Ale To Już Było
•
05.11.2025
Filip Zieliński, zapraszam na Ale to już było. Dziś przypomnimy sobie historię budynków, których w przestrzeni miejskiej nie ma już od jakichś 20 lat.
Pomiędzy ulicą Armii Krajowej i Wojska Polskiego stały zakłady Telsin, czyli Teletechniczna Spółdzielnia Inwalidów. Budynki te miały bogatą historię i przez ponad 100 lat pełniły różne funkcje. Na początku mieściły się tu koszary wojskowe.
W II Rzeczpospolitej stacjonowały w nich pododdziały 25 Pułku Piechoty. Po wojnie budynki pełniły różne inne funkcje, w tym magazyn alkoholu.
Podwaliny pod przyszły Telsin rozpoczęły się w 1952 roku, kiedy utworzono tu wielobranżową Spółdzielnię Inwalidów "Współpraca".
Dla młodszych słuchaczy należy się wyjaśnienie. Sprzedaż sznurowadeł i grzebieni, praca czyściciela butów, to są zajęcia w sam raz dla inwalidy. Czy w tym stwierdzeniu nie ma nuty pogardy i lekceważenia i w stosunku do pracy, i w stosunku do człowieka?
Po II wojnie w kraju pozostało wielu pokrzywdzonych czasem zawieruchy wojennej: żołnierzy, cywilów czy ofiar obozów koncentracyjnych. Dla nich organizowano specjalne miejsca pracy, które dawały szansę na rehabilitację i powrót do zdrowia. Były też miejscem pracy dla osób z niepełnosprawnościami.
Spółdzielnia produkowała podzespoły m.in. dla Zakładów Urządzeń Telefonicznych. W 1963 roku rozpoczęła się rozbudowa zakładów. Mniej więcej w latach 60. powstała już znana wszystkim nazwa Telsin, czyli Teletechniczna Spółdzielnia Inwalidów.
W latach 80. zarząd spółdzielni nawiązał współpracę z warszawskimi Zakładami Radiowymi im. Kasprzaka i w Telsinie produkowano części do radioodbiorników, a nawet cały wysokiej klasy sprzęt radiowy. Jednak nie radioodbiorniki zapisały się w pamięci jako najpopularniejszy sprzęt produkowany w Telsinie.
Raz na jakiś czas możemy zobaczyć w internecie clickbaitowe artykuły o turystycznym aparacie do masażu. Bo tak w czasach nieco większej pruderii w PRL-u nazywano produkowany właśnie w Piotrkowie jedyny rodzimy wibrator na baterie.
Skończył się PRL i zapotrzebowanie na małe manufaktury produkujące podzespoły elektroniczne wraz z napływem tanich radioodbiorników i sprzętu z Państwa Środka, Spółdzielnia Inwalidów zaczęła się z braku pracy wyludniać. Pojawiły się kłopoty finansowe. Hale Telsinu zaczęły świecić pustkami.
Tydzień Trybunalski opisuje koniec dawnej ery. W 2002 roku rozpoczęto rozbiórkę budynków na rogu Armii Krajowej i Wojska Polskiego. Miasto nie znosi próżni.
Po wyburzonym Telsinie wybudowano wielkopowierzchniowy supermarket Kaufland. Więc warto, robiąc zakupy, wspomnieć historię tego miejsca.
Jednak szukanie wyrobów elektrycznych Spółdzielni Inwalidów mija się oczywiście z celem. Tegdzieniegdzie pojawiają się jeszcze na targach staroci czy powracają jako internetowa ciekawostka.