Magiel
•
13.10.2026
To jest trzynasty, ale nie piątek, tylko wtorek, 13 października. Witamy w Maglu. Marcin Cecotka, Robert Gala. Kilka świąt dzisiaj. Dzień Ratownictwa Medycznego. Dzień Dawcy Szpiku. Tak. I mamy także Międzynarodowy Dzień Noszenia Garnituru. Mimo tego dzisiaj my bez garniturów. No i dzisiaj także urodziny mojej mamy. Wszystkiego dobrego, najlepszego. Pozdrawiam.
Tak, pozdrawiamy mamę, życzę wszystkiego najlepszego, przede wszystkim dużo zdrowia. No i teraz kalendarium. Co ty na to, żebyśmy teraz zaczęli?
Proszę bardzo.
Proszę bardzo. Piłka nożna na początek. W 1894 roku rozegrano pierwszy w historii piłkarski mecz derbowy. Liverpool zagrał z Evertonem, no i przegrał 0 do 3. A propos takich meczów derbowych, to w najbliższą sobotę... Grand Derby. Grand Derby w Piotrkowie. Polonia będzie podejmowała Concordię. To będą derby czwartoligowe. Dawno nie było derbów na tym poziomie w Piotrkowie. Owszem, grały te zespoły w Pucharze Polski. Tak, ale to nie to samo. Tak, tutaj liga. Faworytem jest Polonia. Gospodarz i wyżej w tabeli.
To teraz nie najlepsza, smutna rocznica. To było w nocy z 13 na 14 października 1942 roku. Wtedy Niemcy wypędzili mieszkańców z domów z piotrkowskiego getta. No i rozpoczęła się likwidacja getta. Większość mieszkańców wywieziono do obozu zagłady w Treblince.
W 1978 roku w Poznaniu otwarto pierwszy w Polsce sklep nocny. Ten sklep, jak zapewne wiesz, bo byłeś stałym klientem, mieścił się przy ulicy Głogowskiej. Tak, mieścił się i czynny był, dobrze pamiętam, od 21 do godziny 6 rano. Tak, tak. Ale alkohol mogłeś kupować po 13. Tak, w pewnym okresie, ale jak miało się znajomości, to można było też i załatwić coś spod lady.
I jeszcze rok 1943. Wtedy no już Niemcy... Powoli zaczęli przegrywać na froncie wschodnim. Doszło do bitwy pod Lenino. Tak przedstawiała to nasza propaganda w kronice filmowej. W krwawych walkach Polacy forsują rzekę Miereję i przełamują pozycje niemieckiej obrony. Niemcy, stwierdziwszy, że mają przed sobą Polaków, rzucili na ten odcinek świeże siły. Boje trwały dwa dni. Niemcy stracili 1500 zabitych i 329 jeńców. Straty kościuszkowców wyniosły około 25% stanu osobowego. Wtedy mówiono, że był to chrzest bojowy polskich jednostek podległych Armii Związku Radzieckiego. Nawet w tym dniu ustanowiono Dzień Wojska Polskiego, dokładnie 12 października, w okresie PRL-u oczywiście. Nie mogę sobie przypomnieć, ale czy w tej bitwie brali udział pancerni oraz ich pies? Może ktoś pamięta. No właśnie, czekamy.
Zanim przejdziemy do tak zwanego tematu przewodniego, to chcielibyśmy przypomnieć, że nasza hojność po raz kolejny przekroczyła granice zdrowego rozsądku. Będziemy rozdawać już niedługo zaproszenia na Trybunały Uśmiechu, bo Trybunały Uśmiechu coraz bliżej, ale to jeszcze nie dzisiaj. A od dziś mamy dla naszych słuchaczy wejściówki na kolejny koncert do Miejskiego Ośrodka Kultury w Sulejowie. Tak, koncert Martyny Jakubowicz. Jeśli państwo są zainteresowani biletami na ten koncert pani Martyny, to trzeba się do nas dodzwonić, no i uzgodnimy szczegóły. Dobrze? Dobrze. W porządku? Dobrze, taki tytuł nosi ten koncert. Taki tytuł nosi ten koncert. Dobrze?
No dobrze, to teraz temat numer jeden dzisiaj. Tak, zakaz prowadzenia pojazdów to taki środek karny dla tych, którzy po prostu przekroczyli, złamali prawo, zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. No i taki zakaz wydaje na przykład sąd. Może być to zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące, czasami nawet do trzech lat, ale są też osoby, które mimo tego zakazu wsiadają i są łapane po raz kolejny. I tak potem znowu, i tak znowu. I znowu mają kolejny zakaz, i znowu wsiadają, i mają kolejny zakaz. w kółko Macieju. I tak właśnie to wygląda. Czy da się wyeliminować z ruchu tych kierowców? Jakie najczęściej wykroczenia drogowe popełniamy my wszyscy kierowcy w naszym regionie? To będziemy sprawdzać, o to będziemy także pytać. Pytamy już na profilu facebookowym Magiel, audycja radiowa, ale przypominamy, że przede wszystkim liczą się państwa wypowiedzi te antenowe, więc zapraszamy.
Dzień dobry. Czy pan też dostrzega zagrożenie ze strony tych kierowców, którzy jeżdżą mimo zakazu prowadzenia samochodów?
Pewnie tak, no słyszą gdzieś tam w informacjach, w radiu, w telewizji, no są takie właśnie sytuacje, gdzie po prostu pomimo zakazu prowadzą, no niestety. Brakuje tutaj chyba jakiegoś, nie wiem, prawa i większej kary na to.
No dobrze, prawo to jest. Prawo jest. Jazda mimo aktywnego zakazu sądowego jest przestępstwem, za które grozi od trzech miesięcy do nawet pięciu lat pozbawienia wolności. Grozi nowy zakaz oraz w skrajnych przypadkach podobno nawet przepadek pojazdu. O to dopytamy jeszcze policjantów.
Tak, będziemy pytać, natomiast chcielibyśmy pana zapytać, pan jest kierowcą, prawda? Tak. Co z pana obserwacji, co wynika? Jakie najczęściej wykroczenie popełniają kierowcy w naszym województwie, w naszym regionie?
Myślę, że najwięcej to jest gdzieś tam prędkość, prędkość przede wszystkim, no i trochę brawura.
Dziękujemy bardzo. To był pan Rafał.
W każdej sprawie można do nas zadzwonić, przypominamy.
Dzień dobry. Słuchamy pana.
Witam panów redaktorów. Na samym początku chciałbym złożyć życzenia pana mamie, dużo zdrówka.
Dziękuję bardzo, przekażę swojej mamie.
W zasadzie to obydwu mamom, bo mają bardzo fajnych chłopaków i naprawdę aż miło was słuchać.
Dziękujemy.
Proszę pana, jest taka sprawa. Witam panów redaktorów, wszystkich słuchaczy. Ja uważam, że wyłapanie tych ludzi, którzy mają te zakazy, jest trudno nawet i policji, bo chyba wydaje mi się, że dopiero wtedy, jeżeli jest jakaś kolizja lub wypadek, no to się okazuje, że taki człowiek nie ma uprawnień, ma zabrane tam... No nie, albo kontrola drogowa zwykła. Albo kontrola, no właśnie, no ale na kontrolach tak szybko raczej nie. Raczej z tego, co wiem, to niektórzy jak jeździli i właśnie mieli zakaz, no to dopiero jakieś stłuczki były czy coś.
Do czego zmierzam? Chciałbym trochę wrócić, jedno zdanie do wczorajszego tematu: agresja w szkołach. Słuchałem wczoraj radia, bo słucham często, ale akurat byłem w pracy, no i nie mogłem zadzwonić. Wypowiadał się pan profesor Jędrzejko Mariusz.
Tak jest. Bardzo wspaniała wypowiedź tego człowieka, pedagoga. Dlaczego? Dlatego, że powiedział prawdę, jak jest. Wszystkie rządy, które rządziły, chyba tak można powiedzieć, od czasu PRL-u, to zrobili taki błąd, jak on powiedział, że właśnie nauczyciele nie mają szansy wychowania dzieci w szkole. Mają zakazane dużo rzeczy. Wychodzi na to, że po prostu nauczyciel nic nie może, uczeń więcej może niż nauczyciel. No i wychodzą teraz efekty takie, że wychowanie bezstresowe to jest druga sprawa. Jeszcze takie na przykład kwiatki wychodzą, jak w zeszłym roku pani Nowacka wymyślała sobie, chyba nie wiem czy z premierem, czy sama, że po co dzieci mają odrabiać prace domowe. Jeżeli on nie odrabia pracy domowej, no to czym się ma zajmować? Włącza sobie laptopa i ogląda filmy o morderstwach, o innych rzeczach.
Tak, włącza.
I jeszcze jedna rzecz taka na koniec, tylko chciałem ogłoszenie takie dać, że Orkiestra Dęta z Witowa zaprasza młodych uczestników do orkiestry, do nauki, dlatego że mamy nową panią kapelmistrz, panią Natalkę, która ukończyła Akademię Muzyczną w Krakowie. Miała już tutaj u nas z tymi dziećmi, które już się uczą dokładnie dwa lata, miała właśnie pierwszą próbę i zachęcamy młodych do orkiestry dętej do Witowa, żeby ta orkiestra jak najdłużej trwała i żeby pani Natalka ich uczyła.
Dziękujemy bardzo za rozmowę. Dziękuję bardzo panu redaktorowi i wszystkim słuchaczom.
To nie było dla nas, bo do młodych to... Gdybyśmy byli młodzi, to chętnie byśmy do tej orkiestry dołączyli. Przynajmniej spróbowali dołączyć.
Spróbowalibyśmy, bo pani Natalka nas bardzo zainteresowała.
Krajowym rekordzistą pod względem liczby sądowych zakazów prowadzenia pojazdów jest 40-letni mieszkaniec okolic Bolesławca, który na swoim koncie ma aż 23 zakazy, w tym 15 wciąż aktywnych i 6 dożywotnich. To jest na razie człowiek numer jeden, jeśli chodzi o zakaz prowadzenia pojazdów.
A jeśli chodzi o nasze korespondencje z Radomska, to naszym człowiekiem numer jeden jest Irek Starszy. Dzień dobry, Irku.
Bardzo miło, witam serdecznie. Osobiście wydaje mi się, że walka, że to jest walka z wiatrakami z osobami, kierowcami, którzy jeżdżą z zakazem prowadzenia pojazdów, bo w Łodzi na głowie jeży, dzięki Bogu nie mam ich, że bardzo często dochodzi do spowodowania wypadków, ktoś jest zatrzymywany pod wpływem alkoholu, ma zakaz prowadzenia pojazdów i co wtedy? Wtedy są tłumaczenia, ani pantylne, głupie, a nawet chamskie. Takich myślących chyba inaczej jest sporo, chociaż statystyki Komendy Powiatowej Policji w Radomsku dają nadzieję, że może coś się powoli zmienia, albo niektórzy po prostu, jak to mówią, mieli szczęście i nie wpadli podczas kontroli.
Zapytałem, jak to wygląda w powiecie radomszczańskim, a moim rozmówcą był Mariusz Pawłowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Radomsku. Posłuchajmy.
Na terenie powiatu radomszczańskiego w obecnym roku ujawniono 18 osób, które jeździły wbrew zakazowi prowadzenia pojazdów. W ubiegłym roku, w tym samym okresie do września, było tych osób 38, czyli widzimy tutaj 50-procentowy ponad spadek ilości ujawnionych takich osób, czyli trzeba przyjąć, że i nasze działania jako policjantów, którzy ujawniają takie przestępstwa, i działania sądów polegające na tym, że te kary są coraz surowsze, spowodował na terenie naszego powiatu, że tych ujawnionych osób jest zdecydowanie mniej.
Jakie najczęściej są tłumaczenia delikwentów? delikwentów, których zatrzymujecie, którzy mają aktywny zakaz prowadzenia pojazdów?
Przede wszystkim stwierdzenia, że taka osoba nie posiada innej osoby, która mogłaby ją gdzieś podwieźć, zawieźć, a potrzebuje podjechać do lekarza, na zakupy i to są tego rodzaju tłumaczenia. Albo sklepu po wódkę. Czasami też się tak oczywiście zdarza, natomiast zdarzeń tych kierujących pojazdami w stanie nietrzeźwości, mimo naprawdę dużej ilości kontroli drogowych, ujawniamy coraz mniej na szczęście.
No i też moim zdaniem takie delikatne światełko w tunelu, chociaż wydaje mi się, że to więcej mieli szczęścia, że po prostu takie osoby, tacy kierowcy nie wpadli.
Ja też zapytałem, jak taką rzeczywistość komentują doświadczeni kierowcy zawodowi, na przykład czterdziestoletnim stażem za kierownicą. Porozmawiałem z panem Tomaszem Smużyńskim z Radomska. Posłuchajmy.
Sprawa jest bardzo złożona, ale myślę, że głupota i jakieś nieprzemyślenia to jest główny powód. Druga rzecz to, że wielokrotnie osoba, która ma zatrzymane prawo jazdy, popija. Powinna być przy drugim razie. Przecież czytamy i słyszymy, że kilkakrotnie zatrzymują prawo jazdy sądy danemu obywatelowi. Pierwszy raz można popełnić błąd, ale za drugim powinno być bezwzględne więzienie, pozbawienie wolności. Wtedy nie zagraża taki pijany innym obywatelom, innym użytkownikom drogi. Trzeci punkt, myślę, że ktoś na przykład, który się musi napić, a nie ma prawa jazdy, a daleko ma do sklepu po alkohol, on nie myśli o tym, że może stworzyć jakieś zagrożenie. Wsiada i jedzie. Po prostu ludzka głupota nie zna granic. No moim zdaniem powiedziałbym, że to jest po prostu taka smutna rzeczywistość, niestety.
Dziękujemy bardzo. To był Irek Staszczyk z Radomska. Ludzka głupota nie zna granic, to prawda. To prawda. Irek miał ciekawą teorię, że ci, którzy nie mają prawa jazdy, a jadą w jakieś tam miejsce, to jadą po wódkę zawsze. Nie wiem, czy zawsze, ale bardzo często.
Pan Tomasz, dzień dobry.
Dzień dobry, witam radiosłuchaczy. Chciałem się wypowiedzieć na temat tych panów pod wpływem. Mówię, że no na to nie ma jakiejś kary ani ten, no dopóki oni sami nie uświadamiają sobie, że wsiadając do tego auta nie sobie robią krzywdę, tylko mogą zrobić innym, to na to nie ma.
No dobrze, a jakie najczęściej popełniają kierowcy wykroczenia z pana obserwacji w naszym regionie? Poza tym, że siadają czasami...
Poza tym, tak, tak. Tak jak tutaj świadkowie to widzę, że ludzie dostosowują się do sygnalizacji świetlnej. Już jest pomarańczowe, a jeszcze ciśnie, bo albo teraz w tych sławnych w telewizji te przejazdy kolejowe, gdzie są stop i nie lekceważą też sygnalizacji. To jest takie nagminne i bardzo naganne z mojej strony.
Bardzo panu dziękujemy.
Mówiliśmy o tym, jak sytuacja w tych ostatnich miesiącach wyglądała w Radomsku. No to teraz sprawdźmy, jak jest w Piotrkowie z tymi kierowcami, którzy na przykład łamią zakaz prowadzenia pojazdów. Pani Edyta Daroch, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie. Dzień dobry, witamy panią.
Dzień dobry, witam pana redaktora, witam radio słuchaczy. Czy to jest duży problem na naszych drogach, czyli kierowcy bez uprawnień, kierowcy, którzy stracili prawo jazdy, którym to prawo jazdy zabrano, a mimo tego nadal uczestniczą w ruchu drogowym?
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim podczas codziennej służby kontrolują, weryfikują uprawnienia kierujących. Do 30 września funkcjonariusze ujawnili 37 kierujących, którzy nie stosowali się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów oraz 14 kierujących, którzy kierowali pojazdem mechanicznym, nie stosując się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami.
To są dane za ten rok, do końca września?
Do 30 września.
No dobrze, a gdybyśmy mogli wyszczególnić najczęściej popełniane wykroczenia drogowe przez kierowców na naszych drogach, to jak wyglądała ta statystyka?
Statystyka. Przede wszystkim kierujący popełniają wykroczenie, przekraczają dozwoloną prędkość. To niestety jest cały czas nagminne. Tu należy zwrócić uwagę, że przepisy się zmieniły i funkcjonariusze również prawa jazdy mogą zatrzymać poza obszarem zabudowanym na drodze jednojezdniowej, dwukierunkowej, gdy kierujący przekroczy tę dozwoloną prędkość o 50 kilometrów na godzinę. Także tutaj też apelujemy do kierowców, żeby zdjąć nogę z gazu i stosować się do zalecanych prędkości.
Czyli przekraczanie prędkości to jest ten powód numer jeden.
Zgadza się, zgadza się.
Dziękujemy bardzo. Edyta Daroch, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie była z nami. Dziękujemy.
Dziękuję, pozdrawiam.
Pozdrawiamy.
Pani oficer przypomniała, że rzeczywiście od niedawna, na przykład poza terenem zabudowanym jest ograniczenie 70 kilometrów na godzinę. Jedziesz 100, powiedzmy 22 i już możesz stracić prawo jazdy. Na trzy miesiące. Kiedyś premier Donald Tusk, kiedy jeszcze nie był premierem, zdaje się stracił prawo jazdy.
Tak, ostatnio Krzysztof Stanowski.
Krzysztof Stanowski tak, stracił. A Jarosław Kaczyński nigdy nie stracił. To jest człowiek jednak przykładny.
Dziś ponownie o bezpieczeństwie na naszych drogach, a zwłaszcza o tych kierowcach, którzy łamią sądowy zakaz prowadzenia pojazdu. Jak dużym są oni problemem na naszych drogach? Nad tym dziś zastanawiamy się w Maglu.
Teraz rozmowa z kolejnym ekspertem. Pan Maciej Wisławski, polski pilot, kierowca rajdowy. No i jak sam powiedział przed chwilą, jeszcze poza anteną, wielki orędownik bezpiecznej jazdy po polskich i nie tylko polskich drogach. Dzień dobry, witamy pana.
Dzień dobry, dzień dobry, witam, witam zaprzyjaźnione radio. Panie Macieju, zastanawiamy się nad tymi kierowcami, którzy łamią ten zakaz prowadzenia. Rekordzista, o tym już wspominaliśmy, ma na swoim koncie w Polsce, rekordzista, 23 zakazy, w tym 15 wciąż aktywnych. I sześć zakazów dożywotnich. No i co z takimi osobami robić? Raz, drugi, trzeci taka osoba jest złapana i co?
Ja uważam, że to należy takich ludzi leczyć, bo to jest choroba psychiczna, kompletny brak respektu dla prawa, kompletne lekceważenie prawa i w ogóle innych współużytkowników drogi. No bo przecież wiadomo, jeżeli taki klient ma zatrzymane tyle razy, zatrzymany ten dokument, jest karany, to wiadomo, że to jest osoba, która powinna być całkowicie wyeliminowana z ruchu, całkowicie. No bo to jest wielkie zagrożenie dla zupełnie niewinnych, przyzwoitych, w miarę szanujących przepisy ludzi. Więc ja nie wiem. Ja uważam, to jest drastyczne rozwiązanie, ale powinny być jakieś takie obozy pracy stworzone. Obozy pracy, naprawdę, no nie bójmy się drastycznych rozwiązań, bo przecież ludzi chorych trzeba leczyć. To jest obowiązek nas, jako zdrowych ludzi, pomóc ludziom chorym, więc takiemu choremu człowiekowi, bo to jest choroba. To jest jakiś niedobór w mózgu, to jest brak czegoś w mózgu, brak jakichś tam paru komórek w mózgu, że coś takiego w ogóle, że taki ktoś w ogóle decyduje się na takie drastyczne deptanie, łamanie tego prawa. I takich ludzi należy izolować i jakąś taką resocjalizację poprzez pracę. Jest tyle naprawdę pięknych prac, gdzie potrzebnych jest tak wielu ludzi, na przykład pomoc ofiarom wypadków drogowych, w zamkniętych obiektach, bo taki człowiek musi być odizolowany, bo choroby, normalnie chorobę powtarzam już trzeci raz, trzeba leczyć. Takiego człowieka prawo nie nauczy. Jak nie ma respektu do prawa, to wiadomo, że to... Nie no dobrze, pamiętajcie, ktoś 23 razy był ukarany za to samo. Ale dobrze, ale...
Puśćmy takie enklawy, gdzie takich chorych ludzi normalnie zamykamy. Odebrania prawa jazdy to nic nie da. No dobrze, nie, ale realnie, realnie, no bo przecież pan wie, no oczywiście to może jest fajne, ale pan wie, że tego się nie da zrobić prawnie. Jakby się chciało, to by się dało. No to Sejm musiałby, no ale jeszcze przepisy Unii Europejskiej, prawo Unii Europejskiej, raczej to nie wejdzie w życie. Ale to co może wejść, co realnie możemy zrobić? To nie robimy nic. No jeżeli ewentualnie, to na przykład nie, to może jakieś elektroniczne kontrolowanie takiego gościa i na przykład, no nie wiem, ale to trzeba by jakieś prawo chyba lekko zmodyfikować, normalnie, albo chip, albo obrączka na nodze czy na ręku i normalnie, jeżeli gość na przykład jedzie samochodem, to go normalnie w jakiś sposób od razu z tego ruchu wyeliminować po raz dwudziesty czwarty na przykład.
No dobrze, no dziękujemy bardzo, panie Macieju.
Nie, no dla mnie to jest w ogóle... Jeszcze raz powtarzam, to jest choroba i jeszcze raz mówię to, bo to jest bardzo ważne: ludziom chorym trzeba pomóc poprzez leczenie. A jak to zrobić, to niech się zajmą ci ludzie, którzy stanowią prawo.
Dziękujemy bardzo, pan Maciej Wisławski w swoim stylu, coś kontrowersyjnego.
Zgadzam się, że osoby, które mają jakąś obsesję, które są chore psychicznie, powinny być leczone. No to to się zgadza. I rzeczywiście problem jest, bo w Polsce istnieje, to są mniej więcej w miarę aktualne dane, blisko 210 tysięcy aktywnych sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, z czego ponad 75 tysięcy to zakazy dożywotnie, czyli te 75 tysięcy ukaranych nie powinno już nigdy usiąść za kółkiem, no skoro to ma być zakaz dożywotni. No tak i to byłoby troszeczkę luźniej na drogach, gdyby tak było.
Martyna Jakubowicz w swoim, no, zdecydowanie najbardziej znanym utworze. Tak, nieprzypadkowo. Nieprzypadkowo, bo koncert w Sulejowie coraz bliżej, w najbliższą sobotę. Koncert w Miejskim Ośrodku Kultury, początek koncertu o godzinie 18, a my obiecaliśmy, że będziemy w tym tygodniu rozdawać bilety, podwójne zaproszenia. A jeśli my coś obiecamy, to słowa zawsze dotrzymujemy.
Oczywiście. I pierwsze takie zaproszenie otrzymuje dziś pan Tomasz Nowakowski. Pan Tomasz już się może cieszyć i przygotowywać do koncertu, który w najbliższą sobotę. Ale będziemy jeszcze te bilety rozdawać, spokojnie.
Halo, dzień dobry.
Dzień dobry.
Dzień dobry, słuchamy pana.
No tak, rozmawiam na temat tych... Prosimy.
...zjawiskowych naszych podwórkach. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby nie było żadnych widełek: 0,2, 0,5 norma, zero, tak jak chyba w Finlandii i innych państwach Unii Europejskiej. No, w niektórych jest nawet 0,8.
Proszę?
W niektórych państwach jest 0,8.
Proszę pana, albo podwyższyć, bo jeżeli są widełki, to albo wykaże, albo nie wykaże. Ale generalnie jesteś za kierownicą, bądź trzeźwy i nie wiesz, że sobą niebezpieczeństwo.
Dziękujemy bardzo.
O tych kierowcach też, ale przede wszystkim dziś o tych, którzy stracili prawo jazdy, a dalej sobie jeżdżą, mają zakazy. Tak, no i czy jest jakiś skuteczny bat na tych kierowców? A Maciej Wisławski ma swój pomysł, żeby stworzyć obozy pracy. Blisko tej koncepcji jest na przykład pan Szymon, który wpisał się na naszym profilu facebookowym, choć no nie obozy pracy, ale podobne rozwiązanie.
Oczywiście, że można sobie z nimi poradzić. Nawet trzeba zakładać obroże i trzymać skazanych w areszcie domowym, czyli jednak nie obóz, ale taki areszt domowy, zdaniem pana Szymona.
I przy okazji pan Szymon zwraca uwagę na taką inną sprawę, że kiedy on zdawał egzamin na prawo jazdy... Dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym to było 60, a jeśli jechało się troszeczkę szybciej, ale nie więcej niż 70, to wówczas milicjant nie robił z tego jakiejś wielkiej kwestii, jakiegoś problemu. I pan Szymon uważa, że 50 kilometrów w terenie zabudowanym to jest stanowczo za nisko, bo w wielu miejscach można spokojnie jechać te 70 kilometrów na godzinę i nic złego się nie dzieje.
No to temat na inną dyskusję, czy rzeczywiście to 70, czy to 50, które jest, to jest najlepsze rozwiązanie.
Tak jest, tak jest. Pan Kamil proponuje zaostrzyć kary jeszcze bardziej, skoro nie pomaga zakaz sądowy, wsadzać od razu do puchy i jednocześnie kara finansowa. I to by zabolało. Zwiększyć też ilość drogówek na naszych polskich drogach. Co do naszego miasta, to ulica Ruzvelta i ulica Miast Partnerskich to tam, podobno zdaniem pana Kamila, najczęściej jeżdżą idioci na ścigaczach i robią sobie wyścigi samochodowe, które urządzane są podobno głównie w weekendy, czyli jednak cały czas te wyścigi się odbywają, nielegalne wyścigi samochodowe. No tak twierdzi nasz słuchacz, być może to też jest temat, do którego powinniśmy wrócić.
Dziękujemy państwu bardzo za dzisiejszy Magiel i przypominamy, że nasza hojność wcale się nie skończyła, bo będziemy mieli dla państwa nie tylko bilety na Martynę Jakubowicz. Już wkrótce będziemy rozdawać także wejściówki na Trybunały Uśmiechu, a później także na imprezę Back to the 90s, ale o niej troszeczkę, troszeczkę więcej, nieznacznie więcej, w najbliższy piątek po 18.