O Tym Się Mówi
•
22.04.2024
Witamy Państwa bardzo serdecznie. Przed mikrofonem Beata Hołubowicz-Stachaczyk, a w studiu Strefy FM Piotrków na gorąco nowy prezydent miasta Piotrkowa, Juliusz Wiernicki.
Dzień dobry, panie Juliuszu, dzień dobry, panie prezydencie.
Dzień dobry, pani Beato i dzień dobry Państwu.
Musi się pan teraz przyzwyczajać do tego, że będziemy się wszyscy zwracać do pana "panie prezydencie". Jest jeszcze szok czy już pomału emocje opadają?
To znaczy ci, którzy mnie znają i ci, którzy mnie widzieli wczoraj, to wiedzieli, że już po pierwszych kilkunastu komisjach tak naprawdę gdzieś już myślami uciekłem do przodu. Pierwsze plany, pierwsze realizacje, co powinniśmy zrobić, jakie plany na dzisiaj. Już na dzisiaj jest pełny kalendarz, także pracujemy, nie ma czasu na szok.
No właśnie, bo w zasadzie to kiedy się z panem wczoraj umawiałam, bohaterem tego wieczoru, to mieliśmy wątpliwości, czy pan będzie w stanie przyjść na 8.30 tutaj do radia, bo jednak zmęczenie jest zmęczeniem i natury się nie oszuka, natomiast pan już ma zaplanowany cały dzień.
Ale panie prezydencie, to jest tak, że chcieliśmy, żeby pan tutaj po raz pierwszy odezwał się w tej roli do mieszkańców. Wczoraj nie mogliśmy wejść na nasz portal, padło nam radio internetowe, było ogromne zainteresowanie, robiliśmy tutaj na żywo, te wyniki podawaliśmy mieszkańcom. Proszę mi wierzyć, że ci, którzy nie mogli słuchać, dzwonili, nie mogliśmy odbierać tych telefonów, więc zainteresowanie było duże i jest pan w tej chwili przed mieszkańcami. Co by pan im powiedział?
Więc ja bym chciał jeszcze raz naprawdę bardzo, bardzo i z całego serca podziękować wszystkim mieszkańcom, tym, którzy mnie wspierali, ale nie tylko, też tym, którzy nie do końca byli razem ze mną, nie chcieli jakby wspierać tego naszego projektu. No ponad 30% zagłosowało na prezydenta Chojniaka. Oczywiście, ja szczerze mówiąc jeszcze nie znam dokładnych wyników procentowych, natomiast i frekwencji też do końca jeszcze nie znam, muszę dopiero zobaczyć, jak to wygląda. Natomiast bardzo, bardzo również dziękuję tym osobom, które zagłosowały na prezydenta Chojniaka, dlatego że wzięły udział w tym pięknym święcie demokracji, jakim są wybory. To pokazuje, że tym ludziom też zależy na naszym mieście. Bardzo, bardzo dziękuję naprawdę wszystkim szczerze i wierzę, że będziemy mogli razem współpracować dla dobra naszego miasta. Mam nadzieję, że dla Piotrkowa Trybunalskiego nadszedł ten czas uśmiechu.
Ale wie pan, jak to jest, ci, którzy pracowali z prezydentem Chojniakiem, cały, na przykład, urząd, instytucje tutaj samorządowe, ci ludzie się po prostu boją. Zawsze się człowiek boi nowego. Pan nie jest osobą bardzo znaną, w zasadzie dopiero poznajemy pana i teraz przyszli dzisiaj do pracy i czują niepokój, na pewno czują niepokój.
Proszę państwa, komunikowałem to wielokrotnie podczas kampanii i powiem to po raz kolejny bardzo dobitnie. Nie ma miejsca i na te plotki paskudne, które się pojawiały w trakcie kampanii, i na takie zachowanie w rzeczywistości. Nie ma miejsca na żadne czystki. Po pierwsze, bo tak nie można, a po drugie, bo tak się najzwyczajniej w świecie nie da. Urzędnicy i pracownicy jednostek podlegających urzędowi nie pracują dla prezydenta, pracują dla mieszkańców. Pracowali przecież całkiem nieźle.
Ja to komunikowałem wielokrotnie podczas kampanii, mimo że w przestrzeni publicznej pojawiały się różnego rodzaju pomówienia, że ja będę tutaj miotłą wymiatał i nie wiadomo jaką robił czystkę. Bzdura, bzdura, bzdura. Nie mają się państwo czego bać. Pracujemy dalej dla dobra miasta. Oczywiście pewne zmiany zajdą, bo to jest nieuniknione, to jest normalna rzecz, normalna kolej rzeczy. Ale podczas kilkunastoletniej kadencji pana prezydenta Krzysztofa Chojniaka też zachodziły zmiany.
No właśnie i te plany najbliższe, bo trzeba będzie, czy mówi pan, że wczoraj, kiedy już widział pan, że to idzie w stronę pana zwycięstwa, co przyszło do głowy, takiego pierwszego, nad czym będzie się trzeba skupić?
To znaczy nie możemy zacząć wszelkiej pracy bez szeroko zakrojonych konsultacji. I pierwsze rozmowy tak naprawdę prowadziliśmy już w trakcie kampanii wyborczej. Wczoraj w tych emocjach również prowadziliśmy jakieś rozmowy, ale dzisiaj jestem umówiony na kolejne spotkania. Musimy zrobić szeroko zakrojone konsultacje i społeczne, i w ramach urzędu, i w ramach jednostek podlegających, i z Urzędem Wojewódzkim, i z przyszłym Urzędem Marszałkowskim, i z gminami ościennymi, razem wypracować jakiś mianownik, w jakim kierunku może rozwijać się nasze miasto.
Na podstawie tych konsultacji i tych rozmów, bo przecież nikt lepiej nie wie, co musimy zrobić, na przykład, nie wiem, w piotrkowskiej kulturze, jak właśnie pracownicy piotrkowskiej kultury.
No właśnie, też będzie chyba pan miał inną radę.
Przyzwyczailiśmy się do Rady Miasta takiej, która w zasadzie musi współpracować z prezydentem za wszelką cenę i współpracowała. Teraz się te głosy podzieliły. Ma pan również za sobą część radnych, ale podejrzewam, że będzie grupa też takich radnych, którzy no nie zawsze będą pana kochać.
Czy tutaj też pan przewiduje jakieś rozmowy, żeby przekonać do swojej osoby i do swoich planów?
A ja mam nadzieję na nową jakość. Ja nie chcę budować takiej klasycznej koalicji w Radzie Miasta, w której będzie grupa za i grupa przeciwko, bo to jest zawsze grupa ludzi, która jest niezadowolona. Mam nadzieję, że będziemy mogli ponad taką klasyczną formą koalicjantów i przeciwników budować Radę Miasta dla mieszkańców.
Nie dziwi pana też taka sytuacja, że w zasadzie miasto Piotrków i tutaj ościenne gminy to zawsze była taka kolebka Prawa i Sprawiedliwości. Tu jest dużo wyborców, którzy głosowali na tę partię i nagle właściwie, no bo przecież pan jest ciągle w Koalicji Obywatelskiej, wygrywa ta opcja. Proszę zobaczyć, jaką przewagą. Jak pan to odbiera, jak pan to komentuje?
Myślę, że kwestia partii już tak naprawdę bardzo, bardzo dawno ludziom się znudziła, mają jej dosyć. Ja komunikowałem cały czas podczas kampanii i w ogóle podczas swojej działalności, że chcemy działać ponad podziałem. Nasz komitet był tego przykładem. Mieliśmy cały przekrój światopoglądów w komitecie i to się udało stworzyć. I to działa, i to działa dalej. Wynik naszych wyborów pokazuje, że mieszkańcy też w to uwierzyli, że ponad tym takim ciężkim podziałem politycznym, który zostawmy w Warszawie, da się działać dla dobra lokalnej społeczności.
To jeszcze jedno. Pana rywalka w pierwszej turze z Koalicji Obywatelskiej, pani Marlena Wężyk-Głowacka, no też jest przedstawicielką, przede wszystkim była, bo ona startowała z Koalicji Obywatelskiej. I teraz czy pan widzi możliwość, żebyście pracowali, współpracowali, żebyście wy się porozumieli, zwłaszcza że trzeba przypomnieć, pani Marlena miała najlepszy wynik, jeśli chodzi o głosy w radzie.
Tak, ale ja rzeczywiście tak, ja powiedziałem przed chwilą i powiedziałem też to po pierwszej turze i jeszcze w trakcie kampanii: jestem gotowy na współpracę z każdą osobą, która będzie chciała działać dla dobra miasta.
Czyli rozumiem, że rozmowy będą, będziecie próbowali współpracować, miejmy nadzieję, że inaczej się nie da.
Inaczej się nie da. Ja nie wyobrażam sobie innej sytuacji, bym w jakiś sposób dzielił ludzi i z kimś chciał lub nie chciał współpracować.
Juliusz Wiernicki, dajmy odpocząć nowemu prezydentowi. Dziękujemy bardzo. Jeszcze raz gratulujemy wszystkiego najlepszego i teraz, no niestety, szarość do roboty.
Bardzo, bardzo pani dziękuję. Zdecydowanie nie szarość, to będzie naprawdę bardzo szczęśliwy czas. Jeszcze raz bardzo, bardzo państwu dziękuję. Do zobaczenia na ulicach dalej.
To było O Tym Się Mówi, dziękujemy bardzo. O Tym Się Teraz Mówi.