Ale To Już Było
•
15.10.2026
Filip Zieliński, zapraszam na program Ale to już było. W Piotrkowie Trybunalskim są dwa kluby piłkarskie, których historie sięgają zupełnie różnych epok. Jeden powstał jeszcze w czasach zaboru rosyjskiego, drugi w okresie, gdy miasto rozwijało się jako ośrodek przemysłu włókienniczego: Concordia i Polonia. Dwie nazwy, które dla pokoleń piotrkowian pozostają znacznie więcej niż tylko piłką nożną.
Sobota, 17 października 2026 roku. Obie drużyny ponownie spotkają się na boisku w meczu czwartej ligi. I choć dziś dla zawodników najważniejsze są punkty, my cofamy się w czasie, bo historia piotrkowskich derbów to również opowieść o hutnikach, włókniarzach, zapomnianych stadionach i pewnym meczu, w którym na murawę wybiegli dziennikarze ówczesnego Radia Piotrków.
Zaczniemy od starszego z klubów. Concordia powstała w 1909 roku. Polska nie była jeszcze na mapie Europy, a Piotrków znajdował się pod zaborem rosyjskim. Klub założyli pracownicy miejscowych hut szkła. W czasach, gdy piłka nożna dopiero zdobywała popularność, sport nie był tylko rozrywką, ale też sposobem budowania wspólnoty. Concordia przetrwała dwie wojny światowe i wiele zmian politycznych. Z czasem stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych sportowych marek Piotrkowa.
W latach 50. drużyna walczyła nawet o awans na drugi szczebel polskich rozgrywek. Ale w powojennym Piotrkowie pojawił się też drugi klub. W 1951 roku powstała Polonia, związana z przemysłem włókienniczym i piotrkowskim kombinatem bawełnianym. Dziś może brzmi to nieco egzotycznie, ale w Polsce Ludowej wielkie zakłady pracy często miały własne drużyny sportowe. Pracownicy nie tylko przychodzili do fabryk, spotykali się także na stadionach, kibicowali kolegom i tworzyli lokalne sportowe społeczności.
Tak oto w jednym mieście funkcjonowały dwa kluby o różnych korzeniach. Concordia wywodziła się ze środowiska hutników, a Polonia z włókniarzy. I choć obie drużyny reprezentowały Piotrków, ich spotkania miały szczególny charakter. Właśnie takie mecze nazywamy derbami, kiedy naprzeciw siebie stają zespoły z tego samego miasta.
Z biegiem lat piotrkowski futbol przeżywał wzloty i upadki. Szczególnie burzliwa okazała się historia Polonii, która na pewien czas zniknęła z piłkarskiej mapy miasta. Nowy rozdział rozpoczął się w 2001 roku, kiedy klub reaktywowano pod nazwą SHDK Polonia.
I tu dochodzimy do historii, która szczególnie pasuje do naszej audycji. Pierwszy mecz reaktywowanej drużyny rozegrano na boisku, które bardziej przypominało klepisko niż współczesny stadion. Nie było zadaszonych trybun, nowoczesnego zaplecza ani idealnej murawy. Była za to grupa ludzi, która chciała przywrócić klub do życia. Rywalem był Błysk Aleksandrów. Polonia przegrała aż 2 do 7, ale w tym spotkaniu wydarzyło się coś, co z perspektywy Radia Strefa FM jest szczególnie ciekawe.
W barwach Polonii wystąpili bowiem dwaj ówcześni pracownicy Radia Piotrków: Michał Ostaficzuk i Marcin Cecotka. Ten drugi zdobył nawet jedną z bramek. A więc zanim historia klubu zaczęła być opowiadana w radiowych wiadomościach, sami radiowcy stali się jej częścią.
Odbudowa Polonii trwała latami. Zaangażowała się w nią między innymi rodzina Grzesiuków. Robert Grzesiuk był najpierw zawodnikiem, a później trenerem. Zmieniła się również infrastruktura. Na miejscu dawnego boiska stopniowo pojawiły się trybuny, zaplecze i odnowiona murawa.
Z kolei Concordia, starsza o ponad cztery dekady, również przechodziła przez kolejne sportowe kryzysy i powroty. W czerwcu 2026 roku wywalczyła awans do czwartej ligi, co sprawiło, że oba piotrkowskie zespoły ponownie znalazły się na tym samym szczeblu rozgrywek.
I tutaj krótkie wyjaśnienie dla tych, którzy na co dzień nie śledzą futbolu. Czwarta liga, pomimo swojej nazwy, jest piątym poziomem piłkarskich rozgrywek w Polsce. Wyżej są Ekstraklasa oraz pierwsza, druga i trzecia liga.
Polonia i Concordia spotkały się już w przeszłości również w rozgrywkach pucharowych. W 2024 roku Polonia pokonała Concordię 2 do 0. Sobotni mecz będzie jednak kolejnym rozdziałem ich ligowej rywalizacji.
Współczesne derby to oczywiście walka o punkty, ale dla starszych kibiców to również powrót do wspomnień, do czasów, kiedy piotrkowskie fabryki zatrudniały tysiące osób, a lokalny stadion był jednym z najważniejszych miejsc spotkań. Concordia, rocznik 1909, Polonia, rocznik 1951. Dwie drużyny, dwa różne początki i ponad sto lat historii piotrkowskiego futbolu.
A gdzieś między tym wszystkim klepisko, wynik 2 do 7 i bramka zdobyta przez Marcina Cecotkę, dziennikarza ówczesnego Radia Piotrków, dzisiaj Radia Strefa FM. Bo czasem w sporcie nie chodzi tylko o to, kto wygrał.