Ale To Już Było
•
02.01.2026
Filip Zieliński, zapraszam na program Ale to już było. Odwrócony pentagram, martwe koty, zbezczeszczenie cmentarzy czy ataki na księży. Wraz z latami 90. powoli do Polski z Zachodu przyszedł problem strachu przed złem wcielonym, czczonym przez młodzież w zjawisku w Stanach Zjednoczonych już w latach 80. nazwanym satanic panic, czyli satanistyczna panika.
W Polsce w latach 90. miał miejsce rozkwit różnych subkultur, w tym znanych jeszcze w PRL-u metalowców, młodych ludzi zafascynowanych muzyką heavy metalową i jej różnymi odmianami. Zespoły takie jak AC/DC, Vader czy Behemoth porywały młodzież ciężkim brzmieniem gitar i treściami, no można powiedzieć antysystemowymi, często z elementami sprzeciwiającymi się wartościom promowanym przez chrześcijaństwo.
Metalowcy ubierali się całkowicie na czarno, podważali nauki i moralność Kościoła, co budziło strach i niepokój, w szczególności wśród osób głęboko religijnych. Przede wszystkim jednak metalowcy budzili grozę wśród części księży, którzy widzieli w modzie coś bardzo groźnego, samego szatana.
Lata 90. to też czas rozkwitu różnych kościołów, związków wyznaniowych i sekt w kraju. Ubogie społeczeństwo w czasach transformacji szukało pocieszenia i stabilności już nie tylko w murach Kościoła katolickiego. Media coraz częściej informowały o grupach takich jak sekta Niebo, które pod pretekstem leczenia chorób czy uzależnień wręcz niewoliły ludzi w różnych lokalnych komunach.
Niepokój społeczny podsycany przez informacje medialne o coraz częstszych atakach wandalizmu cmentarzy czy miejsc kultu religijnego oraz atakach na księży, połączony z rosnącą w siłę subkulturą metalowców, dał przez krótki czas również w Polsce naszą lokalną satanic panic. Tydzień Trybunalski z 2000 roku również wziął na tapetę ten temat.
Pierwszy strach przed satanizmem w piotrkowskim społeczeństwie wybuchł po zabójstwie czterech chłopców w 1989 roku przez nauczyciela i pedofila, którego nazwiska nie będziemy przytaczać. Już wtedy pojawiły się insynuacje jego rzekomych praktyk satanistycznych.
"W Piotrkowie Trybunalskim rozwija się satanizm" ? stwierdził w 2000 roku na posiedzeniu Rady Miasta ojciec jezuita Andrzej Lemiesz. Tydzień Trybunalski podjął temat i przeprowadził wywiad z jezuitą. Jak twierdził ojciec Andrzej Lemiesz, nie mogliśmy jeszcze wtedy mówić o satanizmie kultystycznym.
Według superiora satanizm w Polsce występował jako zjawisko subkultury młodzieżowej, a spowodowane było przez rozpad więzi rodzinnych, które wykorzystywały sekty, w tym te satanistyczne. Dalsza część wywiadu traktuje właśnie o rozpadzie miłości w rodzinach.
Spostrzeżenie trafne, jednak jak możemy po 26 latach zauważyć, być może niekoniecznie związane z wiarą w szatana.