Przystanek Kultura
•
05.10.2026
Przystanek Kultura. Jesteśmy tam, gdzie warto być. Karina Chojnacka i Sylwia Szokalska. Zapraszamy.
Zaczynał jako kilkuletnie dziecko od grania na afrykańskiej dżembie należącej do mamy. Później przyszła fascynacja japońskimi bębnami, a w wieku dziesięciu lat dostał swój pierwszy zestaw perkusyjny. Dziś Mateusz Skolimowski uczy się w szkole muzycznej i potrafi spędzać przy instrumencie nawet kilka godzin dziennie.
Samą perkusją zacząłem się interesować tak w wieku, powiedzmy między trzecim a czwartym rokiem życia. Moim pierwszym instrumentem, na którym grałem, było dżembe mojej mamy, które kiedyś kupiła, oryginalnie zrobione w Afryce. I do tej pory go mam i na nim gram.
Muzyka w domu Skolimowskich była obecna od zawsze. Rodzice Mateusza Skolimowskiego byli związani z tańcem, a Krzysztof Skolimowski nadal wykłada na Akademii Muzycznej. Młodszy brat Mateusza Skolimowskiego gra na instrumentach klawiszowych i komponuje, a najmłodszy zaczyna śpiewać.
Sam Mateusz wybrał jednak perkusję i coraz wyraźniej kieruje się w stronę jazzu. Bardziej preferuję muzykę jazzową, która mnie fascynuje już bardzo długo i ma coś, co żaden inny gatunek, według mnie, nie ma. I jest ona przede wszystkim naprawdę bardzo, bardzo piękna.
Młody perkusista ma już sprecyzowane plany na kolejne lata. Bierze pod uwagę studia w Łodzi, Warszawie lub Katowicach i chciałby równolegle rozwijać się w muzyce klasycznej oraz jazzowej. Ma też znacznie większe marzenie. Sądzę, że przede wszystkim bardzo mocno rozwijać ten jazz w Polsce.
Ale widzisz to jakaś taka kapela, którą byś założył, taka jazzowa? Czy chciałbyś gdzieś dostać się do jakiejś wymarzonej takiej formacji jazzowej? Jakie ty masz plany? Możesz zdradzić?
Sądzę, że obie wersje są bardzo dobre. No marzy mi się, żeby założyć jakiś w przyszłości swój big band, taki duży.
W muzycznych planach Mateusz Skolimowski może liczyć na wsparcie rodziny. Krzysztof Skolimowski podkreśla, że każde z dzieci powinno odnaleźć własną drogę, a rolą rodziców jest wspieranie ich w jej rozwijaniu.
Całości rozmowy Beaty Hołubowicz-Stachaczyk z Mateuszem Skolimowskim i Krzysztofem Skolimowskim będzie można posłuchać w programie Z innej strony na antenie Radia Strefa FM w sobotę po godzinie 13.
Słuchasz Przystanku Kultura.
Bartosz Gomułka niespodziewanie pojawił się na parkiecie Tańca z Gwiazdami. Miał zatańczyć ktoś inny, ale ostatecznie to właśnie on stanął obok swojego brata Piotra Gomułki i jego partnerki tanecznej Julii Suryś. Przygotowania wymagały sporo pracy.
Było to co najmniej stresujące, zaskakujące dla mnie jako przeżycie, ale teraz już z perspektywy godzin, bo to są dopiero godziny, niesłychanie ważne i bardzo, bardzo pozytywnie to odbieram, mimo że stres, jaki temu towarzyszył, był ogromny.
Piotrkowski artysta nie ukrywa, że taniec nie jest jego mocną stroną. Na co dzień bliższe są mu aktorstwo, śpiew czy kabaret. Tym razem musiał jednak zmierzyć się z tangiem do utworu Budki Suflera. Jak mówi, dopiero podczas treningów przekonał się, jak wymagający fizycznie i technicznie jest taniec.
Teraz okazało się, że to jest po prostu ciekawy sposób na wyrażenie siebie, bo myślę, że myśmy tym tańcem, oczywiście plany były ambitne, ale przede wszystkim pokazali to, że między nami jest świetna relacja, taka, która buduje, która łączy, a nie dzieli, która wspiera, a nie niszczy i która po prostu pozwala nam dmuchać w swoje skrzydła. Z tego bardzo się cieszę.
Dla Bartosza Gomułki był to więc nie tylko występ w popularnym programie, ale też wspólne doświadczenie z bratem. Jak sam mówi, cieszy się, że dołożył swoją cegiełkę do budowania jego wizerunku w programie.
Jesteśmy tam, gdzie warto być. Galeria Focus Mall zmieniła się w sobotę w taneczny parkiet. Wszystko za sprawą wydarzenia Rule the Dance Floor, podczas którego swoje umiejętności zaprezentowały piotrkowskie szkoły tańca. Na uczestników czekały również taneczne bitwy. O szczegółach mówi prowadzący Jakub Ciapała.
Polega to na tym, że spotykamy się od 11 do 19, około, i są pokazy taneczne, warsztaty taneczne, no i na koniec bitwy taneczne, czyli wszystko, co związane z tańcem, tutaj właśnie w galeriach handlowych się odbywa.
Na parkiecie można było zobaczyć między innymi street dance, hip-hop, jazz czy taniec towarzyski.
Przystanek Kultura. Muzeum w Nieborowie i Arkadii reprezentuje województwo łódzkie w pierwszym rankingu polskich zamków i pałaców. Zestawienie przygotował magazyn Travelist we współpracy z Polską Organizacją Turystyczną. Obiekt znalazł się w kategorii najpiękniejszy pałac. O zwycięstwie mogą zadecydować także internauci.
Głosowanie trwa do 14 października do godziny 23.59, a wyniki zostaną ogłoszone 21 października. Materiał powstaje w ramach programu Bliska Kultura i jest realizowany dzięki wsparciu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.