Ale To Już Było
•
22.09.2026
Filip Zieliński, zapraszam na program ?Ale to już było?.
W dzisiejszej audycji znów wracamy do historii Przystanku 2000 i rzeźby Przechodnia, która pojawiła się przy skwerze Chełmońskiego trzy lata po zakopaniu kapsuły czasu.
Tej i wiele innych historii oczywiście można znaleźć na stronie Strefa FM w zakładce podcasty.
Dzisiejszy odcinek troszeczkę w innej formule, bo porozmawiamy z człowiekiem, który może spojrzeć na tę historię z perspektywy ówczesnego samorządu.
Waldemar Matusewicz został prezydentem Piotrkowa w 2002 roku; kiedy rok później, w 2003 roku, w ramach ?Skrzyżowań? w przestrzeni miasta pojawił się Przechodzień Jarosława Luterackiego, to właśnie Waldemar Matusewicz kierował miastem.
Były prezydent zwraca uwagę, że w tamtym czasie chodziło o coś więcej niż tylko kolejne inwestycje, ulice czy chodniki.
Sztuka w przestrzeni publicznej miała ożywiać Piotrków i wywoływać emocje wśród mieszkańców.
Przystanek 2000, a szczególnie ta rzeźba, moim zdaniem były bardzo ciekawym, interesującym wydarzeniem dla naszego miasta.
One pobudzały myślenie naszych mieszkańców, pobudzały aktywność, pobudzały moim zdaniem również jakąś, szumnie mówiąc, miłość do miasta, bo było to coś innego niż nasze normalne, codzienne działanie.
Waldemar Matusewicz pamięta również, że miejskie rzeźby zwracały uwagę osób odwiedzających Piotrków.
Jak mówił, goście z Polski i zagranicy pytali o obiekty stojące w przestrzeni miasta.
Wiele osób spoza Piotrkowa ? z Polski, ale i z zagranicy ? będąc w mieście, pytało mnie: ?A cóż to są za te rzeźby, łącznie z tymi baranami z kamienia i metalu, nie mówiąc o innych?.
I próbowałem tłumaczyć, że jest to jakaś właśnie forma ożywienia miasta.
A co z samym Przechodniem? Waldemar Matusewicz uważa, że warto wrócić do pomysłu rzeźby związanej z Przystankiem 2000, tym razem wykonanej w innej formie.
Sam pomysł, żeby wrócić do Przystanku 2000, do kapsuły czasu i żeby tę rzeźbę odtworzyć, ale już w postaci takiej dobrej, trwałej, na lata, na wieki, uważam, że jest to bardzo ciekawe i bardzo pozytywne dla naszego życia w Piotrkowie.
Przechodzień już przy skwerze nie ma, ale kapsuła czasu nadal czeka pod ziemią na 2100 rok.
Dyskusja o tym, ile miejsca w Piotrkowie powinno być nie tylko dla dróg, chodników i budynków, ale również dla sztuki, pozostaje aktualna.