O Tym Się Mówi
•
24.11.2025
O tym się mówi, o tym się teraz mówi, o tym się mówi, mówi cały czas. O tym się mówi.
Marcin Cecotka, witam państwa. Moim gościem jest dzisiaj Juliusz Wiernicki, prezydent Piotrkowa Trybunalskiego.
Dzień dobry.
Dzień dobry panie redaktorze i dzień dobry państwu.
Ogłosiem może nie wszyscy pana rozpoznali, bo ten głos trochę inny.
Tak, przepraszam za tę dyspozycję głosową. Niestety ten okres jesienno-zimowy mnie również nie oszczędza. Już myślałem, że weekend był mocniejszy. Znaczy w pracy, tak, obfity bardzo, ale tylko w pracy.
Panie prezydencie, nasza poprzednia rozmowa, która odbyła się stosunkowo niedawno, odbiła się dość szerokim echem. Ciekaw jestem, czy podobnie będzie w przypadku dzisiejszej, ale wie pan co najbardziej rezonowało po tamtej rozmowie?
Ciekaw jestem.
To, że pan narzekał, że jest obiektem hejtu, że jest przedmiotem ataków hejterskich.
Narzekał to chyba nie jest dobre określenie.
Rozmawialiśmy ogólnie o tym, że ta mowa nienawiści, która szerzy się w całej Polsce, nie tylko w Piotrkowie, jest po prostu bardzo zła i krzywdząca. Dotknęła mnie, ale dotyka też wielu innych osób.
Ależ oczywiście. Ale pan wtedy powiedział, że będą procesy i czy pan złożył doniesienie do prokuratury? Prokuratura przyjęła te zgłoszenia?
Sprawy są w toku. Myślę, że odpowiednie organy powinny wyciągać konsekwencje.
Mówił pan także o wysokości swojej pensji, teraz będzie ona wyższa?
Na ostatniej sesji delikatnie podniesiono mi pensję.
Zadowolony pan jest?
Delikatnie, ale do stawek maksymalnych, jakie obowiązują w polskim prawie.
Czy jestem zadowolony? Ciężko powiedzieć. Oczywiście, że jestem zadowolony. Ale każdy jest zadowolony, jak więcej zarabia.
W tej pensji się pracuje.
Nie no, oczywiście. To dlaczego i dla kogo się pracuje?
Pracuje się dla naszego wspaniałego miasta i mieszkańców, oczywiście.
Tak, to była właściwa odpowiedź, jak sądzę.
A teraz właśnie o sesji, o kolejnej sesji Piotrkowskiej Rady Miasta, bo najpierw w tym tygodniu, w środę, ale to nie będzie ostatnia sesja w tym roku. A czego możemy spodziewać się po tej środowej?
Przed nami są dwie bardzo ważne sesje, bo poza takimi rzeczami bieżącymi, które są niezwykle istotne i tu w kwestiach inwestycji w mieście, i prostowania pewnych rzeczy, i kwestii nieruchomości, no to na najbliższej sesji zaproponujemy zmianę podatków od nieruchomości.
To znaczy będą wyższe podatki, jak podejrzewam.
Delikatnie tak, natomiast jeszcze daleko nam jest do maksymalnego progu.
A ile to jest delikatnie?
Osiem procent.
Osiem procent. W zeszłym roku wnioskowaliśmy o podwyżkę podatków o 12 procent, nie udało się, podwyższyliśmy te podatki o 8 procent. W tym roku różnica 4 procent z zeszłego roku i 4 procent inflacji...
No właśnie o to chciałem zapytać, z czego się wzięło to 8 procent.
No to te 4, dokładnie, no ale to zaokrągliliśmy w dół do 8. Natomiast to wynika z tego, że, wiecie państwo, to jest bardzo niepopularne i nieprzyjemne, i dla mnie też, bo wiadomo, z jakimi reakcjami się to spotyka.
Natomiast to jest nasz po prostu obowiązek, bo to wszystko, co robimy w mieście, na przyszły rok rekordowa kwota na inwestycje...
O tym jeszcze porozmawiamy, tak. Właśnie dzięki państwu, tak, dzięki tym podatkom.
Wcześniej dość długo podatki nie były podnoszone, jeszcze przed moją kadencją. Między innymi ze względów takich politycznych, kampanijnych. No i teraz musimy to niestety delikatnie nadgonić. Poza tym mamy pewne zobowiązanie też od ustawodawcy, żeby pilnować tych stawek podatków, więc pilnujemy.
Dlaczego pan się spodziewa, to znaczy jakiego wyniku głosowania w tej sprawie, w sprawie podniesienia podatków?
Mam nadzieję, że radni się przychylą do tego. W zeszłym roku, jak podnosiliśmy podatki, to radni opozycyjni, w tym na przykład pan Przemysław Winiarski, wspominał, że gdybym podał konkretną inwestycję, która będzie zrealizowana za tę stawkę podatków, to on by zagłosował za. No więc w tym roku przygotowaliśmy się właśnie w ten sposób.
Dobrze, zaraz o tym powiemy, ale sytuacja w ubiegłym roku, ta polityczna w Radzie Miasta była jednak chyba trochę inna. Jak to pana zdaniem, panie prezydencie, będzie wyglądało w środę? Czy może pan liczyć na tę większość, która zagłosuje za, tak jak pan chce?
No nie tak jak chcę, tylko tak jak powinniśmy.
No dobrze.
Myślę, że wszystko dobrze, tym bardziej, że radni już mieli możliwość zapoznania się z projektem budżetu i widzą, jak bardzo będzie rozwijało się nasze miasto, więc powinno być dobrze.
A propos tego budżetu, bo ta sesja tak zwana budżetowa też jeszcze w tym roku się odbędzie. Pod koniec grudnia, tuż przed Wigilią.
Tak, tuż przed świętami.
I czego możemy się po tej sesji spodziewać? Bo to ma być podobno pierwszy pana autorski, pana i pana ekipy budżet.
No myślę, że tutaj powinno... Znaczy oczywiście tych kilku radnych, którym nigdy nic się nie podoba, to dalej się nie będzie podobało, bo to nic nie da.
A skąd to pewność? A może pan ich ujmie jakimś pomysłem?
No to wtedy będziemy otwierali szampana już przed Wigilią, no to i przed Nowym Rokiem. Natomiast spodziewam się, że z tych rozmów z radnymi, między innymi, ale nie tylko z radnymi, no to widzę, że ludzie są rzeczywiście zadowoleni, bo ten projekt budżetu...
Ale jacy ludzie?
I radni, i osoby, z którymi mam okazję rozmawiać.
No wsłuchujemy się w głosy mieszkańców, wsłuchujemy się też w głosy radnych, bo radni też mieli swoje postulaty do budżetu. No i tam rzeczywiście udało się zmieścić bardzo dużo bardzo dobrych i ważnych rzeczy.
A na przykład?
Więc tak, jeśli chodzi o prace budowlane, no to rozpoczynamy prace na tych pięciu ulicach, o których już mówiliśmy: Żelazna, Kwiatowa, Hortensji, Krótka i w osiedlu Łódzka. Przebudowujemy całkowicie ulicę Pawłowską, przebudowujemy ulicę Wschodnią, Krakowskie Przedmieście, kontynuujemy inwestycję na Wolborskiej, Rakowskiej.
Finalizujemy zakup autobusów elektrycznych. Przeprowadzamy dokumentację na Wojska Polskiego, tą końcówkę w kierunku Szydłowa, to też bardzo często się pojawiało. Wykup i regulacja stanów własności na ulicy Anny; ulica Anny też jest takim cierniem wokół wielu osób, u państwa na antenie to słychać. Dokumentacja na osiedlu Piaskowa, dokumentacja na ulicę Michałowską, no i to też jest, myślę, taki duży krok, bo ta Michałowska to rezonuje od lat.
Przychylam się do tego.
Tak jest. Wykup i regulacja stanów własności na ulicy Wiatracznej, dokumentacja na ostatni odcinek ulicy Roosevelta i na rondo Obwodnica i Rakowska.
No dobrze, to jakby jednym słowem określić ten budżet, znając życie pan powie inwestycyjny, proinwestycyjny, bo każdy tak mówi.
Nie, to jest budżet, wreszcie po kilkunastu latach swego rodzaju zaniedbań ruszamy z posad.
Poza tym też dużo inwestycji sportowych, bo nie wiem, czy państwo wiedzą, będziemy budowali lodowisko i rolkownię.
Tak, słyszeliśmy o tym.
To jest projekt około pięciu milionów złotych. Boisko przy SP 13 będzie przebudowane, milion. Orlik przy czwartym LO, więc też bardzo często rezonuje, Orlik przy SP 12. Zaczynamy wreszcie Bugaj. Modernizujemy całe oświetlenie, bo to też... To jest około 13 milionów.
I, co bardzo ważne, także przede wszystkim dla tego środowiska sportowego, to ostatnio bardzo głośno się o tym mówi, przeznaczyliśmy też w tym budżecie, zarezerwowaliśmy dla zapaśników przy ulicy Żwirki.
A pan to obiecywał jakiś czas temu.
Na halę sportową będzie trwał kolejny etap jakby konkursu, na termomodernizację hali przy ulicy Belzackiej i tam przy kościele, przy basenie, i na termomodernizację hali Relax.
No to są niestety wieloletnie zaniedbania, jeśli chodzi o dokumentację projektową.
A te zaniedbania to są czyją winą?
No przykro to stwierdzić, ale poprzedniej ekipy rządzącej w mieście.
A skąd na to pieniądze, na to wszystko?
Skąd na to pieniądze? Z państwa podatków, z naszych wszystkich podatków oraz z dofinansowań zewnętrznych. Jeśli chodzi o dofinansowania zewnętrzne, to oczywiście staramy się cały czas na tę chwilę, bo często się w poprzedniej naszej rozmowie też o tym rozmawialiśmy, że wszystkie projekty czy dofinansowania rzekomo były rozpoczęte przez mojego poprzednika.
No już mogę państwu powiedzieć, że projekty, które rozpoczęliśmy od zera, na które pozyskaliśmy środki, to to już są środki w kwocie ponad 100 milionów złotych, ponad 105 milionów złotych. To już jest po pozytywnej ocenie, zarówno środki z dofinansowań krajowych, jak i z Unii Europejskiej. Natomiast kolejne 62 miliony są w trakcie oceny.
Ale podszczypuje pan poprzednika, Krzysztofa Chojniaka, zauważyłem w tym wywiadzie.
Mówi o wielu zaniedbaniach. Czy nie wiem, czy podszczypuję, natomiast jak pan redaktor wie, jak wszyscy państwo wiedzą, ja jestem bardzo ostrożny, jeśli chodzi o krytykę i niektórzy do mnie mają o to pretensje, że nie wywaliłem kawy na ławę, tak, od samego początku kadencji, że nie pokazałem tych błędów, że nie stanąłem w jakiejś mocnej opozycji do poprzednika. Nie będę stawał w mocnej opozycji do poprzednika, bo szkoda energii na takie rzeczy.
Natomiast jak widzę pewne rzeczy, na przykład jak był zaniedbany sport przez lata, lata, jak mało mieliśmy dokumentacji na cokolwiek, jak tak naprawdę nie marnujemy, bo wykorzystujemy, ale to jest, gdybyśmy mogli kontynuować pracę i pozyskiwać środki z funduszy europejskich, na przykład z Urzędu Marszałkowskiego, gdybyśmy tylko mieli projekty, a tych projektów nie mamy, te środki nam przepadają.
Termomodernizacja albo środki na infrastrukturę drogową, no to już złoty okres minął, to tego już nie wrócimy i niestety, no to trzeba powiedzieć wprost, to były zaniedbania.
Panie prezydencie, a propos tych pytań od słuchaczy, to oczywiście są takie... To też poniżej pasa, więc w ogóle nie będziemy się do nich odnosić i cytować. Ale jest takie pytanie: czy to prawda, że w Piotrkowskim MZK planowane są zwolnienia?
W Piotrkowskim MZK jest stosunkowo nowy prezes i myślę, że on powinien zadbać o to, by redukować koszty, natomiast w jaki sposób to będzie robił, to czas pokaże.
W kampanii wyborczej może nie obiecywał pan, tak jak Koalicja Obywatelska, Platforma Obywatelska stu konkretów, ale no trochę pan obiecał. Ile z tych obietnic udało się zrealizować?
Realizujemy obietnice na bieżąco, po kolei. Mówiliśmy o bezpłatnej komunikacji miejskiej dla dzieci i młodzieży, wprowadzamy bezpłatną komunikację miejską.
Mówiliśmy o otwarciu się na społeczeństwo, o danie możliwości tak naprawdę współrządzenia miastem, czy to radom osiedli, czy różnym stowarzyszeniom, to się dzieje.
Ale wcześniej też były rady osiedla przecież.
No, panie redaktorze, wiemy, że były, natomiast coś może działać, a coś może działać. I to jest to zasadnicze.
Czyli teraz rozumiemy działa lepiej.
To nie ja oceniam, natomiast rady osiedli rzeczywiście działają bardzo mocno. Czasami, mogę z przekąsem powiedzieć, aż za mocno.
A co to znaczy, że aż za mocno?
No nie wszyscy urzędnicy niestety w naszym Urzędzie Miasta nadążają z ilością pracy, jeśli chodzi o...
A pan się spotyka też z przedstawicielami rad osiedli, prawda?
Oczywiście, cały czas. To znaczy nie tylko ja, bo spotyka się jakby cały aparat Urzędu Miasta, czy to inżynier miasta, czy pan dyrektor Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, czy zarządzanie kryzysowe, czy moi zastępcy.
W ubiegłym tygodniu w tym programie gościł prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko i wie pan, co powiedział? Pan się uśmiecha, bo to jest wypowiedź, która też rezonowała a propos tych poprzednich wywiadów. Otóż prezydent Tomaszowa powiedział, że kiedy skończy się jego obecna kadencja, będzie obowiązywał ten przepis o dwukadencyjności, to on nie wyklucza możliwości startu na prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego w następnych wyborach, w najbliższych wyborach.
Pan prezydent to jest bardzo dojrzały polityk. 75. rocznik. I dojrzały polityk w sensie doświadczenia samorządowego. I doskonale wie, że nie można wykluczyć niczego. Natomiast, no cóż, życzę powodzenia.
Naprawdę? A chciałby pan mieć takiego rywala, gdyby oczywiście pan też wystartował, bo tak pewnie będzie. W następnych wyborach to chciałby pan się zmierzyć z Marcinem Witką?
Jeszcze sporo czasu przed nami, ale myślę, że dużo do tej pory może się zmienić.
Ale co się może zmienić? To, że pan nie wystartuje na przykład, to też bierze pod uwagę?
Nie no, cały czas będziemy się wsłuchywali w głosy mieszkańców. Jeśli mieszkańcy zdecydują i będziemy mieli taki odbiór, że powinniśmy kontynuować tę politykę zarządzania miastem, jaką wprowadzamy, no to oczywiście, mówi się A, to powinno się powiedzieć B, tak? Więc nie będę się odwracał i uciekał. Mam wiele zobowiązań wobec mieszkańców i ludzi, właśnie, o których pan mówił, między innymi kampanijnych, więc chciałbym je wypełnić. Natomiast każdy może startować w wyborach, kto tylko spełni formalne warunki, bardzo proszę.
Teraz może na koniec coś przyjemniejszego. Zbliża się okres świąteczny. Jak będzie wyglądał Piotrków na ten czas? Czyli w zasadzie chyba już tam pierwsze dekoracje się pojawiają.
Tak, tak. Niektórzy uważają, że troszkę za wcześnie, natomiast my musimy troszeczkę też podążać za tymi trendami, które panują w całej Polsce. W niektórych miastach już choinki stoją w rynkach. My to mamy nadzieję odwlekać maksymalnie długo i rozpalenie choinki będzie miało miejsce 6 grudnia.
No właśnie o to chciałem zapytać.
Tak, w Mikołajki. Natomiast, no cóż, nasz Piotrków jest przepiękny o każdej porze roku, ale w święta będzie chyba wyjątkowy. Jeszcze tylko mieć nadzieję, że spadnie sporo śniegu.
A miejski sylwester będzie?
Będzie.
Będzie? A jakieś szczegóły możemy podać już teraz?
Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że do sylwestra, nawet może do tego 22 grudnia jeszcze się spotkamy tutaj.
No myślę, że tak, myślę, że tak.
Dziękuję bardzo. Juliusz Wiernicki, prezydent Piotrkowa Trybunalskiego, był naszym gościem w programie O Tym Się Mówi. Bardzo panu dziękuję i bardzo państwu dziękuję miłego dnia.
O tym się teraz mówi.