O Tym Się Mówi
•
28.09.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. O tym się mówi. Marcin Cecotka, witam państwa. Moim gościem jest Michał Różanek, prezes Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego. Dzień dobry, witam pana. Dzień dobry.
A wcześniej występował pan na naszej antenie jako, ja pamiętam, jako prezydent Piotrkowa, jako przewodniczący Rady Miasta, jako prezes PWiK-a, jako dyrektor techniczny MZGK, jako radny, kto jeszcze właściwie to... No i teraz jako prezes Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego, którym jest pan od kilku miesięcy. O jakiejś funkcji zapomniałem, czy...?
Przestańmy już tych funkcji wymieniać, proszę pana.
Dlaczego?
No bo jeszcze by kilka się znalazło.
Znalazłoby się jeszcze. A oczywiście gospodarzem klasy byłem w szkole.
No tak, ale nie znaliśmy się wtedy. Myślę o tych funkcjach, które pan pełnił, kiedy się już pojawiał na naszej antenie. Jeszcze w Związku Miast Polskich było...
Jeszcze tak.
...wiele, wiele lat przewodniczący komisji. A teraz działa pan w Łódzkim Stowarzyszeniu Wodociągowców jeszcze, tak?
No tak, jeszcze zostało, póki członkowie pozwolą, to dokończę tę kadencję.
Ale my dziś przede wszystkim będziemy rozmawiać o działalności Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego, którego jest pan prezesem od kilku miesięcy. Zastąpił pan w tej roli Waldemara Domarańczyka, podobno niespecjalnie chętnie, to prawda?
No tak, bo myślę, że już tyle różnych obowiązków... Myślałem, że na emeryturze to będzie czas, a tu okazuje się, że czasu brakuje. A jak to się dzieje? Moi rodzice mówią to samo, też są na emeryturze i mówią, że na nic nie mają czasu. Mnie to mówili przed emeryturą, że tak będzie, no ale ostatnio jeszcze gdzieś tam pisuję jakieś felietony do takiej ogólnopolskiej prasy branżowej, no więc nie bardzo wiedziałem, co napisać. Napisałem o emerycie prezesie i napisałem, że tyle jeszcze zajęć i zaległych spraw, że powinienem żyć 138 lat.
No tego panu życzę, ale... Nie wiem, czy to dobrze.
Ale co dobrze, że panu tak życzę? Tyle lat?
No dobrze.
Po raz pierwszy jako prezes towarzystwa oficjalnie pan ogłosi zwyciężczynię Złotej Wieży Trybunalskiej, a będzie nią...
No nie jest to tajemnica, ponieważ kapituła ogłosiła to już w czerwcu, pani Renata Wojtczak, ale tak, taka tradycja, że, prawda, udawane zaskoczenie, czyli w czasie tej uroczystości, po jakimś tam dłuższym wstępie dopiero mówimy nazwisko.
A kiedy ta uroczystość?
W najbliższy czwartek, pierwszego, o 18.
A dlaczego akurat pani Renata Wojtczak, która jest dyrektorką Mediateki, Miejskiej Biblioteki Publicznej w Piotrkowie?
Wie pan, to jest pewien problem, który od czasu do czasu występuje w momencie, kiedy obraduje kapituła i kiedy są zgłaszane kandydatury, ponieważ uczestniczę już parę ładnych lat w obradach kapituły, to po pierwsze są takie zgłaszane osoby, które mają swoje dokonania w ramach obowiązków służbowych. I wtedy ktoś, kto nie jest zwolennikiem danej osoby, mówi: no tak, ale ta osoba to właściwie w ramach obowiązków służbowych ma te dokonania, więc trudno mówić, że jest to jakieś wyróżniające szczególnie. Ale o pani Renacie też tak mówiono?
Ale nie, nie, ale ja to mówię, bo mogą się pojawić takie głosy. Otóż oczywiście można wykonywać swoje obowiązki służbowe nawet dobrze, ale można zrobić też dużo, dużo ponad. Pani Renata właśnie należy do takich osób.
Która robią ponad, tak? Czyli na przykład co?
Wiele inicjatyw, wiele przedsięwzięć, zarówno wydawniczych, jak i współautorka wydawnictw, organizuje różnego rodzaju takie imprezy, które popularyzują Piotrków, bo to ponadregionalne. W szczegółach, jak powiedziałem w czwartek na tej uroczystości, niemniej jednak, no poza tym jest to tak, że jeżeli jest kilka kandydatur zgłoszonych, a jest, to po dyskusji kapituła później głosuje tajnie, więc no taki to jest.
Ile osób liczy kapituła?
W skład kapituły wchodzą dotychczasowi laureaci.
Czyli także pan?
Też wchodzi zarząd Towarzystwa, dyrektor muzeum.
Pan otrzymał Złotą Wieżę Trybunalską dziesięć lat temu, a za co, pamięta pan uzasadnienie?
No trochę byłem zaskoczony, kiedy mnie zgłoszono.
No za popularyzację.
Tutaj wtedy ta działalność poza Piotrkowem, ale w ramach reprezentowania Piotrkowa, więc myślę, że to przesądziło.
Ale popularyzację czego?
Popularyzację miasta Piotrkowa w ramach struktur samorządowych ogólnopolskich.
A przypomnijmy, kto w ogóle może otrzymać Złotą Wieżę Trybunalską?
No regulamin tej Złotej Wieży Trybunalskiej mówi dokładnie, że takim honorowym wyróżnieniem nagrodzona osoba, która szczególnie wyróżnia się w dokonaniach w rozwoju lokalnej kultury promującej Piotrków, prawda, więc...
Jest w kim wybierać?
O tak, o tak. I zawsze jest taki problem, że na przykład po dyskusji, bo głosowanie jest najpierw dyskusja wśród kapituły, że no jeżeli byśmy się przychylali do jakiejś konkretnej, to nie możemy zapomnieć już o jakiejś zgłoszonej, że może na przyszły rok. Przychodzi następny rok i okazuje się, że ta osoba, która miała być brana pod uwagę, ma znowuż konkurencję, więc to naprawdę są trudne takie obrady. A zgłaszać mogą i laureaci, ale zarząd Towarzystwa, ale również mieszkańcy. Wystarczy, żeby tak zgłosić. Ale Złotą Wieżę Trybunalską można otrzymać raz. Raz w roku i raz w życiu. I raz w życiu, nie ma możliwości.
Nawet było tak, że na pewnej, nawet chyba przed ostatnim takim posiedzeniem kapituły, to już nawet dochodziło do tego, że a może by dwie wieże przyznać, no bo to równorzędne prawie i tak dalej. Nie, jest taka tradycja, w tej chwili jest to już pięćdziesiąta pierwsza wieża, także... Ma to już swoją tradycję.
A pan na emeryturze, ale jednak zajęty, mimo wszystko pewnie śledzi to, co dzieje się w lokalnej polityce w Piotrkowie, prawda? Interesuje pana nadal?
Tak, no to staram się.
No i co? Może nie na bieżąco.
No i co? Ale o tym, co się dzieje w lokalnej polityce, o sesjach piotrkowskiej Rady Miasta, dość burzliwych, nie wiem, czy? Wie pan? Może troszkę w innym wymiarze, ale Piotrków nie odbiega szczególnie od tła funkcjonujących samorządów. My nie mamy może kontaktu, ale tak na bieżąco, ale jak ja tam gdzieś nieraz rozmawiam z kolegami, którzy, no choćby w ramach tego Stowarzyszenia Wodociągowców, mam wielu prezesów, którzy uczestniczą w sesjach? No to co, to u nas nie jest tak źle?
To u nas, no nie chcę powiedzieć, że nie jest tak źle, ale chcę powiedzieć, że jest to pewna tendencja.
To w ogóle zmierza w złym kierunku.
Ale to znaczy jaka jest tendencja i co zmierza w złym kierunku?
No, bym powiedział, w tej chwili między innymi, to jest takie moje zdanie, ponieważ te sesje są transmitowane, to właściwie mamy do czynienia z pewnym aktorstwem, a nie jakimiś takimi konkretnymi działaniami, pracą, no bo trzeba się pokazać, że to prawda, stary dany radny stara się tam, nie wiem, o coś i jeżeli jest w opozycji, to nawet czasami takie zupełnie nieracjonalne argumenty używa, które myśli, że w ten sposób staje się bardziej popularny, wie pan. No, nie będę tu jakby przytaczał różnych przykładów, ale sami widzimy.
Ale nie wierzę, że w czasach, kiedy pan był radnym czy też przewodniczącym Rady Miasta, to takich sytuacji nie było.
Były. Były, tylko że wtedy może nie były transmitowane te obrady, nie było mediów społecznościowych.
Tak, ale oczywiście, tak, to w tej chwili jest, no choćby to hejtowanie przecież to... Natomiast też były sytuacje, była zawsze opozycja, ale jednak uważam, że pewien poziom jednak był utrzymany. To znaczy, no nie dochodziło aż do tak drastycznych czasami, jak mamy teraz wypowiedzi czy jakichś takich, nawet bym powiedział kłótni, także to...
Panie prezesie, a czym na co dzień zajmuje się Towarzystwo Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego? Bo z reguły mówi się o was w kontekście kwesty tej listopadowej i w kontekście Złotej Wieży Trybunalskiej, a co poza tym?
No oczywiście rezultat kwesty to jest taki, że później trzeba całe to... rozliczyć. No nie tylko rozliczyć, ale wykorzystać te środki, a więc wciąż trwają prace na naszym starym cmentarzu i tym się też zajmujemy. No ostatnio, powiem tak, wydajemy różne większe, mniejsze wydawnictwa, prowadzimy różnego rodzaju konkursy, ale w tej chwili wydajemy taką dosyć dużą monografię, bo to już Towarzystwo ma ponad 60 lat. Spore wydawnictwo, dawniej było dużo, dużo więcej, była biblioteka piotrkowska. No, mamy wnioski, które może niekoniecznie tak często je realizujemy, ale jednak. To są upamiętniani mieszkańcy Piotrkowa w postaci różnych tablic na budynkach czy wydarzeń, no tego typu rzeczy.
W najbliższym czasie odbędzie się taka specjalna konferencja Łódzkiego Stowarzyszenia Wodociągowców, do którego pan należy. A czego ona ma dotyczyć?
No, staramy się przełożyć to, co niosą czy tam już zapowiadają dyrektywy europejskie dotyczące całych zagadnień wodno-kanalizacyjnych, a niestety to będzie się wiązało z wieloma, wieloma obowiązkami dla przedsiębiorstw wodociągowych, a te obowiązki będą kosztować. W związku z tym trzeba tak przygotować się do realizacji tych nowych zaleceń. Taki podam przykład. To niekoniecznie jest przez nas jako branżę absolutnie przyjmowane, ale z dyrektywy wynika, że do tej pory to za jakość wody przedsiębiorstwo odpowiadało do momentu wodomierza, do przyłącza. W tej chwili powiedziałbym do kranu, czyli w takich budynkach wielorodzinnych to również trudno trochę wyobrazić, żebyśmy jako przedsiębiorstwa ingerowali w instalacje wewnętrzne. To jest oczywiście cały obszar związany z ryzykiem i zabezpieczeniem wody. To jest też w kontekście teraz sytuacji, jaką mamy, bo to jest infrastruktura krytyczna, więc trzeba szczególnie pilnować, że tak powiem.
Czy w Piotrkowie możemy czuć się bezpiecznie?
Myślę, że tak. Tutaj już od wielu lat jest monitoring i właściwie każdy ruch przy studni to jest sygnalizowany. To nie tylko to, że tam gdzieś na kamerze widać, ale to jest również sygnalizowane. Odpukać, na razie nie mieliśmy żadnych takich sytuacji. Tym bardziej, że w tej chwili przy tej cyfryzacji, automatyzacji i hakerstwie to jest możliwość rozrabiania w sterowaniu takimi urządzeniami.
Dziękuję bardzo. Michał Różanek, prezes Towarzystwa Przyjaciół Piotrkowa Trybunalskiego, był naszym gościem.
Raz jeszcze zaprośmy na wręczenie Złotej Wieży Trybunalskiej.
Tak, odbędzie się to 1 października w Mediatece o godzinie 18. Zapraszamy.
Dziękuję panu bardzo.
Dziękuję.