Ale To Już Było
•
20.03.2026
Filip Zieliński, zapraszam na program Ale to już było.
Jak Polacy oceniają służby mundurowe?
Według danych CBOS-u z 2025 roku 97% respondentów pozytywnie ocenia strażaków, 83% ankietowanych chwali Straż Graniczną, a blisko 69% mówi dobrze o policji.
Według badań z tego samego roku przeprowadzonych przez IBRiS dla Polskiej Agencji Prasowej z kryzysem mierzy się Straż Miejska. Strażnikom pilnującym miast i gmin ufa jedynie 59% Polaków.
Jaka jest historia Straży Miejskiej?
Otóż po zmianie systemowej w Polsce w latach 90. potrzebna była służba porządkowa, aby odciążyć policję. Chodziło też o daniu samorządom możliwości pilnowania porządku. Formacja miała zajmować się drobnymi wykroczeniami i ogólnie ochroną porządku.
W Piotrkowie Trybunalskim Straż Miejską powołano już w 1992 roku, a pierwszym komendantem został późniejszy wiceprezydent Andrzej Kacperek. Po nim stanowisko objął Ryszard Musiałowicz, potem znów Andrzej Kacperek, a następnie obecny już komendant Jacek Hoffman.
No właśnie, mówimy o straży, mundurach i komendantach. Jednak strażnicy miejscy, pomimo że mają status funkcjonariuszy publicznych, to ich obowiązki i prawa mocno reguluje ustawa z 1997 roku.
Zarabiają zazwyczaj minimalne stawki. Strażnik miejski nie może też odejść na wcześniejszą emeryturę na takich samych zasadach jak na przykład policjant. Strażnicy miejscy podlegają powszechnemu wiekowi emerytalnemu.
Czemu więc straż miejska nie cieszy się taką estymą jak na przykład policja?
Służba stoi zawsze najbliżej mieszkańców, pilnuje, aby nie parkować w miejscach do tego niedozwolonych, dając przy tym nieprzyjemne dla mieszkańców mandaty. Kontroluje to, co spalamy w kopciuchach, dbając przy tym o czystość powietrza, a przede wszystkim obserwuje, co się dzieje w mieście poprzez system kamer monitoringu miejskiego.
W nieprzychylności do straży miejskiej miał udział fakt, że do 1 stycznia 2016 roku obsługiwała w miastach fotoradary.
No, mandatów za prędkość to już nikt dostawać nie lubi.
W 2014 roku internet obiegł filmik, na którym widać... śpiącego w samochodzie zaparkowanym przy Kobułeckiego strażnika miejskiego. Kilka metrów wcześniej fotoradar ustawiony na dwupasmówkę.
Dzień dobry! Pilnuje pan fotoradaru? Pilnuje pan fotoradaru? Miłych snów życzę.
Fotoradary obsługiwane przez straż miejską były często opisywane jako maszynka do robienia pieniędzy przez samorządy.
Powstawały inicjatywy społeczne, które wskazywały nieprawidłowe korzystanie z urządzeń.
Ostatnim gwoździem do trumny był raport Najwyższej Izby Kontroli, który wykazał, że straże miejskie i gminne porzucały inne zajęcia, aby zajmować się łapaniem kierowców.
Czemu poruszam ten temat w programie Ale To Już Było? Bo Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowymi przepisami, jakie dadzą możliwość instalowania fotoradarów przez samorządy.
Przepisy są ponoć mocno doprecyzowane i jak zapowiada ministerstwo, fotoradary do straży miejskich nie wrócą. Jednak jak to będzie, to zobaczymy.