O Tym Się Mówi
•
16.09.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. Witamy się z Państwem bardzo serdecznie. Beata Hołubowicz-Stachaczyk, dzień dobry, to jest O Tym Się Mówi, a w studiu Strefy FM Piotrków komisarz Jan Kopacz, Naczelnik Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie. Dzień dobry, panie komisarzu, dzień dobry, panie naczelniku.
Dzień dobry pani, dzień dobry radiosłuchaczom.
Panie naczelniku, zawsze we wrześniu państwo organizują akcję Bezpieczna Droga do Szkoły. Wydawałoby się, że to jest taka sztandarowa wasza akcja, ale jakże potrzebna, bo jednak po wakacjach trzeba przypomnieć, że wracamy na ziemię.
Jak najbardziej, przypominamy. Ten pierwszy tydzień jest taki newralgiczny, powrotów właśnie do szkoły. I widać, że jesteśmy rozkojarzeni i rodzice, i dzieci, że muszą się przestawić.
Tak, przez ten pierwszy tydzień, tak, dokładnie widać. Śpieszymy się, zwracamy uwagę na przewożenie właśnie dzieci, żeby rodzice zapinali pasy, jeździli w pasach również i nie korzystali z telefonów komórkowych.
O i te telefony, prawda?
Tak, telefony oczywiście. I takie działania prowadzimy też do końca miesiąca, do końca września, wpisując się właśnie w tę Bezpieczną Drogę do Szkoły.
Staracie się pouczać, czy raczej od razu karzecie?
Nie, no oczywiście wpisujemy się w hasło Pomagamy i chronimy, tak, i dlatego zwracamy rodzicom na początku tę uwagę, przypominamy o tych przepisach, które obowiązują.
Bardzo się stresują rodzice, kiedy zwracacie im uwagę, że telefon jest w ruchu?
To zależy od kontroli, ale no i podejścia też samego kierującego. No troszeczkę na pewno się stresują, bo zawsze rozmowa z policjantem, myślę, że jest dla każdego z nas delikatnie stresująca.
Przy okazji tych akcji również pojawiają się przejścia dla pieszych. To jest zmora chyba całoroczna, kiedy po pierwsze, wracając znów do telefonów, dzieci, młodzież, ale i dorośli. Jeśli przechodzą z telefonem w ręku, zapatrzeni w ten telefon?
Tak, to wykroczenie, ten problem cały czas istnieje i na razie, na chwilę obecną nie możemy tego wyeliminować. Dlaczego? Bo sami je popełniamy, tak? To od nas zależy, czy będziemy je popełniać, ale przede wszystkim musimy zwracać uwagę na nasze bezpieczeństwo, tak?
Jesień, pora późna, nocna, kaptur na głowie, tak? Ciemne ubranie często. I te telefony. Wiadomo, że ustawodawca zmienił te przepisy, że pieszy ma pierwszeństwo przechodząc przez przejście dla pieszych, ale mimo to taki apel tutaj do pieszych, żeby zwracali uwagę, dochodząc do przejścia dla pieszych, żeby się rozejrzeli, bo ten kierujący naprawdę ma czasami chwilkę tylko na zareagowanie na wejście takiego pieszego na przejście dla pieszych.
Zrobi się też wilgotno, bo rano już jest chłodno i rosa się pojawia i ten kierowca też nie zawsze wie, że wilgotna jest droga, trudniej jest zahamować. Oczywiście wydłuża się droga hamowania, no i tutaj jeszcze poranki mgliste, które też utrudniają widoczność dla kierującego. I trzeba pamiętać o jednej rzeczy, że ten pieszy jest kierującym, a kierujący potem czasami jest tym pieszym i to o tym zapominamy.
Ja to jeszcze, panie komisarzu, bym dodała, że co z tego, że miałam pierwszeństwo na pasach, jak tego mi nikt na nagrobku nie napisze, prawda?
Dokładnie. Więc pamiętajmy, że to jest nasze zdrowie i życie, a co nam po tym, że mieliśmy rację. Zdrowie i życie mamy jedno i przepisy nie zwalniają też nas od myślenia.
Kolejna sprawa to są hulajnogi, to są rowery. Będziemy korzystać i korzystamy z tego, młodzież i dzieci często dojeżdżają do szkoły i był taki przypadek nie tak dawno koło szkoły numer dwa, kiedy dziecko zostało potrącone jadąc rowerem.
Ja jeszcze zapytam, jak to jest... Czy dziecko siedmio-, dziewięcioletnie może samodzielnie jechać rowerem do szkoły?
No tutaj musi mieć kartę rowerową i jeżeli chce samodzielnie jechać, to jeżeli nie ma takiej karty rowerowej, to musi poruszać się pod opieką rodzica. Nie zapomnijmy o tym, bo tutaj, żeby padł taki wydźwięk, że do szesnastego roku życia taki kierujący hulajnogą musi mieć obowiązkowo kask.
I chciałbym tutaj taki przykład podać zdarzenia właśnie drogowego z udziałem kierującego na hulajnodze, gdzie w wyniku takiego zdarzenia kierujący upadł na ziemię tą hulajnogą, gdzie pękł mu kask. I gdyby nie miał tego kasku...
To nie miałby już głowy.
No pewnie jakieś obrażenia głowy byłyby znaczne, a tak tylko jakieś tam siniaki były i strach, tak, i to wszystko. Więc tutaj podkreślamy, że kask to nie tylko obowiązek, ale też ochrona naszego zdrowia i życia. I żeby takie hasło padało od rodziców: załóż kask i pamiętaj, żebyś miał kask na głowie, jadąc tą hulajnogą czy nawet rowerem, tak.
No i tu jest kolejna sprawa, bo kask kaskiem, opieka rodziców, opiekunów też jest bardzo ważna, ale często, bo ja jestem kierowcą i zdarza się, i to jest taka sprawa, kiedy ja się naprawdę boję, dojeżdżając do przejścia dla pieszych, gwałtowne wtargnięcie rowerzystów i kierujących hulajnogami na pasy. I szczególnie tam, gdzie nie ma tej ścieżki rowerowej.
No dokładnie, tutaj mądrość i rozwaga naszych pociech i generalnie nas, dorosłych uczestników ruchu drogowego, którzy też korzystają z tych hulajnóg, o to bezpieczne i prawidłowe przejazdy przez przejścia, przez ścieżki rowerowe, bo rozpędzona hulajnoga w zetknięciu z samochodem, no to jak sami drodzy państwo wiecie, nie ma żadnej ochrony i taki uczestnik zdarzenia drogowego może mieć problemy zdrowotne na skutek takiego zdarzenia.
Tu trzeba też pamiętać, że wjazd na pasy to jest kilka, kilkanaście sekund i to nie jest to samo co wejście pieszego, gdzie jesteśmy w stanie zauważyć, że ktoś jest na pasach, a to jest gwałtowne.
Dokładnie. I to jeszcze raz apel do rodziców. Pamiętajmy, mówmy naszym dzieciom o tych przepisach, mówmy o tym bezpieczeństwie, o kasku i mówmy też o rozejrzeniu się podczas dojazdu na to skrzyżowanie, na przejście dla pieszych, ba, na przejazdy kolejowe, gdzie ostatnio również było takie zdarzenie, że w ostatniej chwili młody człowiek na kolejnej drodze w ostatniej sekundzie wyhamował przed nadjeżdżającym pociągiem. A my mamy w mieście cztery przejazdy kolejowe, więc to nie dotyczy Piotrkowa.
Dokładnie. I tutaj jeszcze raz ponowny nasz apel ze strony policji o uświadamianie naszych pociech o konsekwencjach i o obowiązkach, jakie na nie spoczywają.
Panie Naczelniku, to a propos jeszcze hulajnóg. Ja znam takie przypadki, sprzedawcy opowiadają, że przychodzą dorośli ludzie i pytają, jak można mocno podrasować, poduszlachetnić według nich hulajnogę. Czyli prędkość jest powiedzmy taka dużo mniejsza, 20?30 kilometrów na godzinę. Oni sobie robią, i to widać na filmikach różnych, nawet z Piotrkowa był taki filmik: młody człowiek na TikToku zrobił filmik, gdzie 70 na godzinę, nie wiem czy nie więcej. To jest przerażające.
Tak, dokładnie, gdzie ustawodawca napisał przepis, ustanowił przepis, że taką hulajnogą maksymalna prędkość poruszania się jest 20 kilometrów na godzinę. I tak jak pani sama redaktor powiedziała, to rodzice też pytają, gdzie też byłem... Byłem świadkiem podczas zakupu, czy można ją gdzieś tam przerobić, czy ona da radę pojechać szybciej, gdzie my powinniśmy ograniczać taką możliwość tym kierującym naszym pociągom na hulajnogach.
Panie komisarzu, o tych hulajnogach też by można było długo, dlatego że też nie umiemy poruszać się tymi hulajnogami. Jedni jeżdżą po chodnikach, inni po ścieżkach rowerowych, jeszcze inni jeżdżą po ulicy i to jest nie do końca chyba jeszcze tak uregulowane, a my się jeszcze tego nie nauczyliśmy.
Dokładnie. Są przepisy, które mówią o tym, że kierujący porusza się po drodze dla rowerów, to jest podstawowe miejsce dla hulajnogi, a jeżeli nie ma drogi dla rowerów, może jechać po jezdni, a jeśli ograniczenie prędkości wynosi do 30 kilometrów na godzinę, w ostateczności może poruszać się po chodniku, ale musimy pamiętać, że musi być to zapewnione bezpieczeństwo dla pieszego i trzeba jechać z prędkością zbliżoną do pieszego. To to nie 70 kilometrów na godzinę. Nawet 20 pierwszy często nie idzie kilometrów na godzinę, a co dopiero hulajnoga.
Panie komisarzu, kolejna sprawa to kierowcy. To jest tak, że mamy ciągle pijanych kierowców, ciągle nadużywających prędkości, niedostosowujących jej do warunków. Tragiczny, bardzo tragiczny przypadek, wydarzenie tutaj koło Longinówki na trasie do Rozprzy, gdzie zginęła 22-letnia dziewczyna, która jechała prawidłowo, ale chłopak młody wyprzedzał kilka samochodów i skończyło się, jak się skończyło, dla obu stron bardzo tragicznie.
Dokładnie. W tej sprawie jest prowadzone dochodzenie, więc tutaj nie mogę za bardzo opowiadać o tym zdarzeniu. No ale brawura była. Natomiast, to mówię, to jest dochodzenie prowadzone, więc tutaj pozwolę sobie nie komentować tego zdarzenia, ale mogę powiedzieć, że cały czas mamy problemy z prędkością kierujących, tak. Podstawowym wykroczeniem, które popełniają kierujący, to jest prędkość i przyczyną też zdarzeń drogowych również między innymi jest zdecydowana tutaj prędkość oraz tam nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, gdzie wiąże się to z roztargnieniem prawdopodobnie kierującego, bo nie mogę sobie inaczej tego wytłumaczyć.
A nie myśli pan, panie komisarzu, że my też trochę zapominamy o tym, jakie możliwości daje w tej chwili samochód, bo to są samochody, które osiągają w kilka, kilkanaście sekund prędkości zawrotne. Cieszymy się, że mamy takie samochody, kiedyś to było nieosiągalne i zapominamy, że no niestety, ale nie na każdej drodze możemy to wykorzystać.
No dokładnie, samochody mamy coraz nowsze, szybsze, lepsze, ale przepisy mamy, które to regulują. I drogi też. Tylko trzeba pamiętać o tych przepisach, które nas wszystkich obowiązują. Są tacy zwolennicy, którzy lubią szaleć i to szaleją na drogach, ale lubią też driftować. Jak sobie radzicie z tymi osobami?
To są najczęściej młodzi ludzie, ale niekoniecznie. Ale przeważnie młodzi ludzie. Proszę chyba jeszcze nie widzieli za dużo w życiu właśnie tego nieszczęścia i myślą, że... Myślę, że tak. Też nie są świadomi odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa. Jeżeli chodzi o działania, to przeprowadzamy działania weekendowe, nocne pod kątem właśnie tych drifterów, którzy potem ponoszą konsekwencje prawne, jeżeli są ujawniani i są naprawdę w tym momencie przez nas rozliczani.
Nie ma w Piotrkowie miejsca, w którym legalnie można w ten sposób ćwiczyć sobie jazdę samochodem?
Z mojej wiedzy, jaką posiadam, to nie ma.
Panie komisarzu, a picie alkoholu i do tego dochodzą jeszcze substancje, które pobudzają nas, bo to już nie tylko narkotyki, ale różnego rodzaju substancje chemiczne, tego jest też coraz więcej i wyłapiecie mnóstwo tych ludzi i ciągle jest problem.
Tak, dokładnie. To, taki podam przykład statystyczny, że w zeszłym roku, w okresie od stycznia do sierpnia 2025 roku, ujawniliśmy 184 nietrzeźwych kierujących, natomiast w 2026 roku, do sierpnia, ujawniliśmy już ich 233, czyli ta liczba, mimo wprowadzonych srogich kar przez ustawodawcę, ludzi to, że tak powiem, nikt się nie boi. Nie są świadomi konsekwencji prawnych, konsekwencji, nawet nie chcę powiedzieć, że prawnych, ale to, że w wyniku jazdy po alkoholu można spowodować wypadek, na skutek czego może ktoś ponieść śmierć.
Przypadek ten, który nie był tak dawno, to akurat były środki psychotropowe, gdzie człowiek rozjechał czwórkę ludzi pracujących na autostradzie, czwórkę zranił. To jest coś niesamowitego, do jakiej tragedii może dojść, a ci ludzie jakby nie zdawali sobie kompletnie z tego sprawy. Im się wydaje, że oni się świetnie czują, wsiadając za kierownicę.
Dokładnie. A jak się tłumaczą, panie komisarzu?
Nie wiedziałem. Ale co, nie wiedział, że wypił, że wziął? Że aż tyle ma, że w wydychanym powietrzu, że tyle ma we krwi, a że on nie chciał, on przeprasza po zdarzeniu. Trudno też jest przeprosić rodziny i tych, którzy stracili zdrowie i życie.
Dokładnie, bo to jest tragedia dla obydwu rodzin, dla rodziny tego kierującego i dla rodziny tej osoby poszkodowanej w zdarzeniu.
Panie komisarzu, ja słyszałam, że jest kolejna akcja, jakaś taka, widzicie teraz. I co to za akcja i czemu to ma służyć?
Króciutko chciałbym o niej opowiedzieć, że to jest Roadpol Safety Days. To są działania policji, policji ruchu drogowego z obszaru bezpieczeństwa ruchu drogowego ukierunkowane na dążenie do założeń zgodnych z wizją zero Unii Europejskiej, czyli z wizją zero ofiar śmiertelnych w wypadkach i ciężko rannych. I ona jest prowadzona od 16 do 22 września tego roku.
A dużo mamy tych wypadków śmiertelnych? Jak to statystycznie wygląda?
Statystycznie, całe szczęście dla powiatu tutejszego, mamy spadek wypadków śmiertelnych o cztery, czyli jest to dla nas takie budujące. Najlepiej jakby w ogóle nie było tych wypadków śmiertelnych, ale jak widać trudno jest to uniknąć.
Jest trudno uniknąć. Pracujemy nad tym, nasze działania są właśnie ukierunkowane, żeby zmniejszyć liczbę tych zdarzeń, tych kolizji, tych wypadków. I te liczby bronią się, gdzie pokazują, że te nasze działania jednak przynoszą skutek.
No właśnie, panie komisarzu, wiedząc o tym, że oświetlenie w Piotrkowie nie będzie wymienione w tym roku, że tylko część tych przejść będzie doświetlona, proszę powiedzieć tym, którzy mają najmniejsze szanse przeżycia w zderzeniu z samochodem, czyli piesi, co mają zrobić, żeby wszystko się zakończyło szczęśliwie?
Na pewno zwrócić szczególną ostrożność podczas przechodzenia przez te przejścia dla pieszych. Na pewno dla poprawy bezpieczeństwa są elementy odblaskowe, których powinniśmy używać. I nie wstydźmy się tego. Nie wstydźmy się oczywiście ? czy na plecakach, na kurtkach. Jesteśmy bardziej widoczni. Im bardziej widoczni, tym bardziej bezpieczni dla siebie i tym dajemy szansę temu kierującemu na zauważenie nas.
Tutaj oprócz pieszych też mogę zwrócić apel do rowerzystów o wymagane oświetlenie i wyposażenie, o nakładki. Bardziej oświetlony rower jest bardziej widoczny. Czyli pamiętajmy, że nieważne jest, kto ma rację, ważne jest, kto przetrwa zdarzenie i kto wyjdzie z tego cało.
Komisarz Jan Kopacz, Naczelnik Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie, dziękujemy bardzo, do zobaczenia i do usłyszenia.
Dziękuję serdecznie.