Ale To Już Było
•
12.01.2026
Filip Zieliński, zapraszam na program Ale to już było.
Krakowskie Przedmieście, kiedyś ulica Krakowska, jedna z najbardziej reprezentacyjnych i kluczowych dla miasta ulic.
Jak sama nazwa wskazuje, to trakt do miasta Krakowa.
Jeszcze na końcu XIX lub na początku XX wieku, kiedy to Strawa płynęła sobie odkryta swym szlakiem i nie było szerokiej dwupasmowej trasy wschód?zachód, przy Krakowskim Przedmieściu powstawały ogrody, wille i kamienica przy numerze 12.
Secesyjny budynek mieścił w sobie wytwórnię pończoch, później zaś biura fabryki beczek Kopydłowskiego.
Postaci nie byle jakie.
Parowa fabryka wyrobów bednarskich Leonarda Kopydłowskiego cieszyła się estymą, a jej wyroby cenili sobie ponoć w szczególności browarnicy.
Według relacji wojennej prasy 3 września obiekt ucierpiał wskutek bombardowań Luftwaffe.
Po wojnie zaś komuniści zawłaszczyli fabrykę i doprowadzili ją do upadku.
Potem zaś w kamienicy swoją siedzibę miał Zarząd Wojewódzki Polskiego Czerwonego Krzyża, organizacja humanitarna, która stała się filarem pomocy w Polsce.
PCK jednak z czasem opuścił popadający w ruinę budynek.
W 1993 roku obiekt po uregulowaniu stanu prawnego stał się własnością gminy Piotrków Trybunalskiego, a w 1998 roku od gminy kupił działkę wraz z budynkiem prywatny inwestor.
Przez chwilę z ruinami były problemy.
Jak czytamy w "Tygodniku Trybunalskim", w 1998 roku właśnie przez zawieruchy prawne z budynkiem nie można było nic zrobić.
Obiekt stary, według prawa chroniony przez konserwatora.
Miasto wydało pozwolenie rozbiórki, a województwo je wstrzymywało, co blokowało możliwości powstania czegoś nowego, świeżego.
Ruiny były zlokalizowane obok szkoły podstawowej numer 16.
We wnętrzu roiło się od śmieci, w których, jak relacjonuje "Tygodnik Trybunalski", bawiły się dzieci.
Było to też miejsce odwiedzane przez miłośników trunków wysokoprocentowych.
Ostatecznie pozostałości XX-wiecznego budynku wyburzono, a w jego miejsce powstał nowoczesny, jak na swoje czasy, obiekt handlowy, w którym niejeden piotrkowianin kupił czy to telewizor, czy pralkę, a dziś funkcjonuje jako second-hand.