Ale To Już Było
•
10.12.2025
Filip Zieliński, zapraszam na ?Ale to już było?.
Pewex to sieć sklepów działających w PRL, w których za dewizy, głównie dolary, można było kupić trudno dostępne w zwykłym handlu towary zagraniczne i luksusowe, od japońskiej elektroniki, kosmetyków i alkoholi, po ubrania, słodycze czy puszkę Coca-Coli.
Sklepy te omijały system reglamentacji i niedoborów, stając się symbolem zachodniego, lepszego świata.
W Piotrkowie Trybunalskim Pewex znajdował się początkowo na ulicy Piastowskiej 5, a od 1977 roku w Rynku Trybunalskim 7.
W latach 70. w hotelu Trybunalskim funkcjonował także kiosk Pewexu.
Z powiewu Zachodu można było coś kupić jedynie za obcą walutę i bony towarowe. Złotówek nie przyjmowano.
Jest popyt, jest podaż, więc wokół sklepu można było spotkać biznesmenów, którzy wbrew prawu wymieniali waluty, czyli tak zwanych cinkciarzy.
Pan daje bardzo dobry kurs i dużo ludzi chce zrobić interes.
Po ile im pan powiedział?
Po 4 tysiące za sto marek.
No, to ja daję panu po 4 i mój będzie pan miał też swój interes.
Good.
Interesy cinkciarzy w regionie polegały nie tylko na sprzedawaniu i kupowaniu waluty.
Wszak to nie Warszawa, i pozyskiwanie ?zielonych? od turystów czy biznesmenów z zagranicy było prawie niemożliwe.
Aby zarobić na interesie, oni, jak siebie sami nazywali, musieli się troszkę nagłowić.
Świetnym pomysłem był na przykład wyjazd do Opoczna, gdzie z całej Polski przyjeżdżali kupcy płytek ceramicznych.
Fabryka oczywiście wszystko, co dobre, eksportowała za granicę, a niemal w każdym garażu czy piwnicy pracowników ceramiki można było kupić różne odpady czy płytki trzeciej kategorii.
W dobie niedoborów przebarwienia, dziury czy nierówności na glazurze nie stanowiły problemu.
Kupcy przyjeżdżali z dolarami, ale płytki sprzedawano w złotówkach.
I tu była świetna okazja do wymiany i zarobienia.
Piotrkowscy cinkciarze parali się również handlem alkoholem, wykupując za dolary z Pewexu wódkę i sprzedając ją w lokalnych barach.
Koniec dobrego interesu na wymianie waluty przyszedł w Polsce w 1989 roku.
15 marca weszła ustawa ?Prawo dewizowe?, która zalegalizowała sprzedaż walut obcych.
Jak grzyby po deszczu pojawiły się prywatne kantory, a trzy miesiące później skończył się w Polsce komunizm.
Wraz z nim zapotrzebowanie na cały nielegalny biznes cinkciarzy zniknęło.
Pewexy nie dostosowały się do praw wolnego rynku lat 90. i trochę później też wszystkie pozamykano.
A wraz z wolną Polską przestaliśmy już słyszeć change money, change money w pobliżu sklepów Pewexu czy miejsc, gdzie uczęszczali obcokrajowcy.