O Tym Się Mówi
•
12.10.2026
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. O tym się mówi. Marcin Cecotka, witam państwa.
Trochę weselej nam się teraz zrobi w tych dość trudnych czasach, bo naszym gościem jest człowiek-kabaretu, organizator Trybunałów Uśmiechu, Bartosz Gumulec.
Dzień dobry.
Dzień dobry. Ładnie się przywitałem. Bardzo miło, tak, dzień dobry.
Trybunały Uśmiechu przed nami, ale zanim o nich porozmawiamy...
Jak to, coś jeszcze jest zanim? Jest coś, co było tydzień temu, co się wydarzyło w ubiegły weekend.
Tak, bo wziąłeś udział w Tańcu z Gwiazdami. Jak do tego doszło?
Nie wiem, bo nie oglądam, ale później w internecie widziałem twój występ. No powiedz, jak to się stało, że wystąpiłeś w Tańcu z Gwiazdami?
No traf chciał, że brat w tym roku reprezentuje Brat Kabaretową z kolei w tym programie. Piotr Gumulec.
Długośmy go namawiali, bo taniec jest absolutnie mu obcy, ale jak się okazuje, jest to teraz strefa, a propos Strefa FM, strefa, w której zaczyna się czuć coraz lepiej.
Cudowna atmosfera tam panuje i formuła programu zakłada, że w czwartym bądź piątym odcinku jest spotkanie z rodziną. I wcale nie byłem pierwszym wyborem, byłem trzecim wyborem.
Cały, a cały pierwszym? Małżonka?
Nie, nie, nie. Żona Piotra była Marta, ewentualnie córka Iga. Moja Magdzia była wyborem numer trzy, czyli okazuje się, że byłem poza podium, ale tak wymyśliła to też produkcja, która wpadła na pomysł, że jesteśmy do siebie podobni, zupełnie nie wiem dlaczego.
I naprawdę, przecież znają mnie państwo i no jestem jakoś podobny, ale nie aż tak. Oni są do siebie bardziej podobni.
Tak. Natomiast tam faktycznie był rodzaj takiego zafiksowania się na to nasze podobieństwo, stąd ten pomysł, żeby nas ucharakteryzować. Ale z sukcesem, bo byliście nie do odróżnienia dla postronnego obserwatora.
Czyli brat się postarzał, a ty się...
Bardzo się cieszę. Albo ty odmłodniałeś.
Tak, pomysł był fajny, starałem się zrobić to jak najlepiej. Wiecie, traktowaliśmy państwo to jako zabawę, natomiast, drodzy państwo, w momencie, kiedy słyszysz po raz pierwszy: Za chwilę zatańczy para numer trzy, to ja myślałem, że wtedy spadnę.
I to, co miał Piotrek w pierwszym odcinku, czyli totalne odcięcie, brak jakiejkolwiek świadomości, już nie mówię o kontroli nad ciałem. Wszystko mi się przytrafiło w dwójnasób, ale słuchajcie państwo, było super, świetna zabawa, polecam wszystkim.
Ale jak to, ty człowiek sceny, który...
Tak, też myślałem. Też byłem przekonany, że przecież trochę czuję bazę, że gdzieś te kroki artystyczne stawiałem, nie powinno mnie to aż tak paraliżować, ale świadomość, że ogląda to tyle milionów, że te kamery są faktycznie jeden do jednego na żywo.
I to jest na żywo. I to jest faktycznie na żywo. No i gdy gasną światła i pięknym głosem lektor mówi, że ta para numer trzy...
No, ale potem już tylko trwa to minutę, dwie.
Najlepsze jest, i pewnie państwo to wiedzą doskonale ze swojego doświadczenia, że po fakcie: Ach, lecz ja bym teraz zatańczył.
A kto wygra tę edycję Tańca z Gwiazdami? No wiem, że życzysz Piotrowi.
Nie, no ja życzę, ale jestem realistą, więc wczoraj też siedzieliśmy trochę zdenerwowani. Udało się samba, czyli łacina nie jest atutem Piotrka, bez wątpienia, on o tym wie, ale stara się bardzo. I fakt, że widzowie lubią to, że on się stara, te jego starania doceniają.
W imieniu widzów bardzo dziękuję. Nie wiem, kto wygra, są dziewczyny świetnie tańczące, po cichu mówi się czy o Mandarynie, o Izie albo o Helenie Englert, ale... No to może teraz...
Życie bywa przewrotne.
Tak. I nawiążemy teraz do Trybunału. Teraz nawiązujemy do Trybunału, w 23. edycji, a kiedyś to się nazywało troszeczkę inaczej, Trybunały Kabaretowe, potem zmieniliście nazwę, a formuła się zmieniła?
Też formuła się zmieniła, bo z progres festiwalu takiego stricte kabaretowego, gdzie głównym celem była rozrywka kabaretowa, zmieniliśmy to na festiwal, który ma budzić uśmiech, ma budzić też refleksję i ma zapraszać do Piotrkowa artystów, którzy w tak zwanej rozrywce robią, pracują i dzięki którym możemy ten nasz Piotrków pokazać trochę z innej strony i udowodnić, że jest to także miejsce kultury.
Stąd na przykład w tym roku długo... Wyczekiwana przez nas organizatorów Krystyna Janda na finał tegorocznej edycji i to jest, proszę państwa, wydarzenie.
Tak, ale chciałbym zapytać, czy Piotrków to docenia, że Piotrków w ten sposób jest promowany?
Mam nadzieję i chciałbym, żeby Piotrków doceniał to pewnie jeszcze bardziej, bo jeżdżę na festiwale. Wczoraj wróciliśmy z festiwalu Stolica, który odbywa się co prawda w dzielnicowym ośrodku kultury na Ursynowie.
Jeździmy na Fermenty, do Bielska-Białej jeździmy na Ryjek, do Rybnika i widzę, że naprawdę te miasta żyją tym festiwalem.
Na pewno tak było w Piotrkowie i liczę na to, że... Było, było.
No dobrze, a czy jest? Jest mniej.
A czego jest mniej? Mniejsze zainteresowanie jest?
To też, to też. W sytuacji, kiedy kultura jest tak dostępna, kiedy nie mamy problemu, żeby pojechać do Warszawy na spektakl, obejrzeć koncert gdzieś blisko Piotrkowa, sam tak robię i to jest naturalne. Oferta jest bardzo bogata, więc nie jesteśmy już wyjątkowością na mapie wydarzeń piotrkowa trybunalskiego.
Mamy tego świadomość, dlatego pracujemy, dlatego się bardzo staramy, no i chcielibyśmy te zwrotki od państwa otrzymać.
I wydłużacie Trybunały Uśmiechu, bo one rozpoczynają się 21 października, ale kończą 26. Szaleństwo.
Tak, to jest prawdziwe szaleństwo. Od czego się rozpoczną i gdzie?
Rozpoczynamy w środę, nazwaliśmy tę środę słodko-gorzką, dlatego że posłodzą nam i do uśmiechu doprowadzą stand-uperzy: Michał Pałubski, nasz piotrkowianin, którego bardzo lubimy i pozdrawiamy.
No i z którym zaczynałeś w kabarecie, prawda?
Tak, Karolina Pańczyk i Damian Wiking Gusewicz, i to jest wtedy scena stand-upów u nas w Stowarzyszeniu Busola, a symultanicznie godzinę wcześniej przepiękny koncert, w kinoteatrze, prowadzony przez Pawła Sztompkę z Polskiego, z Pierwszego Programu Polskiego Radia.
Koncert dedykowany, poświęcony Koenowi, ale przede wszystkim przepięknie zaśpiewany w kameralnej atmosferze, dzięki piotrkowskiej Mediatece tam też otworzymy scenę Trybunału.
Wam bardzo dziękuję w ogóle wszystkim partnerom, wszystkim tym, którzy objęli patronatem honorowym, panu prezydentowi. Pani marszałek, to niezwykle miłe, że doceniają fakt, że się staramy i my też im za to dziękujemy.
To środa. To jest środa, Słodko-Gorzka Środa.
A potem mamy czwartek, mistrzowski czwartek.
Tak, mistrzowski, bo z nami Wojciech Młynarski tego dnia. Oczywiście, wiadomo, metaforycznie.
Tak, tak, tak, ale przepiękny koncert o godzinie 19, Zakochani w Młynarskim i Zapołońska-Kazberukszewski, przepięknie zaśpiewane, przepięknie zaaranżowane numery mistrza przez Leszka Kołodziejskiego.
I to już w MOK-u.
I to już w MOK-u, na dużej scenie. A wcześniej spotkanie z Joanną Nojszewską, autorką książki Kobiety, które śpiewały Młynarskiego.
Przepiękna, szanowni państwo, publikacja, którą będzie można nabyć i otrzymać autograf od pani Joanny, ale przede wszystkim treść, czyli historia kobiet, które były przyjaciółkami, koleżankami albo wręcz tylko artystkami, dla których pisał. Przyjdźcie, posłuchajcie państwo, zauroczycie się Młynarskim od tej kobiecej strony.
Przechodzimy do piątku. To będzie starcie kabaretowe. Na czym będzie polegało? Bo to jest konkurs, tak?
To jest nasz konkurs, konkurs kabaretów o Nagrodę imienia Spana. Wykorzystujemy tę historię Piotrkowa i wszyscy już teraz kojarzą, kim byli bracia Span.
Mówię o tym środowisku kabaretowym, bo jeszcze dwa lata temu, trzy i więcej, co to za jakaś nagroda, skąd ten pomysł, co to znaczy ten Span. A tutaj się okazuje, że można o tej historii Piotrkowa opowiadać w sposób taki twórczy, radosny, stąd pięć wybranych kabaretów, wspaniałe jury: Tomek Jachimek, Agnieszka Marylka Litwin, Rafał Kmita i ten nasz główny, najważniejszy konkurs o Nagrodę imienia Spana.
W tak zwanej przerwie również cymesik, szanowni państwo, Irek Krosny, który tym razem zagra i zaśpiewa. I to jest ewenement na skalę światową. Irek Krosny, który przez 40 lat milczy, nagle w Piotrkowie się odezwie.
Nie dość, że się odezwie, to jeszcze zagra i zobaczą państwo niebywałe trio muzyczne i to trzeba zobaczyć.
Tak, to piątek i za chwilę kolejne dni i przekonają się państwo, czy w tym roku wystąpi kabaret Hrabi.
I przechodzimy do soboty, kobiecej soboty. Na czym ta kobiecość tej soboty polega?
Na tym, że oddajemy scenę we władanie wyjątkowym kobietom, aktorkom, bohaterkom spektaklu Klimakterium. I to też ciekawostka, bo w tej obsadzie specjalnie dla nas w Piotrkowie zagra nasza jurorka Agnieszka Marylka Litwin, a wcześniej spotkanie z Violettą Zminkowską, autorką książki Osiecka. Lubię farbować wróble.
I znowu kobieta o kobiecie, ale wcale, przepraszam, wcale, szanowni państwo, nie dla kobiet, bo jest to publikacja niezwykle wymyślna, ponieważ pani Violetta napisała książkę, która jest rodzajem takiej fabularyzowanej historii.
Powstała ona na bazie wielu wywiadów z Agnieszką Osiecką, wywiadów-rzek, wywiadów, które od lat wczesnych, już od STS-u i później, i po latach pierwszego Pola, po latach 70., 80. powstały. I Violetta zebrała te wywiady, sparafrazowała je i wymyśliła taką jeszcze raz na nowo Agnieszkę, z którą prowadzi swój wywiad-rzekę.
Bardzo ciekawa formalnie książka, na pewno taka, dzięki której poznają państwo Osiecką raz jeszcze. Zwłaszcza, że chwilę temu, chyba 7 października, obchodziłaby Agnieszka Osiecka urodziny. I to spotkanie w kawiarni festiwalowej, w Strefie Wolnej.
I przechodzimy do niedzieli, hrabiowska niedziela. I mają państwo odpowiedź na pytanie, czy pojawi się hrabia.
Hrabi. Pojawi się.
Pojawi się. I proszę państwa, musicie zobaczyć, jak oni się pojawiają, dlatego że z chłopakami gra od roku Wojtek Kamiński. Widziałem ten program, czyli program Być facetem, i zapewniam państwa, że jest to to, na co państwo czekają.
Cały czas wyjątkowy humor, finezja, kunszt artystyczny, przede wszystkim zabawne puenty. I to, co oni robią też jako jedyni, czyli piosenka, która umiera trochę w kabarecie, której jest mało, a którą my na Trybunałach bardzo, bardzo lubimy.
To koncert o godzinie 17, a o 20.30 wyjątkowy wieczór, wieczór dedykowany Asi Kołaczkowskiej pod tytułem Asior, bo tak o niej często mówił Darek, ona często podpisywała się w ten sposób.
I to będzie taki wieczór wspomnień, w czasie którego porozmawiamy o Asi. Nie będzie smutno, będzie refleksyjnie, ale też na pewno radośnie, bo zapytamy moich gości o anegdoty związane z Asią.
A moimi gośćmi, naszymi gośćmi będą członkowie kabaretu Hrabi: Wojtek Kamiński, Agnieszka Marylka Litwin, Artur Andrus. Mamy nadzieję, dojedzie, będzie Marcin Januszkiewicz, Piotr Krawczyk, który napisał specjalnie dla Asi po jej śmierci piosenkę, która też stanie się chyba hymnem festiwalu, który w Chłopaki organizujemy w Zielonej Górze.
Dużo tych informacji, drodzy państwo, ale wyjaśnimy to wszystko na spokojnie o 20.30.
To prawda, Trybunały Uśmiechu zakończą się porywającym poniedziałkiem, czyli występem Krystyny Jandy. O której dokładnie godzinie i gdzie?
O 18 w Miejskim Ośrodku Kultury. I proszę państwa, proszę zostawić? Nie chcę powiedzieć uprzedzenia, proszę zostawić skojarzenia pierwsze związane z Krystyną Jandą, bo często: ja kojarzę, ja wiem, ja widziałem już nie raz, bo to będzie cały czas to machanie głową.
To absolutnie nie. Absolutnie nie, proszę państwa, ten spektakl widziałem i jest to bardzo wiele osób, które kojarzą panią Krystynę właśnie z tego charakterystycznego tiku, z tego porywczego ruchu głową, ale to absolutnie nie ma znaczenia, bo jest to wybitny monolog Krystyny Jandy.
On zresztą ma taki tytuł, zobaczcie państwo: Nie monodram, a monolog, bo to są prawie dwie godziny, kiedy ona snuje bardzo ciekawą relację o swoim życiu, przeplatając tam przyjaźnie z największymi tuzami polskiej sceny.
Przepiękny spektakl, który zaskoczy państwa, mam nadzieję, puentą. Zobaczcie to, bo to się zdarza w Piotrkowie raz na stulecie.
No dobrze, teraz tak, ważne informacje dla wszystkich zainteresowanych: gdzie można zakupić bilety i kiedy?
Zapraszam na naszą stronę www.trybunale.pl. Mogą państwo również obserwować słupy w Piotrkowie, tam wielkie, małe, duże, średnie plakaty, bo już szalejemy w tym roku. Na każdym jest kod QR, który wystarczy zeskanować telefonem i przenieść się od razu na stronę odpowiadającą sprzedaży biletów.
Po prostu można je kupić, są jeszcze bilety nawet na kabaret Hrabi, na pewno na Asiora, jeszcze na Krystynę Jandę. Polecam szczególnie te spotkania muzyczne, czyli Wojciech Młynarski, Koen w Teatrze, bo zobaczą państwo, że tego nam potrzeba.
No dobrze, a czy bilety będą do wygrania także na przykład w Maglu?
Oczywiście.
A ile?
A dwanaście.
A dwanaście biletów.
A my sobie ustalimy. Będą bilety do wygrania zarówno w Maglu, jak i na portalu ePiotrkow, poza biletami na recital Ireneusza Krosnego, na spotkanie z Asią.
Myślę, że wrzucimy jeszcze bilety na te spotkania wyższej rangi, rzecz by się chciało powiedzieć, czyli trochę droższe, ale naprawdę proszę porównać ceny biletów na trybunach, to są bardzo przystępne ceny i zachęcamy, bo to raz na rok.
Tak, cieszę się, że jeszcze macie na to siłę.
My też.
Bartosz Gumulec, organizator Trybunałów Uśmiechu, to nasz dzisiejszy gość. Bardzo dziękuję.
Dziękuję.