Ale To Już Było
•
01.09.2026
Sponsorem programu jest Akademia Piotrkowska oferująca kształcenie na kilkunastu kierunkach licencjackich oraz magisterskich. www.ap.edu.pl. Ale to już było, Artur Wolski.
Jedna z najgłośniejszych spraw kryminalnych w historii Piotrkowa doczekała się serialowej ekranizacji. 18 listopada na Netflixie zadebiutuje Prawo Bestii, czteroodcinkowy serial inspirowany sprawą Mariusza Trynkiewicza.
Latem 1988 roku Piotrków został wstrząśnięty serią zabójstw czterech chłopców. Ofiarami byli młodzi mieszkańcy miasta i okolic. Sprawa wywołała ogromne emocje, milicja rozpoczęła intensywne poszukiwania sprawcy. Podejrzenia szybko padły na nauczyciela Mariusza Trynkiewicza. Został on zatrzymany, a podczas śledztwa zgromadzono dowody wskazujące na jego udział w zabójstwach.
Dziennikarka TVP Łódź Magdalena Majewska rozmawiała z Trynkiewiczem w celi. Pytała go między innymi o to, dlaczego zabił tych chłopców.
Dlaczego?
No to jest sprawa raczej trudna do powiedzenia. Nie potrafię tego jednoznacznie powiedzieć, dlaczego. Nie potrafię podać motywu. Że się stało, na pewno bardzo żałuję, że się stało. Jak ja miałem znać motyw, no to przecież dawno już bym ten motyw powiedział.
Sprawę Trynkiewicza prowadziła prokurator Małgorzata Rącz. Posłuchajmy fragmentu nagrania z wizji lokalnej.
W konsekwencji chwyciłeś to, co chwyciłeś, o czym nam powiesz za chwilę, i zrobiłeś to, co zrobiłeś. Czy jakieś konkretnie ich zachowanie, słowa, czy też ze swojej strony obawa o coś w tym momencie zrodziła się w tobie?
Nie, absolutnie. Ja mogę to powiedzieć słowa, nawet jeżeli to by były słowa, które były wyzwiskami przeciwko mnie, czy po prostu w jakiś sposób mogłyby mnie zdenerwować, to na pewno bym w ten sposób nie zareagował, po prostu...
Nigdy, nigdy w ten sposób nie reagowałem i po prostu na pewno nic takiego nie zdarzyło, żeby chłopcy w jakiś sposób czy mi obrazili.
Prokurator Rącz zdecydowała, że będzie domagać się kary śmierci mimo obowiązującego wówczas moratorium na jej wykonywanie.
Uważałam, że czyny wybitnie okrutne, zbrodnie, ich wymiar jest tak głęboki, że żadna inna kara nie wchodzi w grę, a kodeks innej nie przewidywał w postaci dożywotniego pozbawienia wolności. I wtedy obowiązywało moratorium na wykonywanie kary śmierci. Ja musiałam uzyskać zgodę ówczesnych ministrów sprawiedliwości. Na szczęście taką zgodę uzyskałam, bo ja nie wyobrażałam sobie, gdybym mogła iść na salę sądową i wnosić dla Mariusza Trynkiewicza karę 25 lat pozbawienia wolności. To w ogóle nieadekwatne do niczego.
W 1989 roku Trynkiewicz został skazany na karę śmierci za zabójstwo czterech chłopców. Wyrok nie został jednak wykonany. W związku z amnestią karę śmierci zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności. Wówczas w kodeksie karnym nie było bowiem kary dożywocia.
Trynkiewicz opuścił więzienie w 2014 roku po odbyciu zasądzonej kary. Właśnie wtedy sprawa ponownie stała się jednym z najważniejszych tematów w Polsce. Obawiano się, że po wyjściu na wolność może ponownie stanowić zagrożenie.
Wprowadzona w tym czasie tak zwana ustawa o bestiach umożliwiła sądową izolację osób uznanych za szczególnie niebezpieczne, które odbyły już karę, ale nadal mogą stwarzać zagrożenie. Trynkiewicz został objęty tymi przepisami i trafił do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Zmarł w 2025 roku w wieku 62 lat.
Ale wróćmy do serialu. Twórcy nie zamierzają jednak przedstawiać wyłącznie historii samego Trynkiewicza. Fabuła koncentruje się przede wszystkim na dwóch kobietach: major milicji Annie Bersz, granej przez Agnieszkę Grochowską, oraz psychiatrze Agnieszce Grabskiej, w którą wcieliła się Agnieszka Żulewska. Kobiety zostają zaangażowane w śledztwo i ocenę poczytalności podejrzanego.
Drugi plan czasowy to 2014. W następnym roku, kiedy kończy się 25-letnia kara Trynkiewicza, serial porusza więc również temat tak zwanej ustawy o bestiach.
Sponsorem programu jest Akademia Piotrkowska oferująca kształcenie na kilkunastu kierunkach licencjackich oraz magisterskich. www.apt.edu.pl.