O Tym Się Mówi
•
21.09.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. O tym się mówi. Marcin Cecotka, witam państwa w poniedziałek, a moimi gośćmi są dzisiaj Iwona Czapla i Monika Sypułek ze Stowarzyszenia na Rzecz Szkoły w Proszeniu. Dzień dobry. Dzień dobry.
Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że nie wszyscy o was słyszeli. W takim razie zacznijmy od podstawowego pytania: czym jest Stowarzyszenie na Rzecz Szkoły w Proszeniu?
Stowarzyszenie jest organizacją pozarządową. Funkcjonujemy od 2015 roku, a tak właściwie od stycznia 2016, kiedy uzyskaliśmy wpis do KRS. I stowarzyszenie jest organizacją, która zrzesza 35 członków. Zajmujemy się edukacją i działalnością społeczną na rzecz wszystkich pokoleń.
35 członków, czy członkiń? Same kobiety czy mężczyźni się tam trafili?
Mamy kilku mężczyzn, ale nie ukrywam, że dominują kobiety.
A dlaczego? Bardziej kobietom się chce działać społecznie w Proszeniu?
Wydaje mi się chyba nie tylko w Proszeniu. To już tak jest, że teraz jak patrzymy z perspektywy naszych wszelkich działań, to w każdym pokoleniu kobiety są bardziej aktywne. W przypadku dzieci, młodzieży, no i później już osób starszych.
A dlaczego? Być może dlatego, że są bardziej otwarte, bardziej komunikatywne. No i być może, że bardziej im się chce z racji bycia kobietą.
No dobrze, porządku, ale będą musiały stanąć też w obronie mężczyzn, bo przecież są mężczyźni, którzy też działają na rzecz lokalnych społeczności. Ja wiem, że pani tego pytania nie lubi, ale muszę je zadać. Dlaczego akurat wam się chce? Zachciało te 10 lat temu?
Tak, pytanie bardzo trudne, które nam zadaje wiele osób przez te 10 lat. Ja teraz powiem w swoim imieniu, że nie do końca potrafię odpowiedzieć, bo to gdzieś jest głęboko we mnie i to wynika z mojej osobowości. Tak jak wszyscy mówią, że lubię gadać. Lubię rozmawiać, ja kocham ludzi, kocham dzieci. Tu tylko powiem jeszcze, zanim oddam głos Monice, bo będzie musiała też odpowiedzieć, to jesteśmy nauczycielkami z bardzo już dużym stażem, nie powiem jakim, ale bardzo, bardzo dużym stażem. I chyba to, że dzień w dzień spotykamy się po kilka godzin z ludźmi, powoduje, że wszelkie nasze działania skupiają się wokół tych ludzi, na pracy z ludźmi i pracy dla ludzi.
Ale wie pani, że to mogło zadziałać też dokładnie w odwrotną stronę, to znaczy jeśli cały czas pracujemy z ludźmi, to po tej pracy mamy ich serdecznie dosyć i nie w głowie nam jakieś nowe pomysły, tylko chcemy odpocząć.
Ale to nie w przypadku pani, jak rozumiem.
Tak, ale ja jeszcze powiem, jeżeli chodzi o pomysły, to u nas są non stop pomysły, my nie wychodzimy z pomysłów. Ja mam zespół bardzo kreatywnych osób, które mają bardzo dużo pomysłów, niekiedy aż za dużo. Ja się daję namówić, no i tak.
No dobrze, to może pani Monika jeszcze się wypowie, bo pani Iwona panią zagadała.
Ja po prostu lubię tworzyć nowe rzeczy i 10 lat temu, kiedy powstało stowarzyszenie, Iwona zaprosiła mnie do pracy w stowarzyszeniu, to pomyślałam sobie: super, fajne, coś nowego. Ja potrzebuję do tego, żeby funkcjonować normalnie w społeczeństwie, nowych właśnie rzeczy, nowych bodźców i stowarzyszenie daje mi tę możliwość aktywowania siebie i innych osób, podejmowania nowych wyzwań, co jest niezwykle ciekawe, inspirujące.
A jakie to wyzwania? Jakie formy aktywności? Bo przecież bierzecie udział w wielu projektach, ja sobie poczytałem o niektórych, no i o nich jeszcze powiemy.
No właśnie, praca w ogóle z dziećmi, z młodzieżą codziennie przynosi coś nowego, tak? Te wyzwania, przed którymi stoi stowarzyszenie dziś i prowadzenie szkoły, to także codziennie aktywność i możliwość... podejmowania nowych wyzwań. Dzieciaki nas zmuszają do tego, żebyśmy wciąż nowe rzeczy wymyślały, z tego względu, że one się szybko nudzą dzisiaj w tym świecie nowych technologii. Stale trzeba ich czymś zarażać nowym.
Ale łatwo to się dzieje, łatwo to się odbywa?
U nas się to łatwo dzieje. Dzieci się chętnie aktywizują i włączają w to, co im proponujemy, więc wydaje nam się, że tak.
Trochę gorzej bywa ze społecznością, choć teraz wydaje mi się, że już jest...
Ale ze społecznością tą dorosłą.
Tą dorosłą, tak, tą dorosłą. Chociaż właśnie wydaje mi się, że im więcej tych działań im proponujemy, tym odważniej też w to wszystko wchodzą.
To znaczy, ja może tylko dopowiem, że tutaj, jeżeli chodzi o tą aktywność dorosłych, właśnie dzieci pomagają nam zdobyć do swoich działań osoby dorosłe, swoich rodziców, swoich dziadków, bo muszę powiedzieć, że od jakiegoś czasu nasza szkoła i działalność stowarzyszenia skupia się na tym właśnie łączeniu pokoleń. I szkoła popołudniami staje się miejscem spotkań tych wielu pokoleń.
Braliście i bierzecie udział w wielu projektach zewnętrznych, zdobywacie środki, zamieniacie je w konkretne działania. Moją uwagę przykuł taki projekt: "Brzmienie miejsca" o lokalnej polszczyźnie regionu piotrkowskiego. Na czym polega ten projekt?
Jest to projekt, który ma młodym ludziom pokazać, jak się kiedyś u nas mówiło w regionie piotrkowskim. Chcemy pokazać, że to, jak ich dziadkowie, rodzice mówią w domu, to nie jest obciach, jakieś wiejskie zaciąganie, tylko to jest nasza tożsamość, tradycja i z tego się wywodzimy, że to jest fajne. Chcemy im pokazać, że można się tym wyróżniać, jak się mówi.
A na przykład jakimi słowami? My tak rozmawialiśmy na ten temat na antenie i przypominaliśmy te słowa, ale może pani doda coś do tego.
Nie wiem, czy coś dodam. No chyba takie najbardziej popularne to galancie, tak? Siksa, jaką młoda dziewczyna. Tkacz, przypadkiem nie jest obraźliwe, ta siksa, tak się zastanawiam.
Chyba nie do końca, ale... Znaczy niekiedy potoczne jest. Potoczne jest, natomiast jakby mówi się tak, u nas przynajmniej w moich domach się tak mówiło. Migawka na bilet miesięczny na przykład, tak. MZK, tak, wszędzie się mówi tak, MPK, u nas MZK. Zalewajka też z tych regionów się wywodzi jako zupa, tak, nie kartoflanka czy tam barszcz biały, tylko zalewajka. Angielka na bułkę długą, pszenną czy ekspres na przykład, tak, na suwak, na zamek błyskawiczny.
No jasne, bardzo ciekawy projekt, ale tych projektów jest o wiele, wiele więcej. Pani wspomniała o takim projekcie kulturalnym Orlen "Nosić historię. Tożsamość zapisana w tkaninie 2.0". Ten projekt na czym polega?
Projekt jest znów też trochę wywodzący się z tradycji. Na terenie Wolborza działały kiedyś zakłady dziewiarskie Runo i jakby pomysł stąd się zrodził. Miałyśmy już projekty poświęcone strojom, dzieciaki poznawały, jak się tworzy strój ludowy, jak się tworzy ozdoby na tym stroju ludowym i ponieważ ten projekt cieszył się dosyć dużą popularnością w środowisku, spróbowałyśmy pozyskać środki ponownie, tym razem z Orlenu, udało się. I w tym projekcie znów będziemy haftować tradycyjne wzory, będziemy inspirować się wycinanką wolborską, piotrkowską, przenosić ten wzór na współczesny strój młodzieżowy, będziemy szyć, będziemy barwić tkaniny metodami naturalnymi, czyli znów trochę o tej naszej tradycji, żebyśmy też... To jest chyba też naszą misją, żeby tę tożsamość narodową... i lokalną dzieciakom przybliżać.
Przy Szkole Podstawowej działa Ludowy Zespół "Proszeniacy". Tych projektów jest naprawdę dużo. Jaki jeszcze mogłybyście wyróżnić? Powiedzieliśmy o dwóch, ale przecież jest też coś dla seniorów, prawda?
Tak jest.
Czyli co? Aktywni seniorzy.
Aktywni seniorzy, bardzo dobrze. Projekt, w którym pozyskaliśmy pieniądze z Urzędu Wojewódzkiego tutaj na działania aktywizujące dla seniorów. Jest to projekt, w którym mamy wiele aktywności, począwszy od kultury, od edukacji, a także mamy wolontariat. To jest coś, w co chcemy teraz, powiem tak, wejść, co chcemy robić, do czego chcemy namawiać zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe. Wolontariat pokoleniowy i wolontariat międzypokoleniowy. Przymierzamy się właśnie do szkoleń, do pracy z ludźmi, do wizyt w domach seniora i chcemy pokazać właśnie, że tak też można i tak warto działać.
Ale sporo wydarzeń przed nami. Lato się kończy za kilkadziesiąt godzin właściwie, no i rozpocznie się jesień także u was.
Piękna pora roku i my ją zaczynamy.
Naprawdę, tak pani uważa?
Tak, kolorowo, dużo jest drzew liściastych u nas w Proszeniu, w naszym ogrodzie przedszkolnym i dlatego już w najbliższą sobotę mamy piknik w ogrodzie przedszkolnym, pełen jabłek, ale oprócz tego będziemy dzieci z naszej szkoły, akcja Narodowego Czytania. Więc chcemy wykorzystać walory ogrodu, porę, o której będziemy piknik rozpoczynać, czyli to już będzie podwieczór. W ogrodzie przy Szkole Podstawowej w Proszeniu.
Tak, przy Szkole Podstawowej w Proszeniu. Zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie. Mamy nadzieję, że spotkamy się, wspólnie będziemy smakować jabłka i czytać Dziady. Początek o 16.
Tak, początek o 16. I jeszcze dodam, że właśnie w ramach aktywizacji seniorów dzień wcześniej, czyli 25, odbędą się warsztaty kulinarne, na które niestety już listę mamy zamkniętą, ale seniorzy z naszej gminy, tu z regionu, przygotują przepyszne potrawy inspirowane właśnie jabłkiem, więc myślę, że będzie też możliwość pokosztowania i posmakowania tych smaków jesieni.
A dodatkowo właśnie w sobotę jeszcze zaszczyci nas swoją obecnością, swoim występem chór Perły z Łodzi.
Tak, muzyczne Perły z Łodzi pod przywództwem pani Anny Zimmermann, która jest głosem Teatru Wielkiego.
A co wydarzy się 8 października?
8 października równie ważne wydarzenie i znów projekt, tym razem Lato w Teatrze. I w ramach właśnie tego projektu, w wakacje dzieciaki z regionu uczestniczyły w półkoloniach teatralnych, podczas których przygotowały przepiękny spektakl Niewinny, który opowiada trochę też właśnie o takich wykluczeniach, o inności. Cudny spektakl, bardzo dzieci się do tego przyłożyły i świetnie to wykonały. I 8 października zapraszamy wszystkie zainteresowane szkoły tutaj z regionu do Wolborskiego Centrum Kultury o godzinie 9. Nasza młodzież pokaże ten spektakl jeszcze raz, tak już popremierowo właśnie w WCK w Wolborzu.
Jeśli ktoś chciałby wziąć w nim udział, zobaczyć... Zobaczyć go na żywo, bo to będzie jedyna okazja. Za chwilę spektakl pojawi się w internecie, ponieważ jest nagrany. Natomiast na żywo ostatni raz gramy 8 października.
No nie wiem, czy ostatni raz, bo mamy też plany. Tu pewnie Monika jeszcze nie wie, ale mamy plany też w innej miejscowości.
Tak, bo już... Ale właśnie został bardzo dobrze odebrany ten spektakl, bardzo ciepło przyjęty i dlatego chcemy pokazać go innym, ponieważ też ma bardzo wysoką wartość edukacyjną.
A kto będzie nagrywał i jaki teledysk? Zdradziły mi panie wcześniej.
Teledysk będziemy nagrywać w ramach projektu poświęconego gwarze i będziemy go nagrywać... Znaczy najpierw napiszemy piosenkę, czy też już w zasadzie prawie napisaliśmy piosenkę inspirowaną gwarą.
Ale kto piosenkę napisze?
Dzieci. Wszystko w ramach projektu robią dzieciaki pod okiem fachowców. Czyli zaprosiliśmy do współpracy między innymi dziennikarzy radiowych i telewizyjnych. Zaprosiliśmy osoby, które na co dzień pracują z mediami, aby nauczyły dzieciaki pracy przed kamerą oraz nauczymy dzieciaki też takich sztuczek dziennikarskich, jak zadawać pytania, jak robić reportaże, ponieważ teledysk, który właśnie będziemy nagrywać do tej piosenki inspirowanej gwarą, to nie jest jedyne takie działanie. Dzieci też przeprowadzą ze swoimi członkami rodzin reportaże po to, aby tę niematerialną naszą tożsamość zachować ku potomnym.
Czyli będziemy nagrywać reportaże z tymi słowami, które się u nas mówiło.
To bardzo fajna inicjatywa, te słowa, które powinniśmy znać i o których nie powinniśmy zapominać. Bardzo paniom dziękuję.
Iwona Czapla i Monika Sypułek ze Stowarzyszenia na Rzecz Szkoły w Proszeniu były dziś z nami w programie O Tym Się Mówi. Bardzo paniom dziękuję.
Dziękujemy bardzo.
Bardzo.