Ale To Już Było
•
30.09.2025
Kto z nas pamięta jeszcze kafejki internetowe? Przeglądając archiwalne wydania Tygodnia Trybunalskiego z 2001 roku, możemy trafić na ciekawy artykuł dotyczący już trochę zapomnianych kafejek właśnie. Było ich w Piotrkowie kilka, między innymi H@cker, pisany ze znakiem małpy, Matrix czy Piąty Element.
W kafejkach internetowych młodzież szkolna, studenci czy fascynaci nowinek technicznych mogli za około 3 zł za godzinę wejść do rozwijającego się i fascynującego świata, raczkującego jeszcze internetu. To chyba niewielka cena, zważywszy, że bochenek chleba kosztował około 2 zł, a internet to było nowe okno na świat. Ale teraz mamy komputer. Może pan pisać, co tylko pan chce. To nie ma żadnego znaczenia.
Pierwsza piotrkowska kafejka internetowa mieściła się przy ulicy Sienkiewicza 14 i działała pod nazwą Czat. Od lipca 1999 roku przez rok internauci mogli surfować po sieci, przeglądając strony takie jak Wirtualna Polska czy Optimus Net, znany później jako Onet.
Strony te wtedy wyglądały zupełnie inaczej i służyły raczej jako katalogi szybko rozwijającego się polskiego internetu. Popularne było czatowanie z przyjaciółmi i nieznajomymi z Polski, jak i całego świata, ale przede wszystkim można było przyjść do kafejki, aby zagrać w Polanie.
Choć większość dzieciaków, pobierając kieszonkowe na kafejkę internetową, mówiła rodzicom, że potrzebują skorzystać z internetu, aby powiększyć swoją wiedzę i znaleźć kluczowe informacje do szkolnego projektu naukowego, kafejki służyły głównie jako miejsce, gdzie można było pograć ze znajomymi wspólnie w gry komputerowe.
W kafejce H@cker, mieszczącej się w kwadracie, na 11 stanowiskach wyposażonych w pecety z Pentium 3 i 64 megabajtami RAM-u, można było wspólnie zagrać w Quake 3, Red Alert 2 czy Half-Life'a.
Jak czytamy w Tygodniu Trybunalskim, odbywały się również turnieje z nagrodami. Tymi były zazwyczaj kolejne godziny do wykorzystania w kafejce.
W kafejkach można było również pobrać treści i wypalić je na płycie CD. Taka usługa w Piątym Elemencie kosztowała 6 zł, jednak płytę trzeba było mieć swoją. Zapis na dyskietce był gratis. Uczciwa cena.
Wraz z popularyzacją internetu i pojawieniem się coraz tańszych połączeń, na przykład Neostrady, kafejki zaczęły powoli znikać z Piotrkowa, jak i z całej Polski. W dobie superszybkiego internetu dostępnego w smartfonach są już jedynie odległym wspomnieniem.