Przystanek Kultura
•
23.09.2026
Przystanek Kultura. Jesteśmy tam, gdzie warto być. Karina Chojnacka. Artur Wolski, zapraszamy.
Siostry Kafar nie zwalniają tempa. Po intensywnym koncertowym lecie i kolejnych muzycznych eksperymentach artystki przygotowały nowy singiel Carpe Diem, którego premiera zaplanowana jest na najbliższy piątek. Z Zuzią i Julią rozmawiał Artur Wolski.
Siostry Kafar, z nami, ze mną w zasadzie, cześć dziewczyny.
Cześć.
Hej.
Jak nastroje?
Bardzo dobrze. Właśnie przyszłyśmy idealnie, żeby troszeczkę podpromować nasz najnowszy utwór.
Jaki?
Carpe Diem, którego premiera już w piątek, ten piątek, troszeczkę w innym wydaniu.
Tak, będzie to bardziej rockowy styl, więc totalnie inny niż do tej pory robiłyśmy, ale mamy nadzieję, że wam się spodoba.
Ale tak mieszacie te gatunki teraz, bo ten folk już nie dominuje, prawda?
Tak, eksperymentujemy, natomiast już chyba trochę stęskniłyśmy się za tym folkiem, więc myślę, że po tym wydaniu będziemy już znowu kierunkować się w stronę tego folku, bo planujemy gdzieś tam z dużym wyprzedzeniem zacząć tworzyć materiał płytowy, no i myślimy, że tutaj już jednak ten folk powróci.
Tak, bo teraz chciałyśmy troszeczkę sobie pokombinować, tak zobaczyć, w czym się najlepiej czujemy i w sumie w każdym stylu czujemy się dobrze, ale jednak ta ludowość jest najbardziej w naszych sercach.
Ale macie już materiał na płytę chyba z tych piosenek, które wykonujecie na koncertach.
To prawda, ale jednak na razie robiłyśmy to w formie takiej singlowej, że wydawałyśmy single, bo też gdzieś tam szukałyśmy tego naszego stylu i szukałyśmy siebie po prostu.
Myślę, że już po tych tam sześciu utworach wiemy mniej więcej, w którą stronę chcemy iść i dzięki temu możemy stworzyć już taką płytę po prostu Siostry Kafar w naszym stylu i to będziemy w pełni my.
Czyli taki będzie tytuł płyty?
Nie wiemy. Zobaczymy.
A skąd ten pomysł na interpretację bajki?
W sumie to było nasze marzenie, bo już kiedyś na zagranicznym YouTube widziałyśmy takie dwie dziewczyny, które robiły tego covera i tak od kilku lat sobie marzyłyśmy o tym, żeby zrobić, bo kochamy Fineasza i Ferba, kochamy takie piosenki.
I tak w końcu w tym roku postanowiłyśmy, że to jest ten czas, na zakończenie wakacji dodamy taki cover i chyba ludziom się to spodobało, bo tam ponad sto tysięcy wyświetleń na YouTube. W tydzień właśnie udało się dobić, więc gdzieś tam trafiłyśmy chyba w niszę i myślę, że będzie więcej tych coverów z Fineasza i Ferba wkrótce.
Koncertujecie po całej Polsce w zasadzie.
To prawda, w tym roku, w wakacje, już było sporo koncertów, tak. Prawie co każdy weekend, co dwa tygodnie miałyśmy jakiś koncert. Nawet miałyśmy raz tak, że miałyśmy trzy koncerty w ciągu dwóch dni.
Muzyka to nie jedyna artystyczna działalność sióstr Kafar. Jedna z nich, Julia, rozwija również karierę teatralną.
12 września odbyła się premiera musicalu Wszyscy mówią o Jamie w Teatrze Syrena w Warszawie.
Druga również zamierza rozwijać się w kierunku musicalowym. Dostała się na studia związane z tą dziedziną i, jak sama mówi, chce podążać podobną artystyczną ścieżką.
Jesteśmy tam, gdzie warto być.
Już za kilka dni mieszkańcy Piotrkowa będą mogli bliżej poznać postać profesora Henryka Gnoińskiego, lekarza, naukowca, jednego z twórców polskiego krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Plenerową wystawę poświęconą jego życiu i działalności przygotowuje muzeum w Piotrkowie.
26 września o godzinie 12.30 nastąpi otwarcie wystawy plenerowej poświęconej profesorowi Henrykowi Gnoińskiemu, prekursorowi krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Zwieńczeniem tego wydarzenia będzie prelekcja poświęcona jego życiu oraz działalności.
Ponadto od godziny 11 do godziny 14 przed Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim zadysponowany zostanie mobilny krwiobus. Zainteresowani mieszkańcy będą mogli oddać krew. Serdecznie zapraszamy wszystkich państwa. A zapraszała Izabela Nems, dyrektor Piotrkowskiego Muzeum.
Henryk Gnoiński urodził się w 1891 roku, był związany między innymi z Uniwersytetem Warszawskim i Polskim Czerwonym Krzyżem. W 1935 roku został pierwszym dyrektorem Instytutu Przetaczania Krwi PCK przy ulicy Smolnej w Warszawie. Prowadził tam badania nad regeneracją krwi oraz możliwościami przechowywania jej konserwowanej. Jego doświadczenia i badania miały duże znaczenie dla rozwoju polskiej transfuzjologii. To warto zobaczyć.
Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego zaprasza mieszkańców regionu na warsztaty tworzenia tak zwanych żywych obrazów, czyli zielonych kompozycji z sukulentów. Żywy obraz to wyjątkowa ozdoba, bo jej właściciel może w niebanalny sposób wyeksponować najpiękniejsze odmiany sukulentów, które będą cieszyły oko również w chłodniejszych miesiącach.
Uczestnicy warsztatów organizowanych przez Urząd Marszałkowski własnoręcznie stworzą zieloną kompozycję z roślin. Podczas zajęć instruktorzy przeprowadzą uczestników przez wszystkie etapy aranżowania żywego obrazu, wytłumaczą też, jak dbać o wykorzystane rośliny, by jak najdłużej cieszyć się samodzielnie wykonaną aranżacją. Po zakończeniu warsztatów zielone ozdoby powędrują do domów osób, które je stworzyły.
Do końca października zaplanowano jeszcze siedem takich bezpłatnych spotkań. Oprócz części praktycznej w programie znalazły się też prelekcje dotyczące szkodliwych substancji w popularnych środkach czystości i tekstyliach oraz wspierania różnorodności biologicznej i dzikich zapylaczy. Mówiła Martyna Skalska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. Warsztaty odbędą się w Działoszynie, Plichowie, Radomsku, Skierniewicach, Wieruszowie, Łęczycy oraz Łowiczu. Zapisy nadal trwają.
Słuchasz Przystanku Kultura. 120 lat Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Piotrkowie. Popularny TPS będzie obchodził jubileusz 23 października.
Uroczystości rozpoczną się mszą świętą, podczas której poświęcony zostanie nowy sztandar szkoły. Główna część obchodów rozpocznie się w sali gimnastycznej. Szkoła tak naprawdę sięga swoimi korzeniami 20 stycznia 1906 roku i zachowała ciągłość.
Trochę materiałów mam z okresu, kiedy szkoła powstawała, czyli budynek, w którym się mieścimy, cegiełki po szkole, a budynek na ulicy Roosevelta, wcześniej ta ulica się nazywała Bujnowska, a później Piłsudskiego, była wybudowana ze składek kolejarzy.
Mamy oryginalne perełki, czyli takie legitymacje, gdzie kolejarze, bo to była dzielnica kolejarska, wpłacali miesięcznie symboliczną kwotę.
A na jaką szkołę, jaka ta szkoła miała być? Czym to miało być? Wtedy gimnazjum męskie w Piotrkowie Trybunalskim imienia Tadeusza Kościuszki.
A mówił na naszej antenie dyrektor placówki Sebastian Wojtas.
Na jubileusz zaproszeni są absolwenci, nauczyciele, byli pracownicy oraz wszyscy, którym szkoła jest bliska. Organizatorzy spodziewają się gości nie tylko z Polski, ale także z zagranicy.
Materiał powstaje w ramach programu Bliska Kultura i jest realizowany dzięki wsparciu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.