bogatą ofertę kulturalną. Ja nie jestem w stanie uczestniczyć w tych wydarzeniach, które są, albo też w których bym chciała uczestniczyć, bo na przykład obowiązki mam zupełnie inne, tak, albo wyjeżdżam, albo coś innego robię, więc dla mnie to, co dają nie tylko instytucje kultury, ale przecież i stowarzyszenia, inne organizacje, też miejsca edukacyjne, to wszystko razem tak się spina, że jeżeli chcemy, codziennie możemy coś robić poza domem.
A tak co się dzieje w Mediatece na co dzień?
No na co dzień jest tak, że ktoś powie: tylko wypożyczacie. No to jest tak, że to nie jest tylko, bo to jest naprawdę ogrom pracy, bo gdyby nie zachowany porządek, czyli codzienne wprowadzanie, codzienne wyszukiwanie książek do książkomatów czy na rezerwacje, to nie byłoby takich efektów. Poza tym prowadzimy to, co też robi każda biblioteka, taką działalność edukacyjną, czyli różnego rodzaju lekcje biblioteczne. W tej chwili są zapisy, praktycznie na cały rok koleżanki przyjmują zgłoszenia i naprawdę jest trudno w którymś momencie znaleźć wolne miejsca.
Ale na czym polega ta lekcja?
Lekcja jest tematyczna, związana z literaturą, z książką. Zaczynamy od przedszkolaków, szkoły podstawowe mogą uczestniczyć, szkoły średnie. Dla każdej z tych grup jest przygotowywana oferta i rozsyłana do tych placówek, no i później zbieramy zapisy, więc to jest to.
Na pewno jest wzbogacenie naszej oferty kulturalnej przez to, że mamy różnego rodzaju projekty, tak zwane miękkie, i są spotkania autorskie. Mamy klub podróżnika, gdzie spotykamy się raz w miesiącu i on zasadza się na tym, przede wszystkim jest idea taka, że my Piotrkowianie prezentujemy to, co chcemy z naszych podróży, z naszych zainteresowań.
Ale zdarza się, że w ramach tego klubu podróżnika są też tacy już znani podróżnicy. Teraz będzie bodajże Pustelnik.
Tak, będzie pan Pustelnik.
A był Tomek Michniewicz.
Tak, był niedawno. Naprawdę polecam państwu te spotkania, ponieważ to są żywe, barwne i duża wartość jest, jeśli chodzi o przeżycia, które przekazują.
Na co w najbliższym... co się będzie działo, to my o tym mówimy co tydzień w piątkowym Maglu, mamy trwałe takie stałe korespondencje, ale jeśli chodzi o takie spotkania ze znanymi ludźmi, zresztą w kilku uczestniczyłam nawet prowadząc niektóre, w najbliższym czasie kto by zagościł w Mediatece?
Znaczy ja państwu powiem tak, co jest dla mnie ważne, ponieważ w tej chwili biblioteka jest wydawcą dwóch publikacji, więc będą spotkania z tymi osobami, które są autorami tych publikacji, więc będzie pan Antoni Sokalski, ponieważ współwydajemy z panem Antonim książkę o centralnych dożynkach i będzie też książka wydana miesiąc później o rzemiośle piotrkowskim, taki przegląd rzemiosł piotrkowskich, pani Anny Tomczyk i też będzie spotkanie autorskie, będzie wystawa, będzie spotkanie autorskie, więc ja od razu mówię, to co piotrkowskie, to co nasze, to jest najważniejsze.
A czy ktoś do nas przyjedzie ze świata, czy z Polski, to jest równie inspirujące, jednak jako obowiązek praktycznie odbieram to. No co, będziemy mieli Noc Bibliotek 16 października i tutaj Państwa zapraszam, bo będzie koncert ciemności. Może tak, na razie tajemniczo powiem, bo będziemy osobno Państwa zapraszać na Noc Bibliotek, więc tutaj od dziewiątego będziemy wydawać wejściówki, no ale sama jestem ciekawa tego koncertu, więc dlatego chciałabym, żebyście Państwo z nami byli tej nocy.
No oczywiście podchody będą.
Bardzo dobrze, zapraszamy już teraz 16 października.
Jakie książki pani poleca tym, którzy się pytają, co warto dziś przeczytać?
Ja może pójdę po swojej takiej linii wyboru i no, ja czytam komiksy. Ja czytam komiksy, uwielbiam komiksy. Jestem, znaczy od dziecka, no czytałam Kajko i Kokosza, tak, czytałam Tytusa, tego najnowszego też, który jest autorstwa syna Papcia Chmiela. Ale no co, ja uwielbiam komiksy społeczne, komiksy historyczne. Jest też literatura światowa, klasyka przeniesiona na taką powieść graficzną, więc polecam Willa Eisnera, polecam Guy Delisle'a, Kroniki Birmańskie, Kroniki Jerozolimskie. Naprawdę można poznać praktycznie nie tylko problemy społeczne tamtych miejsc, ale tamtą kulturę, tamten świat. Oczywiście czytałam też Thorgala, polecam całą serię, mamy w bibliotece. Ja nie czytam za bardzo komiksów tych superbohaterów, ale to wszystko w bibliotece jest. Jest też manga, wiem, że młodzież uwielbia mangę...
Z kolei polecam też, no jest taka fala teraz, że czytamy kryminały, polskie kryminały. I taki kryminał, który zapadł mi w pamięć i budził wielką sympatię, to był Mieczysława Gorzki, Spadek po mojemu, ponieważ ta książka bardzo mi przypomniała klimatem Joanny Chmielewskiej, więc szkoda, że minęło lato, bo to, mówię, to są takie lektury... Takie lektury na lato, ale jeżeli ktoś z Państwa chciałby sięgnąć tak najbardziej, oczywiście mogę też wrócić do pamięci takich lektur jak Julesa Verne'a ? uwielbiałam, jak byłam nastolatką i to była moja lektura, nie taka dziewczyńska, tylko właśnie Julesa Verne'a. Bardziej chłopięca chyba jednak. I Tomek Wilmowski.
To Tomek Wilmowski, tak?
Tak, Wilmowski.
To jeszcze na koniec zapytam panią w kontekście popularności najpierw serialu, później filmu Lalka, co jeszcze, jaką polską powieść, książkę chciałaby pani, żeby zekranizowano?
Obejrzałam na razie serial.
Ja też.
A nie widziałam jeszcze filmu.
Podobnie.
Powiem, że tak za bardzo to nie wiem, co ja bym chciała zobaczyć. A może wszystko już zekranizowano?
No myślę, że nie. Myślę, że zarówno ta klasyka, czy ta część lekturowa wypadałoby zobaczyć, jakie są braki, bo może zrobić właśnie ekranizacje współczesne. A poza tym myślę, że jesteśmy bardzo serialowi, przywiązujemy się do postaci, lubimy to, więc to, co może ukazuje się jako wielotomowe dzieła, warto by też zekranizować, ale tak naprawdę to jakby nie ma wybranego tytułu. Myślę, że tutaj inwencja filmowców jest istotna, a głosy oddolne jak najbardziej. Tylko że, mówię, ja akurat jestem przyzwyczajona do takiej lektury książkowej, więc ta ekranizacja jest ciekawa, jednakże nie mam takiego ciśnienia, żeby koniecznie coś zekranizować.
Bardzo dziękuję. Renata Wojtczak była dziś gościem w programie O Tym Się Mówi. Raz jeszcze gratulacje i dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Do usłyszenia.