Ale To Już Było
•
15.04.2026
Filip Zieliński zapraszam na program Ale to już było. Na przestrzeni lat do Piotrkowa Trybunalskiego odwiedzały różne gwiazdy muzyki. Koncerty, większe czy mniejsze, zawsze przyciągają mieszkańców głodnych posłuchać czegoś na żywo.
W 1983 roku Tygodnik Piotrkowski, ówcześnie najbardziej poczytny organ prasowy PZPR, zorganizował chyba jeden z najbardziej nośnych wydarzeń w dość smutnych latach 80. Na stadionie 35-lecia PRL, czyli w Piotrkowie, zagrały zespoły wtedy bardzo młodzieżowe. Stadion, jak usłyszałem od piotrkowian, którzy na wydarzeniu byli, pękał w szwach. Dla publiki wystąpił Jam, którego frontmena, Ryszarda Riedla, ponoć milicja nie chciała wpuścić na backstage ze względu na jego niekonwencjonalny, powiedzmy, hippisowski wygląd. Na stadionie wystąpił również zespół Rezerwat. I bardzo młody, ówcześnie zespół Lady Pank. I to po części tym zespołem zajmiemy się dziś w audycji.
Lady Pank założony został w 1981 roku we Wrocławiu przez Jana Borysewicza i Andrzeja Mogielnickiego. Pierwszy oficjalny koncert odbył się rok później w Warszawie, a jeszcze w następnym roku grali właśnie w Trybunalskim Grodzie. Było to w czasie krążenia i kopiowania na kasetach i tak zwanych pocztówkach dźwiękowych ich pierwszego singla Mała Lady Pank oraz w czasie wydania debiutanckiego albumu studyjnego nazwanego Lady Pank właśnie. Zespół, między innymi po tym koncercie, rozpoczął burzliwą i bardzo dużą karierę w Polsce.
Mniej niż zero czy Kryzysowa narzeczona doprowadziły Lady Pank na wyżyny, aż do Stanów Zjednoczonych. Album po angielsku, koncerty dla Polonii, wielkie marzenia o światowym rynku muzycznym jednak nie spełniły się. Skończył się komunizm, a wraz z nim ogromna fala popularności Lady Pank. Młodzi chcieli już innej muzyki, jednak zespół grał dalej po całej Polsce.
W tych czasach u lidera Janusza Panasewicza nastąpiła przemiana, na gorsze można powiedzieć, kiedy to, występując na przeróżnych koncertach, widać było jego niedysponowanie, spowodowane, jak później sam zaznaczał, problemami z alkoholem. Problem nie dotyczył tylko Panasewicza, a ponoć również pozostałych członków zespołu. Apogeum takiego grania było najprawdopodobniej w Tarnobrzegu, gdzie w 2014 roku na koncercie Lata z Radiem zespół dał chyba swój najgorszy występ.
Ale wróćmy do Piotrkowa Trybunalskiego. W 1997 roku podczas Dni Miasta Lady Pank zagrał koncert na rynku i znów zgłodniali rozrywki mieszkańcy tłumnie ruszyli posłuchać największych hitów zespołu.
W pewnym momencie Marcin Lichciński dostał nietypową propozycję.
W którymś momencie Jan Borysewicz podszedł do naszej grupki, wyglądał na nieco zmęczonego tym, że musi tak długo grać już na scenie. Spytał, kto gra na gitarze, chłopaki wskazali mnie oczywiście szybko. Założył mi gitarę na głowę i wypchnął na scenę, powiedział: graj w E, nie? To był chyba utwór Mniej niż zero. Jak dalej wspomina gitarzysta, przez pewien czas koledzy i piotrkowianie zerkali na niego, czy to z zazdrością, czy też z uśmiechem, kojarząc to nietypowe zajście.
Tak też niedyspozycja jednej gwiazdy może dać szansę innej, naszej, lokalnej. Podobnie jak w 2023 roku nieobecność Smolastego dała szansę zespołowi Majewska być supportem Kultu. No ale to opowieść na inny odcinek, ale to już?