O Tym Się Mówi
•
19.07.2022
O tym się mówi. Marcin Cecotka, dzień dobry państwu. Moim gościem jest dziś Juliusz Wiernicki, który w Piotrkowie założył Stowarzyszenie Młodzi Demokraci. Dzień dobry, witam pana.
Dzień dobry panu i dzień dobry państwu.
Jakiś czas temu ogłoszono, że, uwaga, mieszkaniec Piotrkowa zainteresowany udziałem w debacie na sesji Rady Miasta powinien złożyć do przewodniczącego Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego swoje pisemne zgłoszenie poparte podpisami co najmniej 50 osób, no i wtedy może wystąpić na sesji, zadać pytania, wyrazić swoją opinię, wyrazić swoje zdanie. Można było to zrobić do 24 maja. No i czekano przez kilka dobrych tygodni na zgłoszenia, doczekano się jednego zgłoszenia, właśnie od pana. No i co pan powiedział na sesji?
To znaczy, jakby poruszyłem różne tematy dotyczące naszego tutaj samorządu. Były to tematy o ekologii, były to tematy dotyczące wolontariatu, były to tematy dotyczące funduszy unijnych. I to wszystko przez cztery minuty, bo chyba tyle było czasu. Starałem się jak najbardziej w takich pigułkach rzucić tylko kilka tematów spośród kilkunastu albo kilkudziesięciu, które miałem gdzieś tam z tyłu głowy. No ale największą uwagę jednak skupiłem chyba podczas tego przemówienia na tym, by promować wydarzenia w mieście i wydarzenia poza miastem.
Dobrze, a to one nie są promowane?
To znaczy, promowane są, oczywiście, że są promowane, tylko chciałbym podkreślić to, że mnóstwo ludzi, którzy chcieliby jakiś czynniejszy udział w życiu miasta, nie otrzymują tych informacji. Może jest jakiś problem z zasięgami w mediach społecznościowych.
No ale to są media społecznościowe, jest też strona miasta, ta oficjalna, są portale Piotrkow.pl, prawda?
Nie, są inne też portale lokalne.
No oczywiście, że tak, no ale na pewno spotkał się pan z taką opinią, że w Piotrkowie dzieje się, ale dowiadujemy się po fakcie.
Ja się spotkałem z taką opinią, że, uważam, że krzywdzącą trochę, że w Piotrkowie nic się nie dzieje.
No to jest druga opinia, ale ja nie jestem aż tak jakby takim pesymistą i tak niechętnie atakuję. Ja uważam, że w Piotrkowie się dzieje i jakby sam jestem zaangażowany w życie społeczne, ale bardzo często, mimo że mam zaobserwowanych mnóstwo, między innymi tych, które pan wymienił, to dowiadujemy się po fakcie. W sensie widzimy jakąś wideorelację albo relację zdjęciową z super imprezy, która się odbyła, tylko że no to już jest po fakcie.
A czy nie zdziwiło pana to, że był jedyną osobą, która zdecydowała się na wystąpienie na takiej sesji, gdzie można było wyrazić swoje zdanie, można było zapytać o coś prezydenta czy przewodniczącego, czy radnych? Pan był jedyną osobą na tyle tysięcy mieszkańców Piotrkowa, która się zdecydowała. No i to podobno od kilkunastu lat jest taka możliwość.
No właśnie. Jestem zdziwiony, bo jakby ludziom jest bardzo łatwo narzekać, ale żeby jakby spiąć się do działania, to już troszeczkę gorzej. No nie ukrywam, że stres mnie zjadał straszny, ale jak już się powiedziało A, to powiedziałem B, więc poszedłem.
No dobrze, i otrzymał pan jakieś odpowiedzi? Był jakiś feedback ze strony radnych? Czy prezydenta, czy przewodniczącego Rady Miasta, wiceprezydentów?
Tak, tak, ale najciekawsze były tak naprawdę rozmowy jakby zakulisowe, na przykład z panią dyrektor biblioteki Mediateki w Piotrkowie, z panią dyrektor muzeum. No to te rozmowy rzeczywiście były ciekawe, no i w ogóle spotkałem się z bardzo takim przyjaznym przyjęciem, więc to też jakby mi dało...
No i potem pan założył Stowarzyszenie Młodzi Demokraci w Piotrkowie? To jest dopiero jakby start tej inicjatywy. A na czym ona polega? Politycznie to jest, jak sądzę i jak podejrzewam, taki byt blisko Platformy Obywatelskiej, tak?
Tak, tak. Stowarzyszenie Młodzi Demokraci jest to stowarzyszenie ogólnopolskie, które powstało jeszcze przed Platformą Obywatelską w 1994 roku, w 2001 bodajże, ale nie chcę tutaj ręki na stół kłaść, przypisało się do... stowarzyszyło się z Platformą Obywatelską. Natomiast jakby działalność całego stowarzyszenia jest taka dość szeroko zakrojona. To nie jest działalność tylko polityczna, to jest też działalność wolontariacka, działalność społeczna, no wiele innych inicjatyw możemy jakby pod tym szyldem robić, zrzeszając młodych ludzi.
A jakie na przykład inicjatywy?
Znaczy, jakby przez ostatnie pół roku wydarzyło się w Piotrkowie i nie tylko w Piotrkowie, ogólnie na świecie i w Polsce tak dużo i zaobserwowałem tak mnóstwo fantastycznych młodych ludzi, którzy garnęli się do tych inicjatyw. Mam tu na myśli od samego początku WOŚP-y, pomoc seniorom, pomoc schronisku, no i oczywiście pomoc jakby uchodźcom z Ukrainy, że wpadłem na pomysł, że fajnie by było w jakiś sposób tych młodych ludzi skrzyknąć. To jest taka energia.
Ilu tych młodych ludzi należy do Stowarzyszenia Młodzi Demokraci w Piotrkowie?
Dopiero będziemy krzyczeć. Jakby to jest pierwsze wystąpienie i mam nadzieję, że przyniesie jakiś efekt. Na razie jest tylko nas sześć osób. Wymagane pięć do założenia stowarzyszenia i jedna jakby dodatkowa. No zobaczymy, co z tego wyjdzie.
No zobaczymy. A kiedy nastąpił start? Kiedy to skrzyknięcie nastąpiło? Jesteście oficjalnie już zarejestrowani, tak?
To dostaliśmy już oficjalną odpowiedź z zarządu wojewódzkiego z Łodzi. Teraz czekamy jeszcze na dokumenty z Warszawy, ale to jest jakby formalność i tylko kwestia czasu.
Słyszę w pana głosie energię i widzę taką chęć działania. Czy to oznacza, że będzie pan myślał, czy może już myśli o starcie w wyborach na przykład do Rady Miasta? Bierze pan to pod uwagę?
To znaczy w ogóle jakby życie mnie nauczyło, bo się tak dynamicznie wszystko zmienia, że wszystko trzeba brać pod uwagę, ale nie mam żadnych konkretnych planów. W sensie jeszcze pół roku temu jakbym miał pomyśleć, że będę siedział w radio i mówił o Stowarzyszeniu Młodych Demokratów, to bym nie uwierzył. Więc nie mam żadnego planu. Po prostu działamy.
A Młodzi Demokraci to są ludzie w jakim wieku?
Młodzi Demokraci to są ludzie w wieku od 16 do 35 roku życia.
Na tych widełkach się mieszczą?
Tak, tak, tak. I na dodatkowych warunkach, za zgodą opiekunów i tak dalej, to mogą być nawet osoby od 13. roku życia.
A gdzie będziecie szukać, czy pan gdzie będzie szukał tych osób? W jaki sposób?
Znaczy mam nadzieję, to znaczy wie pan, od jakiegoś czasu obserwuję tę aktywność młodych ludzi i na strajkach, i właśnie te inicjatywy, które wymieniłem wcześniej. No różne strajki, które odbywały się w Piotrkowie, bardziej pikiety też właśnie na... No pikiety, tak. Nie strajki, raczej pikiety, tak. Manifestacje, tak, nie strajki, tak, tak, złego słowa użyłem.
Myślę, że przy kolejnych takich wydarzeniach, które będą miały miejsce, jeśli będą miały miejsce, jeśli będzie potrzeba, by takie wydarzenia miały miejsce, no to chętnie tych ludzi jakby w jakiś sposób wesprzemy. Bo ja nie uczestniczyłem, z zasady nie uczestniczę w takich manifestacjach, tak, ale oglądam zdjęcia zamieszczone na przykład na Piotrkow.pl z tych manifestacji czy też protestów i tam z reguły te same twarze i szczerze mówiąc nie jest ich najwięcej.
To prawda, ale nie są to liczne protesty, z jakimiś małymi wyjątkami.
Wie pan, to jest tak, że zawsze jest tak, że na pierwszym czy drugim spotkaniu, takiej pikiecie, trzecim, tam kilku pierwszych, że tak powiem, mamy dużą frekwencję, a później rzeczywiście zostają te same twarze.
A które protesty cieszyły się największym zainteresowaniem? Pamięta pan?
To znaczy jakby najbardziej uzasadnione i takie wzruszające, no i smutne, no to te ostatnie pikiety w związku z wybuchem wojny na Ukrainie, z atakiem Rosji na Ukrainę. Natomiast jeśli chodzi o najbardziej liczne przez ostatnie parę lat, no to chyba jednak były te protesty... To był strajk kobiet chyba, tak.
Tak, to one były najbardziej liczne i najbardziej takie pełne emocji. A będzie jakiś organizowany protest w najbliższym czasie w Piotrkowie?
Nic mi o tym nie wiadomo.
Czyli raczej jeśli już, to po wakacjach.
Nie wiem w ogóle, czy będzie, nie mam pojęcia. Może jest tak dobrze, że nie trzeba protestować.
Nie no, wydaje mi się, że... To jest moja subiektywna... Dla mnie to jest oczywiste, że jakby dzieje się wiele złych rzeczy i powinniśmy jako społeczeństwo obywatelskie... Protestować. Ale, ale, ale jakby no, jakby ja tego nie organizuję, nigdy nie przynależałem do Strajku Kobiet i nie mam pojęcia, jaka inicjatywa.
Ja pytam, bo jakby mężczyźni też tam protestowali wcześniej.
No oczywiście, ja sam tam jakby wielokrotnie byłem.
Tak, dziękuję bardzo. Juliusz Wiernicki, Stowarzyszenie Młodzi Demokraci, młody człowiek, który chce się angażować w życie społeczne. Bardzo dziękuję. Był dziś gościem w programie O Tym Się Mówi.
Dziękuję.
Dziękuję bardzo.