O Tym Się Mówi
•
10.06.2025
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. O tym się mówi. Marcin Cecotka, witam państwa. Moim gościem jest Juliusz Wiernicki, prezydent Piotrkowa Trybunalskiego.
Dzień dobry.
Dzień dobry panu i dzień dobry państwu.
To taka nasza radiowa tradycja. Przed dniami Piotrkowa, Strefa FM odwiedza prezydent miasta i zaprasza na tę imprezę. I tak się zastanawiam, czy woli pan tę naszą rozmowę rozpocząć właśnie od dni miasta, czyli od czegoś dość przyjemnego, czy od czegoś mniej przyjemnego?
To już jak pan redaktor woli.
Proszę bardzo. Dni miasta.
Wybór pozostawiam panu.
Dni miasta to tylko może teraz taka krótka zajawka, a na koniec rozmowy jeszcze raz zaprosimy.
Proszę bardzo. Dni miasta, czyli Jordan Basket, czyli zawody w koszykówkę, czyli maraton pływacki, czyli już kultowy chyba półmaraton nocny piotrkowski, czyli zawody Velo Happy Bike, zajęcia rowerowe, czyli Polanikowy bieg z Asirem, czyli jarmark trybunalski, strefa gastronomiczna, rodzinna atrakcje, memoriał Krzysztofa Łęskiego, czyli kolejne zawody w koszykówkę, finał amatorskiej ligi piłki nożnej i oczywiście koncerty: Paluch, Tymek, dyskoteka pod gołym niebem i niedziela, ciąg dalszy jarmarku trybunalskiego, strefa gastronomiczna, miasteczko NGO-sów.
To jest coś nowego i na największą skalę do tej pory, najwięcej stoisk, najwięcej stowarzyszeń, całego trzeciego sektora, najwięcej organizacji związanych z miastem, ale też działających niezależnie od miasta, więc bardzo, bardzo dużo stoisk, na które wszyscy serdecznie zapraszają.
Oczywiście strefa animacji, gry, zabawy i konkursy dla dzieci i scena główna, część oficjalna w niedzielę to Gadowska z Gachami, Kasia Kowalska i Myslovitz.
A gdzie scena?
Scena na placu Kościuszki, tak jak do tej pory. Spodziewamy się tłumów, zapraszamy wszystkich serdecznie piotrkowian, ale nie tylko piotrkowian, wszystkich, którzy chcą się z nami bawić, no a w tym miejscu będziemy mogli te tłumy pomieścić.
Zaczyna się to wszystko od nocnego półmaratonu. Pamiętam, że kiedy rok temu też współprowadziłem nocny półmaraton i pytałem pana, młodego wtedy prezydenta, czy wystartuje za rok. To teraz ponawiam pytanie: wystartuje pan w nocnym półmaratonie?
Jeszcze nie wystartuję, ale na pewno chętnie wezmę w nim udział jako osoba niebiegnąca.
A który z wykonawców najbardziej panu odpowiada, jeśli chodzi o muzykę?
Jeśli chodzi o mnie, to Myslovitz, zdecydowanie. Ale bez żartu, Rojek.
Mamy, co mamy.
No tak, mamy, co mamy. No właśnie, to teraz może przejdźmy do tego, co mamy, a nie zawsze mamy fajne rzeczy.
Oj, nie zawsze.
Tak, no to z tych niefajnych, którą by pan wybrał na początek?
Może inicjatywę referendalną. Co pan o niej sądzi?
Ja o inicjatywie referendalnej dość mocno i ostro już się wielokrotnie wypowiadałem.
Ostro?
Chyba, chociaż wydaje mi się, że i tak nie wystarczająco ostro, jeśli chodzi o to, co robią ci ludzie. Natomiast referendum jako takie jest pięknym, demokratycznym narzędziem, ale pod jednym warunkiem, że jest oparte na prawdzie.
A tu jest inaczej?
To jest oparte na nieprawdzie, na fałszu?
Nie dość, że jest oparte na nieprawdzie, na fałszu, na zwykłych kłamstwach, to jeszcze jest oparte na pobudkach rasistowskich, na pobudkach zastraszania i straszenia mieszkańców Piotrkowa nieprawdziwymi informacjami. Ci ludzie, między innymi pan Bonkiewicz, który jest twarzą referendum, przecież doskonale wiemy, że skazany za chuligaństwo, znany polski bojówkarz, bazują na takich najniższych instynktach zastraszania ludzi. My staramy się oczywiście, wiemy, że te emocje najlepiej buzują, no bo one są najmocniejsze. Staramy się uspokajać mieszkańców, staramy się spokojnie tłumaczyć, z jakimi faktami mamy do czynienia, no i mamy nadzieję, że to przyniesie efekt.
No dobrze, ale to jakie są fakty, panie prezydencie?
Fakty są takie, że nielegalna imigracja albo straszenie nielegalną imigracją w Piotrkowie i ogólnie zalewem migrantów jest mitem, ponieważ wszystkich cudzoziemców na stan 2 czerwca w Piotrkowie mamy 709 osób.
No to 709 osób, z czego niemalże 90% są to obywatele Ukrainy.
Czyli raptem kilkanaście osób do 50 są to osoby spoza Unii Europejskiej i to jest dosłownie kilka, kilkanaście osób, które są osobami z Afryki albo z Bliskiego Wschodu.
Co poza tym?
To nie są osoby, które przybyły tutaj nielegalnie. Te osoby, które widzimy na ulicach naszego miasta, są to osoby, które pracują legalnie, które zostały tutaj sprowadzone do pracy poprzez biura pośrednictwa pracy, do zakładów na przykład ogrodniczych albo magazynów, które znajdują się dookoła Piotrkowa.
No dobrze, pan to tłumaczy nie po raz pierwszy, tak, zgadza się, pewnie nie po raz ostatni, ale czy te tłumaczenia trafiają do ludzi?
Zdaje mi się, że w zdecydowanej większości tak, ponieważ takie podburzanie nastrojów działa na krótką metę, ale docelowo czego chcą piotrkowianie, czego państwo chcecie? No państwo chcecie, byśmy pracowali dla miasta. Wydaje mi się, ja sam, będąc w tym od środka, mam dosyć tych sporów politycznych, dosyć tego populizmu ciągłego przepychania się. Gdyby cała ta energia, która jest wkładana w walkę polityczną, zarówno w Radzie Miasta, jak i na tym szczeblu wyższym, była wkładana w rozwój, w takie rzeczy jak inwestycje, jak modernizacje mieszkalnictwa, remonty mieszkań, które zwiększyliśmy ilość trzykrotnie rok do roku, jak remonty ulic, no proszę państwa, Piotrków rozwijałby się dwa razy szybciej.
No tak, panie prezydencie, wchodząc do polityki chyba pan wiedział, czym to pachnie, czym to się je.
Wiem, czym to pachnie, wiem, czym to się je i myślę, że właśnie dlatego, że wiem, że mieszkańcom bardziej zależy na realnym rozwoju miasta niż przepychankach pod publikę, to dlatego właśnie wydaje mi się, że udało się nam wygrać te wybory.
No zobaczymy, ale które wybory?
Wybory prezydenckie, tak jest, bo wiemy doskonale, przecież pan redaktor doskonale pamięta, jak wygląda kampania. Większość sztabów bazowała właśnie na takiej agresji. Jedynym sztabem, który nie był agresywny, to był sztab mojego poprzednika i mój. No i jakby wyborcy wybrali. Wybrali w drugiej turze znaleźliśmy się my i pan Krzysztof Chojniak. I ja tę politykę kontynuuję, pracy dla miasta, nie przepychanek.
No dobrze, panie prezydencie, czy obawia pan się wyniku referendum?
Nie.
Nie?
Wierzę w ufność mieszkańców. Jeśli mieszkańcy zdecydują, że nie spełniłem ich oczekiwań, rozumiem. Natomiast wierzę w to, że ludzie widzą to, że pracujemy.
Jeszcze jedno pytanie dotyczące tego, o czym będzie to referendum między innymi. Czy Centrum Integracji Cudzoziemców powstanie w Piotrkowie, czy nie powstanie w Piotrkowie? To jest ważna kwestia dla wielu mieszkańców.
No i tutaj jest kolejny temat tak naprawdę rzeka. Na terenie nie powstanie ośrodek dla nielegalnie przebywających tutaj imigrantów. Centrum Integracji Cudzoziemców to jest punkt informacyjny, który w Piotrkowie już funkcjonował. I też pan to wielokrotnie tłumaczył.
Wielokrotnie.
Każda z tych inicjatyw kompletnie nie jest zależna od naszego samorządu. Ja przedstawiłem takie oświadczenie we wszystkich mediach i na tym oświadczeniu podkreślam wielokrotnie, że podzielam opinię rządu co do walki z nielegalną migracją, że nie będzie budowany żaden ośrodek na terenie miasta, że żadna nieruchomość należąca do naszego miasta, czy zabudowana, czy niezabudowana, nie zostanie przeznaczona na ten cel, że władze miasta nie organizują i nie będą organizowały żadnej relokacji ani żadnej budowy.
To już wiemy, czyli nie będzie ośrodka dla nielegalnych imigrantów. A ponadto jako samorząd na bieżąco monitorujemy wszystkie ruchy, zarówno te ruchy, które wykonuje władza wojewódzka i te ruchy, które wykonuje władza centralna. I na bieżąco będziemy państwa o wszystkim informować, jeśli czegokolwiek się dowiemy. Na tą chwilę nie ma o niczym mowy.
No jasne, czyli ośrodek dla nielegalnych migrantów nie powstanie, ale Centrum Integracji Cudzoziemców może powstać.
Centrum Integracji Cudzoziemców... Nie jest naszą inicjatywą. Nie mogę decydować za rząd ani za urząd marszałkowski. Ja mogę tylko powiedzieć, że z naszej strony nie będzie żadnej inicjatywy, która miałaby sprzyjać, chociażby poprzez danie nieruchomości.
Poseł Lorek ostatnio na konferencji prasowej w ubiegłym tygodniu powiedział, że jest za referendum, a właściwie to za, a nawet przeciw, bo jest za tym, żeby pana odwołać. Bo pan narozrabiał. Co pan na to?
Dla mnie już w ogóle, tak politycznie, skoro wspomniał pan o posle Lorcu, to jest ciekawe, że w przeciągu jednego dnia są trzy konferencje PiS-u i na każdej konferencji jest ktoś inny i mówi coś innego. To jest niesamowite, czy tam z Zjednoczonej Prawicy. Natomiast jeśli chodzi o Zjednoczoną Prawicę, to ja pana posła Lorka miałem jednak za osobę taką najbardziej rozsądną.
I zmienił pan zdanie?
No ciężko nie zmienić zdania w sytuacji, w której poseł Lorek wystawia się po prostu na żart, mówiąc, że zawiodłem, że nie spotykam się, że było zero spotkań na szczeblu ministerialnym czy z władzą wojewódzką. No jeśli pan poseł Lorek nie dostaje tych informacji bezpośrednio od rządu, bo członkiem rządu nie jest, to ja zapraszam go do śledzenia naszych mediów społecznościowych i zobaczy, że takie spotkania odbywają się cały czas. W tym miejscu też bym chciał bardzo podziękować, bo mamy wsparcie, że tak powiem, od władzy centralnej w postaci chociażby pana posła Adriana Witczaka, który mimo że jest Tomaszowianinem, to cały czas angażuje się w sprawy Piotrkowa. Albo ostatnie spotkanie z panem posłem Wołoszańskim u pani minister właśnie kultury i dziedzictwa narodowego.
No ja nie dostałem ani jednej propozycji od pana posła Lorka i pan poseł Lorek, co ciekawe, mogę państwu powiedzieć, zresztą jak wszyscy parlamentarzyści z tej strony, powiedzmy Zjednoczonej Prawicy czy PiS-u, nie odpowiedzieli ani razu na żadne zaproszenie, na żadne wydarzenie świąteczne, bożonarodzeniowe, wielkanocne. No to albo chcemy współpracować, albo nie.
Jak pan odebrał wynik wyborów prezydenckich? Domyślam się oczywiście, ale zapytam.
Znaczy, no nie będę ukrywał, że pan Nawrocki, pan prezydent elekt Nawrocki, nie był moim faworytem, no bo to nie będę oczywiście kłamał. Natomiast frekwencja pokazała, że te wybory są świętem demokracji i trzeba ten wybór uszanować.
Ale są tacy, którzy twierdzą, że jednak powinno się przeprowadzić ponowne wybory z uwagi na pewne nieprawidłowości, do jakich miało dojść w niektórych komisjach.
A to pan redaktor już wie, jakie jest moje podejście w takich kwestiach. Ja wtedy mówię: nie jestem specjalistą, niech zajmą się tym specjaliści. Jeśli osoby kompetentne dojdą do wniosku, że rzeczywiście wybory powinny być powtórzone, no to cóż, my jako samorząd zakasamy rękawy i zorganizujemy kolejne wybory.
A zastanawiał się pan, panie prezydencie, dlaczego Karol Nawrocki wygrywa z taką przewagą w powiecie piotrkowskim, zresztą w większości powiatów?
To nie jest zaskoczenie. W sensie, jak się śledzi politykę i się śledzi, jakie są upodobania polityczne tutaj w naszym regionie, jaka jest proporcja mandatów Prawa i Sprawiedliwości na przykład do koalicji w Sejmie, no to to nie jest zaskoczenie, że pan Karol Nawrocki osiąga taki wynik. Natomiast dość, o ile można w ogóle mówić o pocieszającym, ale na tle powiatu tak, jest no prawie łeb w łeb wynik w samym Piotrkowie Trybunalskim.
A propos Piotrkowa, to w Piotrkowie pojawił się wczoraj po południu taki artykuł, że komisja rewizyjna Rady Miasta nie udzieliła panu absolutorium. Trzy głosy za, trzy przeciw, jeden wstrzymujący się, wstrzymał się były prezydent Krzysztof Chojniak, a głos decydujący należał do Kingi Mazur jako przewodniczącej komisji. I to jest dla niektórych zaskoczenie, bo zdaje się, że pani Kinga Mazur startowała z pana komitetu do Rady Miasta. Coś się stało między wami niedobrego?
Myślę, że pani Kinga Mazur jest zaskoczeniem dla wszystkich.
W jakim sensie?
No w sensie właśnie jej działalności w Radzie Miasta. Powiem tak, nie spodziewałem się, że ani Łukasz Janik... Znany hejter, krzykacz i krytykant, ani pani Kinga Mazur, ani pani Agnieszka Hojnacka nie będą mi przychylni. Jestem nieco zaskoczony postawą pana Krzysztofa Hojniaka, który wchodzi w skład komisji, którego głos przeważył, można powiedzieć, ponieważ on, samorządowiec z tak ogromnym doświadczeniem, ma na pewno świadomość, że po pierwszym roku działalności to większość albo część, może nie większość, część z tych inicjatyw, które podejmujemy, to jest po prostu kontynuacja projektów, które on rozpoczął. Więc to jest troszkę tak, jakby sam siebie krytykował albo wstrzymywał się od głosu na swój temat.
No nic, taką komisja podjęła decyzję, to jest tylko i wyłącznie wskazówka. Zobaczymy, co się wydarzy na sesji absolutoryjnej.
25 czerwca.
25 czerwca jest sesja absolutoryjna, natomiast ja bym chciał też podkreślić, że ja nie będę tutaj żadnych karkołomnych wyczynów odstawiał, kolokwialnie mówiąc, by na tej sesji absolutoryjnej coś spektakularnego się zadziało. Po prostu dalej sumiennie pracuję tak, jak pracowałem, nie zmieniam kursu i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
I na koniec, panie prezydencie, raz jeszcze zaprosimy nad Dni Miasta.
I raz jeszcze bardzo miłym akcentem zapraszam państwa serdecznie już po południu w piątek na Dni Miasta. Bawimy się niemal całe trzy dni. W sobotę i w niedzielę od 10 rano rozpoczyna się jarmarkiem trybunalskim, kończy się o 24 w sobotę i o 22.30 w niedzielę. Kawał świetnej zabawy, Myslovitz, Kasia Kowalska, Paluch, Tymek. Ogromna strefa gastronomiczna, największa do tej pory strefa wystawiennicza. Bardzo, bardzo dużo atrakcji dla wszystkich.
A zapraszał i był z nami dziś prezydent Piotrkowa Juliusz Wiernicki.
Dziękuję bardzo.
Bardzo państwu dziękuję i bardzo panu dziękuję.
Ja również dziękuję serdecznie. O tym się teraz mówi.