Magiel
•
17.09.2026
Kolejny Magiel przed nami. Dzień dobry, witamy w czwartek 17 września. Marcin Cecotka, Robert Gala. Co dzisiaj świętujemy w zasadzie? No, świętują fani muzyki country, bo dzisiaj Międzynarodowy Dzień Muzyki Country. Tak, ostatnio świętowaliśmy Dzień Muzyki Jazzowej, bluesowej, no to teraz pora na muzykę country. Tak, ale na szczęście tej muzyki dzisiaj na naszej antenie zabraknie.
To może teraz kalendarium. No, to była bardzo ważna data i to jest bardzo ważna data, bo w 1787 przyjęto Konstytucję Stanów Zjednoczonych, pierwszą na świecie i zaraz potem my przyjęliśmy. No, kilka lat później. Wtedy przyjęto, a tak naprawdę weszła w życie w marcu 1789 roku, no to najstarsza i obowiązująca do dziś konstytucja, oczywiście z licznymi poprawkami, konstytucja na świecie.
W roku 1971 w Poznaniu odbył się pierwszy występ Kabaretu TEY, późno, bo to po dwudziestej drugiej było. No i wtedy, jak wszyscy pamiętają, którzy tam byli na tym występie, kabaret zaprezentował taki oto spektakl: Czemu ni ma dżymu. Tak, no to chyba nie tylko w mojej opinii najlepszy polski kabaret. Szkoda, że już nie istnieje, a cały czas nadawana jest Familiada, a po raz pierwszy wyemitowano wydanie tego teleturnieju w 1994 roku, właśnie 17 września. Już wtedy Karol Strasburger opowiadał swoje szwargoty. No i do dzisiaj w formie. Do dzisiaj w formie, tak, to trzeba przyznać. Każdy kolejny odcinek Familiady zaczyna się od naprawdę dowcipu wysokich lotów. Zresztą, jak kiedyś ujawniliśmy w programie, o tym się mówi, Karol Strasburger wysyła mi te dowcipy. Tak, tak. Każdego miesiąca cztery na cały miesiąc. Tak sprzedaje, żeby trochę podratować tutaj nas. Tak, i ja te dowcipy później prezentuję w sobotę po piętnastej.
Jeszcze smutne, tragiczne wydarzenie. Rok 1939, wtedy o świcie rozpoczęła się agresja Związku Radzieckiego na Polskę. Kreml nie silił się na dyplomację. Wicekomisarz spraw zagranicznych Potjomkin wzywa w środku nocy polskiego ambasadora Wacława Grzybowskiego i wręcza mu notę zawiadamiającą, że w związku z rozpadem państwa i ucieczką władz polskich z kraju, Armia Czerwona wkracza, by chronić pobratymców, Ukraińców i Białorusinów. Grzybowski protestuje przeciw złamaniu wszelkich norm międzynarodowych i zobowiązań. Noty nie przyjmuje. Ciekawa była argumentacja ludzi ze Związku Radzieckiego, że chcą bronić Ukraińców. Ukraińców, Białorusinów, no tak naprawdę to była tylko realizacja z punktu widzenia Związku Radzieckiego paktu Ribbentropa-Mołotowa.
Oczywiście, że w każdej sprawie mogą państwo do nas dzwonić. No dzisiaj przede wszystkim w sprawie cen paliw. No tak, to jest temat, o którym mówi się ostatnio, no już od dobrych kilku tygodni. Ceny paliw dają się we znaki kierowcom za każdym razem, gdy trzeba zatankować paliwo do swojego samochodu. No chyba, że ktoś posiada rower, to się wcale tym nie przejmuje. Ewentualnie hulajnogę. Tak, ale rzeczywiście z końcem sierpnia, kiedy wygaszono rządowy program CPN, paliwo zgodnie z oczekiwaniami wzrosło. Mało tego, cały czas ta cena idzie w górę, bo na razie już za diesla trzeba na niektórych stacjach płacić ponad 9 złotych.
W serwisie mówiliśmy, że rząd planuje powrót do programu CPN, ale to, jak powiedziano, ma zależeć od podpisania przez prezydenta ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, a otoczenie prezydenta mówi, że tego podpisu nie będzie. Że swoją wersję przedstawi. Że swoją wersję przedstawi, takiego pomysłu. No i my pytamy państwa, jak sobie radzimy, radzą państwo z wysokimi cenami paliw, czy ograniczamy jazdę samochodem na rzecz właśnie roweru, czy hulajnogi, czy no nie wiem, czy tam się jeszcze jeździ teraz na rolkach można jeździć. No jeśli ktoś ma blisko do pracy, no to teoretycznie... W tym okresie może to jeszcze zrobić, ale jeśli ktoś prowadzi firmę transportową, to już tak optymistycznie to nie wygląda.
Pytamy państwa o to, jak sobie radzimy w tej trudnej sytuacji, ale oczywiście w każdej innej sprawie też można się wypowiadać. I na antenie, i na naszym profilu facebookowym Magiel Audycja Radiowa. Jesteśmy od tego, żeby sobie co? Pomagać.
Naftowy gigant Saudi Aramco anulował część wrześniowych dostaw ropy do klientów w Europie. To ważne dla nas, bo jednym z głównych odbiorców tego surowca z Arabii Saudyjskiej jest nasz Orlen. W związku z tym niektórzy stawiają pytania, czy może na naszych stacjach za jakiś czas zabraknąć paliwa. Co prawda Orlen uspokaja, że są rezerwy, że wszystko jest pod kontrolą, ale jeśli ta sytuacja, ta wojna w Zatoce Perskiej potrwa dłużej, to tak do końca nie możemy być pewni na sto procent, co będzie dalej. No właśnie, tego nikt nie jest pewny.
Jak sobie radzimy z wysokimi cenami paliw? Czy może ograniczamy jazdę samochodem? Na te pytania odpowiadają także nasi facebookowicze. Pan Szymon napisał tak: Za wysoką cenę paliw na świecie odpowiada Trump, za wysoką cenę paliw w Polsce odpowiada też Nawrocki. Wszyscy, uważaj, wszyscy, którzy głosowali w wyborach na Nawrockiego, powinni płacić po 20 zł za litr. Czyli to przez Nawrockiego. Tak, tak napisał pan Szymon na naszym profilu.
No dobrze. Pan Piotrek napisał, że nie widzi żadnej różnicy, bo zawsze tankuje za 100 zł. Pan Arek: Codziennie rano piję setkę oleju napędowego i chodzę z buta. Pan Adam napisał: Rudy obiecał, że będzie po 5,19, ale miał chyba na myśli, że 5,19 za pół litra. O jakiego rudego chodzi? Nie mam pojęcia. Pani Janina uważa tak: Pan prezydent, gdyby podpisał ustawę o nadmiernych zyskach koncernów paliwowych, to paliwo z pewnością byłoby o wiele tańsze. Szkoda, że nie stanął po stronie obywatela. No i tutaj dyskusja na ten temat, na temat Karola Nawrockiego i w ogóle. To wszystko na naszym profilu facebookowym, ale można do nas dzwonić, zachęcamy.
No to kto jest winien? Nawrocki, Tusk, Trump? No właśnie, co państwo na to? Dzień dobry. Słuchamy pana. Ja dzwonię w sprawie tych cen paliw. Tak, słuchamy, prosimy bardzo.
Tak, i mówię tak, ja tutaj przebywam aktualnie niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego, a pochodzę spod białoruskiej granicy i sobie radzę w ten sposób, że jeżdżę właśnie na Białoruś po paliwo i ceny paliw tam są po 3,50. No tylko, że mało ludzi decyduje się na taki krok, w ten sposób, że jest bardzo silna duża propaganda, że na granicy jest tam niebezpiecznie, a to jest nieprawdą. To jest nieprawda? Czyli można, bo tam mamy chyba ruch bezwizowy, tak, od jakiegoś czasu. Jest teraz ruch właśnie bezwizowy, potrzebujemy tylko dodatkowe ubezpieczenie na samochód i dodatkowe nasze ubezpieczenie w sprawie, jakby się dla nas coś stało.
A to ubezpieczenie to jest jaki koszt? To się kalkuluje nawet jeśli... Oczywiście, że się kalkuluje, no bo to ubezpieczenie nasze zdrowotne kosztuje 50 zł, a na samochód kosztuje 45 zł. No dobrze, miesięcznie? Nie, to wychodzi na jeden przejazd. A na jeden przejazd. No dobrze, czyli ile kilometrów musi pan pokonać, żeby... No ja mam do granicy, do Białorusi jakieś 20 kilometrów i tam od Białorusi do najbliższej stacji, do CPN-u w Brześciu mam jakieś 3 kilometry. Aha, czyli opłaca się. I 3,50 za 95, tak? Nie, nie, za diesla. Za diesla. A 95 kosztuje około 2,50. No nie, no zachęcił pan nas teraz, żeby odwiedzić Białoruś. No oczywiście. I mówię, i proszę nie słuchać, że tam jest niebezpiecznie, no bo ja tam już kilka razy byłem, tam żadnego problemu na granicy nie ma i nikt tam nas, nikt nie sprawdza ani nic. No nieźle, nieźle. Panie Piotrze, bardzo dziękujemy. Dziękuję również. Chciałem tylko taką wiadomość przekazać. I bardzo panu dziękujemy za tę wiadomość. Do widzenia. Do widzenia, do usłyszenia.
Ten dyktator Łukaszenka niczego sobie, no bo przynajmniej nie łupi Białorusinów. A przy okazji nas też, no bo można tam pojechać i kupić sobie za 25 zł. Jeszcze nie tak dawno przecież nasi zachodni sąsiedzi z Niemiec czasami, którzy mieszkali przy polskiej granicy, przyjeżdżali do Polski, żeby zatankować po to tańsze paliwo, podobnie i Czesi. No to prawda, bo w Niemczech... W Niemczech paliwo najdroższe w historii. W tej chwili w zasadzie w całej Europie Zachodniej, no i częściowo w tej środkowo-wschodniej też wyjątkowo drogie. A to tam też wina Tuska i Nawrockiego? Tam to wina chyba von der Leyen albo Merza.
W Niemczech cena benzyny w Niemczech w tej chwili, no tak było dwa dni temu, to ponad 2,30 euro za litr, diesel trochę tańszy, ponad 2 euro. No a słyszeliśmy na Białorusi, też w Białorusi 2,50 za 95, 5,50 za diesla, tak to wygląda. Niemal cała polska gospodarka oparta jest na paliwie, twierdzi Rzeczpospolita. Nie ma branży, która by z tego nie korzystała. Wszystkie więc odczuwają ten wzrost cen, a najmocniej, jak podaje ta gazeta, małe i średnie firmy, które muszą tankować po cenach bieżących, nie cenach hurtowych jak te wielkie firmy. No i to niestety przełoży się potem na wzrost cen transportu, no i niestety w dalszej perspektywie, jeśli sytuacja się nie zmieni, wzrośnie nam inflacja.
Tak, jak sobie z tym radzimy? Jak często pan jeździ samochodem? Teraz w zasadzie rzadko. Rzadko, mam ciekawsze zajęcia teraz. A jak wyglądają ceny paliw? Są one uciążliwe aktualnie? No pewnie, że tak. Z tego co wiadomo, no to i dziewięć złotych chyba kosztuje dziewięćdziesiątka piątka, tak? Czy uważa pan, że w związku z cenami paliw, które, no nie ukrywajmy, są wysokie, tak jak też pan powiedział, to ludzie troszeczkę zaprzestają jazdy samochodem, zmieniają tę formę transportu? No myślę, że tak, no bo nie każdego stać teraz na litr paliwa, tak? No bo jak ktoś ma, powiedzmy, piętnaście litrów, no to już trochę suma wychodzi, nie? A powiedzmy, że zalejemy piętnaście litrów, no to wyjdzie ze sto pięćdziesiąt złotych, tak? No sto pięćdziesiąt złotych, no to jest moment wyjeździć, nie? Sekunda i wyjeżdżone paliwo, nie? Ogólnie to jest drogo. Mogło być taniej. Mogłoby być, ale nie będzie, na to się nie zanosi. Na razie nic na to nie wskazuje. Ale pan ma ciekawsze zajęcia niż jazda samochodem i to mi się bardzo spodoba. Można i tak. Przecież są oczywiście o wiele ciekawsze rzeczy niż jazda samochodem. Ale oczywiście może mają państwo pomysły, jak to w ogóle zamienić jazdę samochodem na jakąś ciekawszą. Na co? Jaka alternatywa? No właśnie, czekamy w tej i w każdej innej sprawie, od tego jest Magiel.
Od kiedy wygaszono program CPN, no to coraz więcej płacimy na stacjach paliw. Takie oto tytuły, nie napawające optymizmem, choćby dziś portal Dziennik.pl podaje: Czarny czwartek na stacjach w Polsce. Od dziś, od 17 września znów zapłacimy więcej i za benzynę, i za diesla, i także za autogaz. Tak, no inne portale i w ogóle media piszą o przebiciu kolejnej psychologicznej granicy. Tak się zastanawiam, jaka jest ta psychologiczna granica? Czy to dziewięć, to może dziesięć złotych będzie? Kiedyś pamiętam, że to było pięć złotych, potem sześć, siedem, osiem. No teraz już dziewięć. Tak.
Z nami doktor Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, portal e-petrol.pl. Dzień dobry. Dzień dobry, panom, dzień dobry państwu. Panie doktorze, czy pan się w ogóle zastanawiał kiedykolwiek, jaka jest... Taka jest ta prawdziwie psychologiczna granica? Obawiam się, że pojęcie psychologicznej granicy jest, jeśli nie mgliste, to takie trudne do zdefiniowania, bo tak naprawdę, tak jak pan słusznie zauważył, już 5 złotych było kiedyś psychologiczną granicą, ale widzimy coraz więcej rzeczy, nasza psychika coraz więcej sobie uświadamia. Obawiam się, że nawet 10 złotych nie będzie nas powstrzymywać przed tankowaniem, bo tankowanie jest po prostu niezastępowalnym elementem życia naszego, całej gospodarki i niestety koszt paliwa, niezależnie od tego, jak wysoki, będziemy po prostu ponosić.
To właśnie, jakie są prognozy? No bo to oczywiście zależy od politycznego rozwiązania wojny na Bliskim Wschodzie, a dodatkowo jeszcze kłopoty Arabii Saudyjskiej w ostatnich dniach. Wszystko to razem, tak jak pan powiedział, nam się nakłada na taki obraz bardzo na razie pochmurny i ponury. Niestety nie mamy specjalnie jako Polska tutaj możliwości wpłynięcia, czy Polska, czy Europa w ogóle, na tą sytuację. Dopóki sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ulegnie jakiejś normalizacji, nie zacznie płynąć tamtąd normalnie ropa, nie zacznie być wydobywana i przerabiana, to niestety będziemy takimi trochę zakładnikami wysokich cen. Na to na razie wszystko wskazuje. Obawiam się, że tych 9 złotych za diesla nie unikniemy tego poziomu, podobnie jak 8 złotych za litr 95, dopóki sytuacja na Bliskim Wschodzie, tak jak powiedziałem, nie zacznie się w jakiś sposób uspokajać.
A a propos tej polityki, niektórzy twierdzą, nawet nasi słuchacze, że to jest wina Tuska, inni z kolei, że to jest jednak wina Nawrockiego, chociaż są i tacy, którzy twierdzą, że to wina Donalda Trumpa. Tak, czyja to jest wina według pana? Mam wrażenie, że szukanie winy w kraju jest już takie trochę niewspółmierne do skali problemu światowego. To jednak problem leży dużo dalej niż tylko w Polsce, niezależnie od orientacji politycznej. Trzeba powiedzieć, że problem zaczął się wraz z konfliktem irańsko-amerykańsko-izraelskim w lutym tego roku. Do tego dochodzi jeszcze ten akcent lokalny, czyli spór Huti z Arabią Saudyjską, który dodatkowo zaognia... problem swoimi ograniczonymi środkami Huti pokazali, jak można sparaliżować naftowe mocarstwo i to wszystko razem jest odpowiedzialne za problem. Tutaj nasze polskie jakieś wewnętrzne konflikty nie mają tak naprawdę przełożenia i znaczenia w tej sytuacji. To tylko polityka.
A czy w całej Europie, no w tej Europie zachodniej, powiedzmy, częściowo środkowej, paliwo wyjątkowo drogie, a jeden z naszych słuchaczy, który tutaj akurat w Piotrkowie, w naszych okolicach przebywał, na co dzień mieszka w pobliżu granicy z Białorusią i twierdzi, że tam diesel po 3,50, 95 po 2,50 i czasami niektórzy Polacy podobno przekraczają granicę, mamy ruch bezwizowy. Dlaczego tam jest tak taniej, o wiele taniej? Jeśli chodzi o samą Białoruś, no to tutaj mamy do czynienia z państwem, które ma bardzo silne więzi gospodarcze z Rosją i tutaj ta rosyjska ropa chociażby działa tak, a nie inaczej, plus jeszcze jakieś tam państwowe subsydiowanie tego paliwa. Także białoruski przykład jest trochę niefortunny, bo rzeczywiście tam może być taniej, ale to wynika z bardzo specyficznych uwarunkowań ekonomii białoruskiej, bardzo silnie powiązanej gospodarki po prostu z sytuacją w Rosji. Natomiast nie oszukujmy się, Rosja też w tym konflikcie nie ma lekko, w tym sensie, że problemy uderzenia ukraińskie chociażby w rafinerie powodują też problemy z zaopatrywaniem rynku wewnętrznego i one się będą nasilać, obawiam się.
A w skali europejskiej to wiemy, gdzie to paliwo, powiedzmy w skali Unii Europejskiej, jest najdroższe, bo są państwa, gdzie jeszcze więcej płacą kierowcy. Tak, oczywiście, tu zwykle wygrywają państwa takie jak Holandia czy Skandynawia, które mają paliwa wyraźnie droższe od nas i mieszkańcy tamtych krajów są do tego, jeśli tak można powiedzieć, przyzwyczajeni. Także tutaj rachunki przekraczające po wielokroć 10 zł za litr, to dla nich jest już codzienność od wielu miesięcy, także tam zdecydowanie jest to mniej przyjemnie przy tankowaniu.
No i na koniec powie pan coś optymistycznego? Chciałbym, jest już jakaś dziś... Dzisiaj czytałem rano prognozę któregoś z singapurskich banków, że zapewne w czwartym kwartale konflikt będzie nam się uspokajał, więc jest szansa, że ceny ropy wrócą poniżej 100 dolarów. Jeżeli przywrócone zostanie przynajmniej w części normalne wydobycie i eksport z regionu Bliskiego Wschodu, no to jest szansa, że przed końcem roku nam to wszystko zacznie trochę spadać. No ale to są prognozy, tak jak powiedziałem, dopiero na koniec roku. Doktor Jakub Bogucki, analityk rynku paliw, portal e-petrol.pl, był z nami. Bardzo panu dziękujemy. Dziękuję również.
O paliwach dziś przede wszystkim w magazynie Magiel zastanawiamy się, jak to długo potrwa, czy może pod koniec roku, jak słyszeliśmy, coś się zmieni na lepsze. Na lepsze, czyli na tańsze. Oczywiście tak, no ale to 9 czy tam 8 złotych, które już w tej chwili płacimy, no to za litr to nie wszystko to jest cena paliwa, bo tam też są podatki. Ależ oczywiście i właśnie o to zapytamy naszego rozmówcę. Jest nim radca prawny Bartłomiej Krasiński. Dzień dobry, panie mecenasie. Dzień dobry.
Jakie podatki wchodzą w skład ceny paliwa? Co się składa na te 8 czy tam 9 złotych? Jeżeli chodzi o podatki, które są odprowadzane od cen paliw, to mamy tutaj akcyzę, podatek VAT, marżę detaliczną i opłatę paliwową, a także opłatę emisyjną. To są te różne obciążenia podatkowe, których suma tych obciążeń to jest blisko połowa, a w niektórych przypadkach ponad połowa ceny paliwa, którą płacimy za litr benzyny czy też oleju napędowego. Także te obciążenia podatkowe są dosyć duże i dla przykładu akcyza to jest 24% podatku i ona jest stała, natomiast podatek VAT jest uzależniony od ceny i tutaj im jest droższy litr paliwa, tym więcej płacimy tego podatku VAT, który jest odprowadzany do budżetu państwa. Czyli teoretycznie im to paliwo droższe, no to budżet zyskuje więcej.
Tak, jeżeli chodzi o podatek VAT, to tak samo jak z każdym innym towarem, im drożej płacimy za dany produkt, tym więcej odprowadzamy do skarbu państwa podatku VAT. Czyli obniżenia podatku VAT chciałaby jakaś tam opozycja w każdym przypadku, prawda? Szanowni państwo, politycy mają to do siebie, że w momencie, kiedy są w opozycji, to mówią, że wiedzą, jak zrobić, żeby paliwo było tańsze, natomiast jak dochodzą do władzy, to już nie wiedzą. I to z każdej strony mieliśmy takie zapewnienia i one się nigdy... Nie sprawdziły, także tutaj... No tak jest. Z reguły bywa tak, że opozycja później staje się koalicją i zmienia zdanie. Jakoś nie udaje się dotrzymać tych obietnic.
No dobrze, jakiś czas temu dość głośno było także u nas o zmowach cenowych w kwestii cen paliw. W przypadku tych wzrostów to chyba trudno mówić o zmowie cenowej. Ale wcześniej były takie przypadki także w naszym, powiedzmy, w naszym regionie? To znaczy przypadki nie zostały stwierdzone, ponieważ... A podejrzenia były. Podejrzenia były. Jedyną instytucją, która jest upoważniona do badania, czy doszło do zmowy cenowej i ewentualnego stwierdzenia takiej zmowy cenowej i nałożenia odpowiedniej kary, która może sięgać nawet 10% obrotów danej firmy, jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. I ten urząd powinien takie postępowania wyjaśniające prowadzić i sprawdzić, czy do takiej zmowy nie doszło. Tutaj myślę, że moim osobistym zdaniem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinien się przyjrzeć również rynkowi paliw, ponieważ wiadomo, że sytuacja geopolityczna jest taka, że ceny ropy, tego surowca, są coraz wyższe. Natomiast jeżeli słyszymy, że koncerny paliwowe mają nadzwyczajne zyski, no to nie wiem, czy nie warto sprawdzić, czy te nadzwyczajne zyski nie są powiązane w pewien sposób też z jakimś ustalaniem cen i pewną zmową cenową. Ale to moje osobiste zdanie. Dziękujemy panu bardzo. To było osobiste zdanie Bartłomieja Krasińskiego, radcy prawnego. Dziękujemy serdecznie. Dziękuję bardzo.
Jak często jeździsz samochodem? Codziennie. A jak wyglądają ceny paliw? Są uciążliwe? No oczywiście, że tak. Ile płacisz mniej więcej za paliwo teraz? Różnie. Nie mam pojęcia, bo nie jeżdżę regularnie takich samych tras, po prostu jeżdżę raz mniej, raz więcej. Nie wiem, ciężko mi powiedzieć. A czy w związku z tymi cenami paliw ludzie ograniczają jazdę samochodem, przenoszą się na inne środki transportu? Myślę, że na pewno. Jak ktoś nie musi jechać samochodem, a może jakąś inną formę transportu wybrać, to myślę, że to robi.
Ceny paliw to już temat numer jeden nie tylko w Maglu. Kiedy będziemy taniej tankować? pyta dziś na pierwszej stronie Gazeta Wyborcza i alarmuje. Wariant optymistyczny jest taki, że najniższe ceny poczekamy kilka, kilkanaście tygodni, ale jest wariant pesymistyczny, że nawet kilka lat. Oby tak źle nie było, ale kiedy pierwszy raz te ceny już rosły przed wakacjami, no to wtedy ratunkiem był Skolim, przynajmniej z jedną swoją stacją. Fakt właśnie sprawdził, za ile można zatankować. No tak było wczoraj na stacji tego znanego artysty, stacji w Czeremcha w województwie podlaskim. To tam wczoraj litr benzyny kosztował trochę mniej niż tutaj u nas, 7,79, tej najpopularniejszej 95. No ale nawet Skolim też nie daje rady. No to skoro Skolim nie daje rady, to czego oczekiwać od nas? Dlaczego jest tak drogo? Dlaczego płacimy tak dużo? Są i takie opinie. Ktoś pisze, że Polacy są coraz bogatsi, więc stać nas na to. Tak, ale jeszcze drożej jest w innych krajach. Na to też musimy zwrócić uwagę i o tym pamiętać, chociaż nie zawsze chcemy.
Jakie są jeszcze komentarze na naszym profilu? Pan Dawid: Słucham właśnie audycji i taka sytuacja, że to sytuacja światowa wpływa w jakiś sposób na ceny paliw, ale nie zmienia to faktu, że 90% paliwa w naszym kraju to Orlen. I pan Dawid zauważa różnice, na przykład nad morzem to paliwo potrafi być o blisko złotówkę taniej na jednym litrze niż w województwie łódzkim, że koło tutaj w naszym województwie jest drożej niż gdzieś tam na Pomorzu. Takie są obserwacje jednego z naszych słuchaczy. Sporo oczywiście przerzucania winy ze strony rządowo-opozycyjnej. Są i zwolennicy opozycji, i zwolennicy rządu. I na ten temat też się rozpisują, komentując te posty. Na naszym profilu facebookowym.
No a prawda jest taka, że nie wiemy, co będzie dalej. Jak powiedział doktor Jakub Bogucki, może jeśli sytuacja by się w najbliższych dniach uspokoiła w rejonie Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu, to może pod koniec roku jakieś delikatne spadki będą. Dużo tych może, za to na pewno usłyszymy się jutro o siódmej w Maglu. Serdecznie zapraszamy.