Magiel
•
24.09.2026
Dzień dobry, witamy w drugim dniu jesieni w Maglu. 24 września, w czwartek, w Światowym Dniu Morza, a także w Światowym Dniu Stylistów Rzęs. Robert Gala. Marcin Cecotka.
No to zaczynamy od kalendarium. To ważna data, nie wiem czy dobra dla mężczyzn, ale proszę bardzo.
W 1928 roku Kościół katolicki w Polsce zmienił przysięgę ślubną dla kobiet, usunął z niej fragment zobowiązujący kobietę do posłuszeństwa mężowi.
Dziś z perspektywy czasu można powiedzieć, można zastanowić się, czy to nie była zbyt pochopna decyzja. Po co ta zmiana? Tak, no ale jednak doszło do tej zmiany. No cóż, co zrobić. No trudno.
Rok 1958. Wtedy Władysław Gomułka po raz pierwszy rzucił hasło budowy tysiąca szkół na tysiąclecie państwa polskiego. No i rozpoczęto budowę tych szkół. Jak się okazało później, po latach, tych szkół wybudowano znacznie więcej niż zapowiadane tysiąc przez Gomułkę i to rzeczywiście zmieniło krajobraz wielu polskich miast i wsi.
Tak, wiem, pamiętam, bo chodziłem do jednej z takich. Tysiąclatek. Takich tysiąclatek, tak, niestety.
No dobrze, to teraz muzyczna kartka z kalendarza. 35 lat temu ukazały się dwie znakomite płyty, jedne z najlepszych w tamtej dekadzie: Blood Sugar Sex Magik grupy Red Hot Chili Peppers i Nevermind grupy Nirvana.
Jeszcze rok 1957 to ważne wydarzenie w historii klubu, który jest uwielbiany także i w Polsce. W Barcelonie otwarto słynny stadion Camp Nou. W meczu inauguracyjnym Barcelona podejmowała, może nie reprezentację Polski, bo to oficjalnie była reprezentacja Warszawy.
To spotkanie Barcelona wygrała, a po latach tak ten mecz wspominali panowie, którzy wystąpili w tym spotkaniu: Henryk Szczepański i Wiesław Jańczyk. Jańczyk.
Myśmy prowadzili do przerwy, prawda, 2:1, a po przerwie oni zmienili, nie wiem, ja nie liczyłem, nie mam pojęcia ilu, ale co pięć, co dziesięć minut wymiana, bez przerwy szła.
Chyba u nas, jak pan tu zauważył, było tylko trzynastu, z jedenastoma na boisku i dwoma rezerwowymi.
A oni, jak dostaje piłkę, to dosłownie dwa, trzy podania, poleciał tam ktoś, latowiec, puch, bramka, buch, bramka, buch, bramka.
Czyli taka już była wtedy, okazuje się. Tak, jakiś latowiec i ostatecznie Barcelona wygrała ten mecz 4 do 2.
Województwo piotrkowskie ze stolicą w Piotrkowie istniało.
No, w 1995 to obchodziliśmy dwudziestolecie istnienia naszego województwa piotrkowskiego, bo w 1975 powołano do życia nie tylko nasze województwo, bo wtedy przeprowadzono taką reformę, gdzie Polskę podzielono na 49 takich mniejszych województw.
No, trochę w zadem stanów Zjednoczonych, bo tam jest 50 tych stanów, prawda? Tak, tak, czyli Polska wtedy też miała być taką potęgą gospodarczą i nie tylko.
A jeśli chodzi o to nasze województwo, no to oprócz Piotrkowa w skład piotrkowskiego wchodził Tomaszów Mazowiecki, Bełchatów, Radomsko, Opoczno, Koluszki czy Zelów. No, byliśmy prawdziwą potęgą.
Przez 24 lata, do czasu reformy przeprowadzonej przez rządy AWS-u, wtedy straciliśmy miano województwa, weszliśmy w skład województwa łódzkiego.
Prawie całe województwo piotrkowskie, tam fragmenty weszły w skład województwa świętokrzyskiego.
Tak, do dzisiaj są tacy, którzy nie mogą tego przeboleć, twierdząc, że Piotrków bardzo, ale to bardzo stracił na tej reformie.
Podobno nie tylko prestiżowo, no bo prestiżowo to wiadomo, już nie jesteśmy miastem wojewódzkim. Ale także finansowo.
Takie wspomnienia kiedyś na naszej antenie prezentowali byli prezydenci Świętej Pamięci Andrzej Pol, ale także Michał Żanek czy nawet Waldemar Matusewicz.
No, mieliśmy swojego wojewodę. To prawda, mieliśmy swojego wojewodę. Dzisiaj już nie mamy.
A czy jest szansa, że województwo piotrkowskie w ogóle powróci? Czy to tylko mrzonki? Takim tematem zajmiemy się dzisiaj, albowiem nasi słuchacze domagali się poruszenia tego właśnie tematu. Powrotu województwa. Tak jest, czekamy. 446 495 966.
Kto jeszcze pamięta województwo piotrkowskie? Młodsi już nie. No, na pewno nie, ale nieco starsi słuchacze...
Czy na pewno pamiętają i jak wspominają ten okres, kiedy byliśmy miastem wojewódzkim? Czy jest szansa na powrót województwa piotrkowskiego? Nie, no to są mrzonki.
Panowie redaktorzy, mam wrażenie, że trochę żyjecie państwo w obłokach ? napisał pan Adam na naszym profilu. Piotrków Trybunalski z roku na rok się wyludnia, a jeśli obecne tendencje się utrzymają, za kilka czy kilkanaście lat może stać się miastem coraz bardziej pustym i pozbawionym perspektyw dla młodych ludzi.
Życie w Piotrkowie staje się coraz droższe, natomiast rozwój miasta niestety nie idzie w parze z rosnącymi kosztami życia. Organizowanie potańcówek, imprez czy pojedynczych wydarzeń teatralnych jest oczywiście elementem życia kulturalnego, ale samo w sobie nie stanowi strategii rozwoju miasta.
To tylko skrót tego wpisu pana Adama na naszym profilu Facebookowym. Samymi imprezami i wydarzeniami tego miasta się nie rozwinie ? tak twierdzi pan Adam.
No dobrze, czekamy na państwa, może państwo mają jakieś pomysły.
Mamy także wspomnienia człowieka, który województwo piotrkowskie pamięta. Doskonale pamięta. Tak jest, tym człowiekiem, zresztą on się wtedy przyczynił do rozwoju województwa piotrkowskiego. Zdecydowanie, Artur Wolski i jego felieton. Zapraszamy.
Kiedy Piotrków był województwem, czyli historia pewnego administracyjnego eksperymentu.
Dzisiaj powiedzenie województwo piotrkowskie brzmi trochę jak wspomnienie z innej epoki. Dla młodszych mieszkańców regionu może być wręcz czymś abstrakcyjnym. No bo jak to, Piotrków był kiedyś stolicą województwa, a Tomaszów, Bełchatów czy Radomsko były częścią tego samego regionu? A jednak i to przez ponad 23 lata.
Wszystko zaczęło się 1 czerwca 1975 roku, kiedy w Polsce przeprowadzono dużą reformę administracyjną. Zlikwidowano powiaty, a zamiast dotychczasowych 17 województw utworzono aż 49 mniejszych. Jednym z nich zostało województwo piotrkowskie.
I nagle w mieście pojawiły się wojewódzkie urzędy, instytucje, komendy, sądy, prokuratura i cała administracyjna machina. Powstała również wojewódzka komenda Milicji Obywatelskiej.
Dla Piotrkowa oznaczało to ogromną zmianę. Miasto, które przez wieki miało ambicje polityczne i administracyjne, ponownie stało się stolicą swojego kawałka Polski.
W granicach oprócz wspomnianych Bełchatowa, Radomska czy Tomaszowa znalazły się też Opoczno, Koluszki, Przedbórz, Zelów, a także dziesiątki gmin. Można więc powiedzieć, że przez lata istniał taki trochę szczególny region piotrkowski. Człowiek jechał z Piotrkowa do Tomaszowa, Radomska czy Bełchatowa i nadal był w swoim województwie.
Rok 1979, rok 35-lecia Polski Ludowej. Jednocześnie rok wielkich przemian dla Piotrkowa Trybunalskiego, stolicy jednego z 49 województw. A potem przyszedł rok 1998 i skończyła się pewna epoka.
W ramach kolejnej reformy administracyjnej powróciły powiaty, a liczbę województw zmniejszono z 49 do 16. Województwo piotrkowskie przestało istnieć z końcem 1998 roku. Piotrków stracił status miasta wojewódzkiego, a mapa regionu została narysowana właściwie od nowa.
Prestiżowa degradacja jednak nie okazała się najgorsza, a to, co następowało wraz z utratą województwa. Po pierwsze, utracono szereg miejsc pracy. Status województwa to administracja wojewódzka, oddziały spółek Skarbu Państwa, wszelakie inspektoraty i tak dalej. Działo się to w czasie 15-procentowego bezrobocia i bardzo słabej gospodarki.
Po drugie, utracono pieniądze na inwestycje. Województwo zniknęło z mapy, ale nie z pamięci ludzi. Do dzisiaj starsi mieszkańcy mówią czasem o województwie piotrkowskim. W dokumentach można znaleźć dawne pieczątki z napisem wojewoda piotrkowski. W archiwach leżą pisma, decyzje i fotografie instytucji, które już dawno zmieniły nazwy albo przestały istnieć.
Dzisiejsza mapa wygląda już zupełnie inaczej. Piotrków jest miastem na prawach powiatu, Bełchatów ma swój powiat, Radomsko swój, Tomaszów podobnie, Opoczno. Wszystkie znajdują się w województwie łódzkim.
Ale wystarczy czasem powiedzieć: Pamiętasz województwo piotrkowskie? I nagle okazuje się, że jedna mapa potrafi uruchomić całkiem sporo wspomnień. Bo administracja może zmieniać granice, ale pamięć o tym, gdzie kiedyś była nasza stolica, zostaje znacznie dłużej. Zostaje.
Piotr Wolski, dziękujemy bardzo.
Tak było, tak było przez prawie 24 lata. Kto jeszcze te czasy pamięta? Czy pamiętają państwo na przykład nazwiska wojewodów piotrkowskich? Być może niektórzy pamiętają, a może jakiś były wojewoda jeszcze żyje i nas słucha i chce tutaj powspominać.
Czy rzeczywiście dużo straciliśmy na tej reformie rządu AWS-u, Unii Wolności? Jak było kiedyś, jak jest dzisiaj? Czy, tak jak napisał pan Adam, Piotrków się nie rozwija, nie ma perspektyw dla młodych ludzi? Czy ta opinia pana Adama nie jest opinią krzywdzącą? No właśnie. Taki sentymentalny, nieco nostalgiczny temat dziś w Maglu. Kto pamięta województwo piotrkowskie? Czy Piotrków dużo stracił na tej reformie w latach 90.?
Piotrków był oczywiście stolicą tego województwa. Radomsko też było w ramach tego województwa. Wtedy, sprawdzam, pod koniec lat 90., kiedy likwidowano województwo, to Radomsko liczyło ponad 51 tysięcy mieszkańców. Teraz chyba trochę mniej.
Irek Staszczyk z nami. Dzień dobry.
Dzień dobry.
No ja oczywiście doskonale pamiętam ten okres, gdy powstało województwo piotrkowskie, bo niestety wtedy miałem 14 lat. No liczba ludności Piotrkowa wtedy wzrosła też podobno do 80 tysięcy. Radomsko, jak wspomnieliście, ponad 50 tysięcy.
Takim plusem, jak wtedy Radomszczanom się wydawało, było to, że wojewodą województwa piotrkowskiego był radomszczanin Stanisław Witaszczyk. I każdy myślał, że będzie takim no łaskawym, przychylnym okiem patrzył na Radomsko.
Ja zadzwoniłem, bo udało mi się skontaktować już dzisiaj z emerytem Stanisławem Witaszczykiem i go zapytałem właśnie o to, jak wspomina ten okres, gdy był wojewodą, a był on w latach 1994?97 wojewodą województwa piotrkowskiego. Posłuchajmy krótkiej tej wypowiedzi.
Można powiedzieć, że województwo piotrkowskie to było tak: z jednej strony miało bardzo ładne, dobre usytuowanie, no było dosyć dobrze zorganizowane pod względem infrastrukturalnym województwem. Tego tu bardzo często miałem gości, gościłem często bardzo wysokich postawionych notabli, i krajowych, i również zagranicznych. To województwo miało silną energetykę, kopalnię węgla brunatnego, elektrownię ? największą, jedną z największych tego typu obiektów przemysłowych w Europie, a nawet nie tylko w kraju. Piękna stała, no i wiele, wiele pięknych obiektów, jak między innymi Przedborski Park Krajobrazowy. Między innymi w tym czasie przede wszystkim takim bardzo ważnym dla mnie zadaniem to była odrywka serców dwa i tutaj temu czasowi bardzo dużo poświęciłem swojej pracy i mojej współpracownicy w Urzędzie Wojewódzkim.
Co przede wszystkim Piotrków zyskał, będąc miastem wojewódzkim? No myślę, że przede wszystkim infrastruktura, no zawsze wiadomo, że bliższa koszula ciału i na pewno i większy prestiż. I między innymi myśmy właśnie z przewodniczącym Fortakiem do końca bronili tego województwa, jego istnienia. Zostaliśmy w ogóle na placu boju, ja zresztą nawet mam to nagranie na płycie, jak można to otworzyć, no ale...
To może to już trend był taki, że to w tym kierunku poszło.
No ja chciałbym jeszcze dodać, że w ramach tej jednostki administracyjnej w Radomsku była siedzibą wtedy Urzędu Rejonowego obejmującego gminy Dobryszyce, Gomunice, Kamieńsk, Kluczewsko, Kobiele Wielkie, jeszcze Kodrąb, Głupia, Ładzice, Masłowice, no i w Radomsku w pewnym stopniu się rozwijało. Był środek przemysłu drzewnego, metalurgicznego, ceramicznego, maszynowego, była huta szkła, no i przede wszystkim kopalnia węgla brunatnego Bełchatów.
Niektórzy ten okres wspominają z nostalgią, niektórzy mówią tylko to, że było z tym lepiej, że mieliśmy bliżej wtedy do miasta wojewódzkiego niż teraz do Łodzi, 40, a tu 96 kilometrów.
No tak, to prawda, dziękujemy. Irek Staszczyk z Radomska, wtedy my też mieliśmy bliżej do miasta wojewódzkiego, bo byliśmy miastem wojewódzkim, a teraz musimy jechać do Łodzi.
Dokładnie tak.
No jak się okazało, tylko Stanisław Witaszczyk i Leon Fortak do końca bronili, żeby nie likwidować tego województwa. No ale niestety. Leon Fortak, który przedstawiał się jako Fortak Leon. No i nawet to nie pomogło. Nie pomogło, nie.
Czy pamięta może pani województwo piotrkowskie?
No tak.
Uważa pani, że był to dobry podział, że tu u nas w Piotrkowie właśnie takie województwo stacjonowało?
No ja wiem, ja nie zauważyłam różnicy. Czyli nie straciliśmy na tym, że to województwo zostało zniesione? Chyba nie. Ja tam nic nie zauważyłam, tyle że trochę się wszystko ładniejsze jest. No, mnie się wydaje, że chyba nic by nie straciło.
A chciałaby pani, żeby takie nasze województwo powróciło?
W naszym wieku, no to chyba my tak nie przekładamy. To może młodsze osoby, to może by coś tam się wypowiedziały. Ale już w naszym wieku, to jak już my prawie to życie przeżyły, no to co tam. Ja nie zauważyłam żadnych zmian, tylko tyle, że się na tyle polepszyło, że no że po prostu mamy ładniej.
Wracamy do tematu numer jeden. Województwo piotrkowskie funkcjonowało przez 23 lata. Są tacy, którzy to pamiętają, ale są i tacy, którzy uważają, że byłoby fantastycznie, gdyby znów powróciło.
W jakiej formie? No właśnie, czy to w ogóle jest możliwe? Czy to jest realne? Nad tym się zastanawiamy.
Naszym rozmówcą teraz jest pan dr Łukasz Zaborowski, ekspert zajmujący się rozwojem regionalnym, transportem i także właśnie podziałem administracyjnym kraju. Dzień dobry.
Dzień dobry.
Pan przygotował takie raporty dla Instytutu Sobieskiego, w których postulujecie między innymi zmianę podziału administracyjnego. W jednej z wersji mówi się, że powinny być 22 województwa. Jak to argumentujecie? Dlaczego miałoby tak być i czy to byłoby lepsze dla Polski?
Rozumiem, że tutaj dotykamy tego jednego z wariantów proponowanych, tak zwanego wariantu równoważącego. Oczywiście liczba województw jest wtórna w stosunku do pewnych założeń ogólnych, które przyjmujemy, tworząc jakiś wariant podziału. Wszystkie te warianty, które zaproponowaliśmy, one są, można powiedzieć, jakąś propozycją ewolucji obecnego układu. To znaczy one nie wychodzą z całkiem odmiennych standardów, na przykład nie jest to powrót do małych województw, tych z rzędu powiedzmy 49, tylko jakaś korekta obecnego układu. Dlatego ta liczba jest powiedzmy takim umiarkowanym zwiększeniem obecnej liczby województw.
Zasadniczo chodzi o to, żeby zwiększyć policentryczność kraju. Zauważamy, że rozwój koncentruje się w kilku największych metropoliach, i to w skali kraju, a w obrębie województw właśnie miasta wojewódzkie są uprzywilejowane, nadmiernie uprzywilejowane w stosunku do innych ośrodków. Dlatego też w tym wariancie, o którym tutaj państwo mówią, ten wariant tak zwany ruchnoważący, on jest taki dość wikuśny, dlatego że proponujemy w nim powstanie niejako dwóch rodzajów województw. Nie są to województwa zróżnicowane, jeśli chodzi o zakres zadań wykonywanych, ale chodzi o dwa rodzaje województw pod względem struktury przestrzennej.
I wychodzimy od tego, że te największe ośrodki metropolitalne, które właśnie skupiają w sobie, ściągają zasoby z całego kraju, że one powinny być niejako wydzielone na poziomie wojewódzkim. Oczywiście nie chodzi tutaj o wydzielenie samego miasta, takiego jak Łódź na przykład, bo tutaj jest to ten najbliższy ośrodek metropolitalny, tylko wydzielenie całej aglomeracji łódzkiej wraz z jakimś tam zapleczem regionalnym w promieniu powiedzmy tych 40?50 kilometrów, czyli taki obszar najbardziej rzeczywiście na poziomie regionalnym związany z, dajmy na to, Łodzią.
I tak wydzielone właśnie wszystkie te największe metropolie, czyli tu mielibyśmy Łódź, dalej mielibyśmy na przykład konurbację śląsko-dąbrowską, w ten sposób wydzieloną Warszawę czy Wrocław. Natomiast, i to jest ten jeden rodzaj województw, te województwa nazwijmy to metropolitalne. Natomiast drugi rodzaj to byłyby policentryczne, takie większe powierzchniowo policentryczne województwa współtworzone przez regiony znajdujące się pomiędzy tymi ośrodkami metropolitalnymi. No i to nas bardzo interesuje.
Jedna z koncepcji mówi o ewentualnym województwie częstochowsko-piotrkowskim. Dlaczego akurat Częstochowa?
No właśnie, dlatego że właśnie między tymi sąsiednimi regionami metropolitalnymi, czyli między Łodzią a konurbacją śląsko-dąbrowską, cały czas Częstochowa i Piotrków. To zresztą nie jest, wydaje mi się, że powinno być takie zaskakujące, jeśli ktoś zna historię tego regionu, to przecież powinien sięgnąć jeszcze do czasów guberni piotrkowskiej, a druga połowa XIX wieku, kiedy i Częstochowa, i Łódź akurat też należały właśnie do guberni piotrkowskiej, a nawet Zagłębie Dąbrowskie. Więc ta tradycja pewna jest.
Więcej, między Częstochową a Piotrkowem mamy taki dość specyficzny układ osadniczy, że w pewnym sensie można powiedzieć, że zaplecza Piotrkowa i Częstochowy się pokrywają, bo przecież mamy Radomsko, które historycznie jest związane z Piotrkowem, ale jest również nawet chyba troszeczkę bliżej położone Częstochowy i też te ciążenia w stronę Częstochowy są dość silne, dlatego że właśnie to powiązanie Częstochowa?Piotrków nie jest przypadkowe.
No dobrze, ale na ile jest to realne? Bo to jest oczywiście propozycja, koncepcja. Na ile realne jest wprowadzenie jej w życie?
To pytanie należy skierować do polityków. Trzeba lobbować na przykład. Częstochowa podobno lobbjuje od dłuższego czasu. No właśnie o to chodzi, dlatego że tutaj jakby Piotrków ma szansę wypłynięcia przy Częstochowie, że tak powiem, dlatego że w tej chwili Piotrków jednak nie jest samodzielnym kandydatem do województwa. Niestety wielkość miasta i wielkość jego zaplecza w obecnym układzie, jeśli chodzi o obecne standardy podziału terytorialnego, no to nie predysponują Piotrkowa do tego, żeby tutaj ubiegać się o oddzielne województwo.
Natomiast Częstochowa tak, bo Częstochowa jest największym miastem, które zostało pozbawione statusu wojewódzkiego i te oczekiwania ze strony Częstochowy, czy ze strony na przykład Radomia też niedalekiego, żeby zmienić układ terytorialny, są słuszne. Te miasta są niesłusznie pominięte, dlatego jest taki punkt zaczepienia, który po prostu zasadza się na tym, że ten podział obecny jest niekonsekwentny.
Bo proszę zobaczyć, jeżeli utworzono na przykład województwo świętokrzyskie, stosunkowo małe, tak, i Kielce zostały niejako zadowolone tym, że utrzymały status wojewódzki, a Częstochowa i Radom, które są miastami większymi od Kielc i mają porównywalne regiony przy sobie skupiają, one zostały pominięte, to znaczy, że coś jest nie tak z tym układem obecnym. Zresztą jest powszechnie stwierdzane, że ten układ jest hybrydowy, dlatego on powinien zostać skorygowany.
I tak jakby wspieranie tych aspiracji częstochowskich czy radomskich, czy tarnowskich, powiedzmy, czy kaliskich, jeśli chodzi o zmianę układu terytorialnego, może też pozytywnie się jakby odbić dla Piotrkowa.
Musimy zakończyć w tym miejscu. Natomiast bardzo panu dziękujemy i za koncepcję, i za rozmowę dzisiaj w naszym programie. Polecam się na przyszłość.
My również dziękujemy serdecznie.
Dziękuję również. Kłaniamy się nisko. Doktor Łukasz Zaborowski był z nami.
To jest realny scenariusz. Kto by lobbował poza Częstochową, jak słyszeliśmy? Piotrków ma małe szanse, aby zostać znów województwem piotrkowskim, ale województwo częstochowsko-piotrkowskie już bardziej.
Ja bym, gdybym mógł oczywiście, lobbowałbym za gubernią piotrkowską, ale... No to były dobre czasy. Może nie dla Polaków, ale dla naszego tutaj miasta, no to byliśmy wtedy stolicą i to takiej dużej guberni.
Tak jak już przypominaliśmy, niektóre miasta, te większe trochę od Piotrkowa, jak Radom, jak Częstochowa, co jakiś czas domagają się, że one też powinny być miastami wojewódzkimi. Jedna z koncepcji mówi, o czym już przypominaliśmy, że być może takie województwo częstochowsko-piotrkowskie powinno być powołane, powinno powstać.
Tak. No ale jak to zrobić? Droga do tego daleka.
No właśnie jak to zrobić? Kto o tym decyduje, co o tym decyduje?
Z nami teraz Bartłomiej Krasiński, radca prawny. Dzień dobry, witamy pana.
Dzień dobry.
Gdyby, powiedzmy, nam się udało... Taka była zgoda polityczna. Tak. Gdyby ten lobbing pomógł, no to kto taką decyzję mógłby podjąć? Podjąć w ogóle ostateczną.
Tak. Szanowni państwo, taką decyzję musiałby podjąć parlament, ponieważ ustalenie ilości województw i ich siedziby, nazwy wynika z ustawy z 1998 roku, która wprowadzała reformę administracyjną kraju, która zadziałała od 1 stycznia 1999 roku i wtedy powołano nowy podział kraju na województwa. I teraz tą ustawę należałoby zmienić, żeby w wykazie tych województw pojawiły się nowe województwa i na podstawie tej ustawy było określone ich terytorium, ich siedziby i wszystkie zmiany, z którego województwa należałoby zabrać część terytorium i któremu województwu je powierzyć.
Także jest to tylko i wyłącznie prerogatywa parlamentu w drodze ustawy.
Jeden z naszych słuchaczy jakiś czas temu, kilkadziesiąt minut temu, uznał, że przydałoby się takie referendum, w którym naród by się wypowiedział. Mieszkańcy, powiedzmy, naszego regionu wypowiedzieliby się, że domagają się powrotu albo się nie domagają. No tak. Czy to w ogóle byłoby wiążące? Czy wchodzi to w grę?
Kwestia referendów nie jest bardzo popularna w naszym kraju i takie referendum odnośnie, że było wiążące, to ono musiałoby być przeprowadzone nie tylko na terytorium, które ubiega się o to, żeby być województwem, ale na terytorium całego kraju. I tutaj czy rzeczywiście obywatele kraju byliby za tym, żeby jakieś podziały robić, tworzyć nowe instytucje, za czym idzie tworzenie nowych urzędów i ich finansowanie, trudno powiedzieć. Natomiast jeżeli takie referendum miałoby być i miałoby w jakikolwiek sposób być wiążące, to musiałoby być to ogólnopolskie referendum.
A pan z rozrzewnieniem wspomina czasy województwa piotrkowskiego? No pamięta pan te czasy, prawda?
Pamiętam te czasy, natomiast ponieważ w czasach, kiedy istniało województwo piotrkowskie, to miałem na tyle mało lat, że byłem mi całkowicie obojętne, czy to jest województwo, czy to nie jest województwo. Nie interesowałem się wtedy tym, nie miałem pojęcia. Wtedy było tych województw dużo więcej. Inny był podział zadań w kraju. Cała reforma administracyjna, która została przeprowadzona, czyli powołanie tych większych województw, powołanie do życia powiatów, gmin, no to była, pamiętam, duża reforma, duża praca.
Ustawa, o której mówiłem, z 98 roku zakładała obowiązek weryfikacji wyników tej reformy w roku 2000. Taka weryfikacja była przeprowadzona i osoby zyskujące doszły do wniosku, że to się sprawdza, jest to prawidłowe i nie ma konieczności zmiany. Także czy taka zmiana by nam coś przyniosła? No mielibyśmy może jeden czy dwa urzędy więcej i trochę więcej autonomii, ale znaczy autonomii nie, mielibyśmy więcej urzędów.
Dziękujemy bardzo. Bartłomiej Krasiński, radca prawny, był w Maglu.
Na pewno urzędów by nam przybyło, byłoby więcej miejsc pracy. Więcej urzędników byśmy mieli, moglibyśmy się pochwalić. Wolnościowcy by co prawda nie byli zadowoleni z tego. Znowu, znowu mamy więcej urzędników.
Ale są tacy, którzy twierdzą, że wtedy, kiedy istniało województwo piotrkowskie, to się chodziło po ulicach z dumnie podniesioną głową. Jak się gdzieś pojechało, no to: ja jestem z Piotrkowa, miasta wojewódzkiego. Dzień dobry, proszę bardzo, niech pan sobie siada.
No może tak to wyglądało, a może tylko takie są nasze trochę koszlawe wspomnienia, bo przecież czas wypacza pewne rzeczy i tak nam się wydawało, że tak było, a może było zupełnie inaczej. Czekamy na państwa. Czy pamięta pani województwo piotrkowskie?
No pewnie, że pamiętam, pamiętam.
Jak to było? Było dobrze wtedy, jak to województwo stacjonowało?
No w ogóle to zależy, jaki okres. No najgorzej to było tak lata 70., 80., kiedy w sklepach nic nie było. Ja akurat miałam wtedy małe dzieci, to w ogóle się pędziło za wędliną, za mięsem, za wszystkim, tak było. A teraz to jest luksus, teraz to jest luksus. Jak się przejedzie przez województwo, to aż się usta otwiera ze zdziwienia.
A wydaje się pani, że straciliśmy czy zyskaliśmy po zniesieniu województwa i kiedy powiat piotrkowski powstał? To trudno powiedzieć. Ja specjalnie tam do urzędów nie chodziłam nigdy, nie byłam uzależniona od tego, ale no widać, że się rozwija, ale w porównaniu na przykład z gminą Moszczenica czy tymi sąsiednimi, byłam na dożynkach w Moszczenicy, to tak byłam zdziwiona zrobieniem wszystkiego.
I ostatnie pytanko: czy chciałaby pani powrotu województwa piotrkowskiego?
Nie, no... Niech tak będzie, jak jest.
Tak, ale są tacy, którzy wykazują takie tendencje separatystyczne i chcą powrotu województwa piotrkowskiego. Tak, są i takie osoby. Komentarze także na naszym profilu Facebookowym.
Jak zwykle pan Luis napisał tak: Ja pamiętam województwo, no i szkoda, że nie ma województwa piotrkowskiego. To zdaniem pana Luisa ułatwiłoby wiele spraw. Z kolei pan Adrian Bustos Alfaro też zabiera głos, który na to pytanie, które postawiliśmy, czy to województwo powinno powrócić, odpowiada pytaniem: Po co? W jakim celu to ma powrócić? No, żebyśmy mieli wyżej podniesione głowy. Pan Michał napisał tak: Pamiętam, ale nie ma na to szans. Pan Marcin: Województwa piotrkowskiego nie ma, ale liczba urzędników wcale nie zmalała, wręcz przeciwnie. Inaczej na całą sprawę spogląda pani Benia, która napisała tak: Przy tym zarządzaniu, chodzi tutaj o Piotrków, to wyprzedzi nas Sulejów, Rozprza, Kamieńsk i inne małe miejscowości. Ostatnia sesja pokazała pustostany umysłowe, ale jest to waga ciężka. Ciekawa koncepcja, domyślamy się, ale nie wszystkiego. Dziękujemy bardzo za udział.
I jeszcze przypomnienie o tym, co będzie działo się w piątek na naszej antenie po godzinie 18. Co będzie się działo? Będzie audycja, ale jest cały czas konkurs ogłoszony przez Darka Wojtysiaka i cały czas jest szansa na nagrodę.
Tak, nagrodę w postaci zaproszenia na taki specjalny koncert do łódzkiej Atlas Areny. 21 listopada wystąpią gwiazdy lat 90., między innymi Haddaway, ale także grupa Ich Troje. I właśnie grupy Ich Troje dotyczy pytanie: w którym roku ta grupa powstała? I odpowiedzi prosimy wysyłać SMS-owo na numer 71 48, na początku hasło Strefa i potem prawidłowa odpowiedź: w którym roku powstała grupa Ich Troje. Nagrody, Darek przyzna jutro po 18. Czyli prosimy się pospieszyć. Pospieszyć, wysłać SMS, najlepiej z prawidłową odpowiedzią, no i wtedy jest szansa na nagrodę. Tak jak powiedzieliśmy, rozstrzygnięcie konkursu już jutro między 18 a 21. Ale Darek obiecuje, że takie nagrody będą jeszcze w Maglu.
O, proszę bardzo.
I na koniec jeszcze jedna opinia.
Halo, dzień dobry.
Dzień dobry.
Mówiłam, czy wcześniej było wspominiane, że również w Piotrkowie z tego tytułu, że byliśmy województwem, istniały wojewódzkie przedsiębiorstwa. Tam pracowałam w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Handlu Wewnętrznego, czyli WPHW.
Tak, tak. A były również inne, które po rozpadzie województwa również musiały się podzielić na poszczególne miasta.
To prawda. Dziękuję bardzo. Pozdrawiamy.
Pozdrawiamy i pamiętamy, że przecież był zamiast dzisiejszego Miejskiego Ośrodka Kultury Wojewódzki Dom Kultury. Był miejski i wojewódzki. Tak, był miejski i wojewódzki w tym miejscu, gdzie dzisiaj jest MOK, czyli w alei 3 Maja. Wcześniej to były... nie, to były... Drobne instytucje. Też, ale to była inna ulica, ale Jarbuta, prawda? Tak to wyglądało.
Są tacy, którzy... Wtedy docenialiśmy Bieruta jeszcze. No jeszcze tak do 90. roku.