Ale To Już Było
•
22.10.2026
Filip Zieliński, zapraszam na program Ale to już było. W Piotrkowie Trybunalskim są miejsca, których oficjalne nazwy zmieniały się wielokrotnie, ale mieszkańcy i tak nazywają je po swojemu. Jednym z nich jest popularny TPS. Dzisiaj to Zespół Szkół Ponadpodstawowych numer 1 imienia rotmistrza Witolda Pileckiego, ale dla wielu pokoleń piotrkowian pozostanie po prostu TPS-em, czyli dawnym Technikum Przemysłu Szklarskiego. W tym roku szkoła obchodzi 120-lecie.
Jej historia zaczyna się jednak nie od przemysłu szklarskiego, lecz od wydarzeń z 1905 roku, kiedy to Piotrków znajdował się jeszcze pod zaborem rosyjskim. Przez ziemie polskie przetaczała się wówczas fala protestów, a uczniowie domagali się możliwości nauki w języku polskim. Władze carskie dopuściły tworzenie prywatnych szkół z polskim językiem wykładowym. Z tej możliwości skorzystał Tadeusz Jakobson, inżynier i naczelnik piotrkowskiej stacji kolei warszawsko-wiedeńskiej. 20 stycznia 1906 roku rozpoczęła działalność jego prywatna szkoła męska, od której wywodzi się tradycja dzisiejszego TPS-u.
Pierwsza siedziba mieściła się przy ówczesnej ulicy Aleksandryjskiej, czyli dzisiejszych Alei 3 Maja. W okresie międzywojennym rozpoczęto budowę nowego gmachu przy dzisiejszej ulicy Roosevelta. Ogromną rolę odegrali piotrkowscy kolejarze, z których składek w znacznej mierze sfinansowano inwestycję. Budynek ukończono w 1934 roku, a dwa lata później rozpoczęły się w nim zajęcia.
Wybuch II wojny światowej przerwał działalność szkoły. Niemcy zajęli budynek i urządzili w nim koszary. W maju 1945 roku uruchomiono tam gimnazjum mechaniczne i liceum zawodowe Związku Zawodowego Kolejarzy, a rok później placówkę upaństwowiono. Najbardziej rozpoznawalny rozdział historii rozpoczął się jednak w połowie lat 50. W roku szkolnym 1955/56 szkołę przekształcono w Technikum Przemysłu Szklarskiego. Tak narodził się słynny TPS.
O tamtych czasach opowiada dyrektor szkoły Sebastian Wojtaś.
'56 jest bardzo tutaj istotną datą, bo powstaje właśnie Technikum Przemysłu Szklarskiego. Trzy huty mieliśmy, tak. Ogólnie piotrkowianie uważają, że były dwie huty, tak: Hortensja i Kara, te największe, sławetne, ale była również huta Feniks. Też było zapotrzebowanie na ludzi, hutników w tym zawodzie, więc przyjeżdżała tu młodzież z całej Polski. Uczniowie z części Polski mieszkali w bursach, a po ukończeniu nauki trafiali do zakładów przemysłowych, niekiedy daleko od rodzinnych miejscowości. Mieliśmy dwie bursy, gdzie młodzież spała, tak, uczyła się z całej Polski. I też piotrkowianie, czy tutaj z okolicznych terenów, młodzież dostawała, niestety, przymusową pracę.
TPS to jednak nie tylko nauka zawodowa. Były szkolne akademie, przedstawienia teatralne, koła zainteresowań i wydarzenia, które po latach często wspomina się lepiej niż sprawdziany czy egzaminy. Ślady tamtych czasów można dziś odnaleźć w szkolnych kronikach. Przygotowując jubileusz, do archiwów zajrzał Sebastian Wojtaś, który sam jest historykiem.
Tym bardziej dla mnie z profesji bycia historykiem przeprowadzenie kwerendy i odnalezienie materiałów, co prawda im dalej w las, tym materiałów jest coraz mniej. Z kronik z lat 50. i 60. zachowało się mało. Później oczywiście ta historia szkoły poprzez zdjęcia, dokumenty, kroniki jest bardzo dobrze udokumentowana. No i zawsze gdzieś łezka w oku się kręci, uśmieszek, oglądając swoje na przykład zdjęcia sprzed 20 lat, jak człowiek zaczynał pracę, czy ogólnie jak funkcjonowała szkoła i młodzi ludzie w latach 60., 70., jak to wszystko się zmieniało.
Co ciekawe, w 2006 roku szkoła obchodziła dopiero 60-lecie. Przez lata jej historię liczono bowiem od powojennego uruchomienia placówki. Dopiero później badania pozwoliły odtworzyć wcześniejsze tradycje sięgające 1906 roku. Już w 2017 roku świętowano więc 111-lecie szkoły.
Przygotowania do tegorocznego jubileuszu stały się też okazją do spotkań z dawnymi uczniami. Absolwenci wracają po kilkudziesięciu latach, przynoszą fotografie i dzielą się wspomnieniami, których nie zawsze można odnaleźć w oficjalnych dokumentach.
To jest bardzo fajny odzew, bardzo dużo ludzi, którzy pisali maturę 50 lat temu albo jeszcze dalej. W piątek miałem absolwenta, który pisał maturę w roku 1970. Wsiątym przynosili nam zdjęcia, opowiadali nam różne historie, które oczywiście, no bez nich by ich nie było.
Przez 120 lat zmieniły się nazwy, kierunki kształcenia i kolejne pokolenia uczniów. W 1973 roku szkoła otrzymała nazwę Zespołu Szkół Zawodowych numer 1. Później przechodziła kolejne reformy, ale potoczna nazwa TPS przetrwała do dziś.
Jubileuszowe uroczystości zaplanowane na piątek, 23 października, dla dawnych uczniów będą okazją, by ponownie przejść szkolnymi korytarzami i zajrzeć do klas, w których spędzili młodość. Bo choć na szkolnej tablicy widnieje dziś inna nazwa niż kilkadziesiąt lat temu, dla wielu piotrkowian to miejsce na zawsze pozostanie TPS-em.