Ale To Już Było
•
19.01.2026
Filip Zieliński. Zapraszam na program Ale to już było.
Gdy już skończyła się w Polsce komuna, jak grzyby po deszczu zaczęły rosnąć nowe, świeże firmy medialne. Piotrków w latach 90. miał w pewnym momencie nawet sześć różnych gazet i lokalnych czasopism: Dzień Trybunalski, Dziennik Łódzki, Fakty Bełchatowskie, ale w odmianie piotrkowskiej, Wiadomości Dnia, Siedem Dni czy Gazetę Ziemi Piotrkowskiej.
Od 1992 roku w eterze mogliśmy znaleźć Radio Piotrków, które w 2006 roku zmieniło nazwę na Radio Strefa FM. Mamy też przecież swoją lokalną telewizję.
Telewizja Piotrków powstała w 1989 roku z inicjatywy Izydora Młodzkowskiego, Andrzeja Aleksandrowicza i Juliusza Piaseckiego, do których dołączył Krzysztof Bąk.
Na samym początku lokalna telewizja tworzyła programy i reportaże, które nagrane na kasetach kolportowane były w spółdzielni mieszkaniowej im. Juliusza Słowackiego. Sygnał z programem trafiał do mieszkańców po kablu. Popularność i renoma naszej rodzimej telewizji wybuchła dzięki relacjonowaniu m.in. spotów i programów związanych z pierwszymi wolnymi wyborami parlamentarnymi w 1989 roku właśnie. Telewizja nadawała swoje programy w spółdzielni do 1991 roku.
Później inicjatywa przeniosła się dzięki Zbigniewowi Bujakowskiemu pod skrzydła Wojewódzkiego Domu Kultury w Piotrkowie.
Szał na te lokalne, jak i ogólnokrajowe telewizje trwał w najlepsze, bez ogólnych ram prawnych do 1993 roku, kiedy to utworzono Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Organ miał i ma ogromną władzę, bo nadawał prywatnym stacjom koncesje na nadawanie. Telewizja Piotrków przystąpiła do konkursu, jednak przegrała możliwość nadawania lokalnego sygnału z niezależną telewizją lokalną z Radomska.
Z pomocą naszej lokalnej telewizji przyszła znana już w całej Polsce telewizja... Polsat, również prekursor prywatnych telewizji w kraju. Polsat dostał koncesję i to nie byle jaką, bo ogólnopolską. I jako pierwsze prywatne medium mogło nadawać sygnał telewizyjny w całym kraju dzięki lokalnym nadajnikom.
W 1994 roku podpisano umowę, na mocy której Polsat zamontował w Piotrkowie nadajnik swojej stacji, a Telewizja Piotrków mogła nadawać swoje lokalne programy w polsatowskim systemie Wisła, nakładając i zastępując te polsatowskie naszymi piotrkowskimi dwa razy w tygodniu: we wtorki i piątki.
Na dachu wieżowca Polsatu w Warszawie wylądował właśnie helikopter i wysiadł z niego prowadzący ten program, Mariusz Szczygiel. I wylądował. Co prawda nie helikopter, ale nadajnik. I nie w Warszawie, ale na wieży ciśnień, gdzie nadajnik zamontowano.
Jak wspomina Izydor Młodzkowski, pierwsze programy składano w studiu na ulicy Jagiellońskiej, vis-?-vis redakcji Radia Piotrków. Później fizyczną kasetę trzeba było zawieźć do wieży ciśnień, wdrapać się na górę do nadajnika i sygnał rozchodził się po regionie.
Nie bez problemów, bo w pierwszych miesiącach, jak relacjonuje prasa z 1994 roku, sygnał był za mocny i nachodził na ten nadawany przez TVP. Problemy jednak rozwiązano, a przed telewizją Piotrków jeszcze wiele zmian, zarówno tych technicznych, jak i polityczno-kadrowych.
Ale to już temat na inny program. Ale to już było.