Ale To Już Było
•
20.02.2026
Filip Zieliński, zapraszam na program Ale to już było.
Piotrkowska wieża ciśnień, zlokalizowana w pobliżu skrzyżowania ulic Słowackiego i Polskiej Organizacji Wojskowej, to obiekt, który na pewno zna każdy piotrkowianin. Powstała w XX wieku w ramach ogromnego przedsięwzięcia budowy nowoczesnej instalacji wodno-kanalizacyjnej.
Ale dziś nie skupimy się na historii powstania oraz nie będziemy przybliżać sylwetki projektanta Władysława Horodeckiego. Dziś przypomnę o historii najnowszej i znaczeniu obiektu dla piotrkowskiej kultury.
Wieża ciśnień to w końcu symbol miasta Piotrkowa. Wpisana jest w niezliczoną ilość logotypów firm, fundacji i stowarzyszeń. Ba, nawet Radio Piotrków powstało w 1992 roku, w swoim logo też wieżę posiadało.
Wieża z mediami ma dużo wspólnego również z racji swojej wysokości. To idealne miejsce na nadajnik, który nadawał do 2013 roku telewizję Polsat, a przez pewien czas również programy Telewizji Piotrków.
Piotrkowscy politycy i działacze od lat chcą wykorzystać potencjał obiektu, co rusz powstają pomysły, na przykład na punkt widokowy, a nawet na restaurację na szczycie. Takie koncepcje towarzyszą nam od lat 90.
Pod koniec XX wieku miasto co prawda rozważało sprzedaż części udziałów obiektu, aby dać asumpt do remontu rękami prywatnymi. To jednak, patrząc po Europie, w Andzie czy Sigmateksie, na szczęście się nie stało.
Wieża doczekała się miliona złotych od Unii Europejskiej. Wyremontowano ją dzięki projektowi Trakt Wielu Kultur w 2008 roku.
Koncepcje na wieżę zbiegają się z wyborami samorządowymi. Gorąco o niej było więc na przykład w 2002 roku, kiedy to po zmianie prawa zaczęto prezydenta wybierać bezpośrednio głosami ludzi. Dla przypomnienia, wcześniej głos miała większość Rady Miasta.
W 2018 roku pomysł na wieżę znowu forsował ówczesny przewodniczący Rady Miasta, ówczesny radny Mariusz Staszek. Po raz kolejny na Komisji Kultury, jaka odbyła się w lutym 2026 roku, można powiedzieć, ten sam pomysł po raz kolejny wyciągnął radny Piotr Gajda.
Punkt drugi: przystosowanie wieży ciśnień do celów turystycznych jako punktu widokowego.
Problemem jest jednak sama konstrukcja wieży i zardzewiałe schody. Chętnie bym zorganizował wizytę na wieży ciśnień, tylko że schody w dwóch miejscach są lekko przeżarte i zbyt duża ilość osób, dopóki te schody nie zostaną naprawione, jest niebezpieczna.
Czy wytrzyma? Ale nie wytrzyma ? 70 kilo.
No właśnie, wąskie schody, konstrukcja i zbiornik. Aby zrozumieć, czemu nikt wieży nie chce wynająć i korzystać z jej uroków, trzeba spojrzeć na plan obiektu.
To tak naprawdę ogromny metalowy zbiornik o pojemności 1800 metrów sześciennych i średnicy wewnętrznej poniżej 9 metrów, obudowany budynkiem w stylu renesansowym, a na górę prowadzą wąskie schody; bez ogromnych przeróbek, zmian konstrukcji, dobudowania windy wieża raczej dalej pozostanie tym, czym jest teraz.
Symbolem, który można drukować na koszulkach czy magnesach na lodówkę, oferowanych przez Centrum Informacji Turystycznej.