Prawo na co dzień!
•
15.05.2026
Prawo na co dzień. Audycja powstaje przy współpracy z mecenasem Danielem Olszewskim.
Daniel Olszewski, prawnik z Warszawy, panie mecenasie, jest coś takiego jak umowa dożywocia, tak?
Dokładnie tak, dokładnie tak. Umowa dożywocia. Dożywocia. Umowa alimentacyjna, czyli dożywotnik, ten, który jest właścicielem nieruchomości, przekazuje innemu człowiekowi swoją nieruchomość, ale w zamian dostaje prawo do utrzymania go.
Ten, który otrzymuje nieruchomość, musi przyjąć tego dożywotnika do siebie, do domu, jako swojego domownika, zapewnić mu jedzenie, zapewnić mu nawet opał, tak jest napisane w ustawie, zapewnić ubranie i wspierać go w zdrowiu, w chorobie do końca życia i jeszcze wyprawić mu pogrzeb zgodnie z miejscowymi obyczajami, oczywiście.
Czyli to jest przekazanie nieruchomości za życia.
Dokładnie. I nie obowiązuje w tym później żaden zachowek ani spadek dla innych spadkobierców.
To mieszkanie zostaje wyłączone ze spadku całkowicie, więc jeżeli liczymy spadek, dzielimy spadek, to odłączamy całkowicie tę nieruchomość, która została przekazana.
Czy taką umowę można zerwać? Bo na przykład jest taki moment, kiedy widzę, że ktoś się nie wywiązuje, ja jeszcze jestem na tyle świadoma, że mogę to stwierdzić. Czy można umowę dożywocia cofnąć?
Można ją zerwać, cofnąć, rozwiązać tak naprawdę. Można też zamienić te świadczenia, które są tam wskazane, czyli jedzenie, pomoc, opał, ubrania, na rentę. Dożywotnie, oczywiście, miesięcznie.
Ale mogę na przykład pozbawić tej osoby, której dałam tę nieruchomość, żeby cofnąć i ta nieruchomość przestanie być jego?
Tak, jest taka możliwość, aczkolwiek to może być tylko w wyjątkowych okolicznościach.
Czyli trudno jest cofnąć?
Czyli bardzo trudno, to już naprawdę muszą być wyjątkowe okoliczności.
No myślę, że jeżeli osoba, która dostała nieruchomość, zacznie, no nie wiem, znęcać się nad dożywotnikiem, to myślę, że to będzie naprawdę wyjątkowa okoliczność.
No ale to też trzeba mieć świadków, trzeba udowodnić to przed sądem, że tak jest. To trzeba udowodnić wszystko przed sądem i to jest trudne.
Mieliśmy kolejny przypadek przed wyborami prezydenckimi, że również był zarzut, że mieszkanie zostało przekazane w ramach umowy dożywotniej i kandydat na prezydenta nie wywiązywał się z tej umowy.
Ale to jest właśnie bardzo trudne chyba do zdefiniowania, kiedy się wywiązuje, kiedy nie.
No myślę, że tak, chociaż z drugiej strony biorąc pod uwagę, że tamten dożywotnik, tamta osoba została przekazana, przyjęta do domu opieki, jeżeli miała zapewnioną opiekę, dokładnie taką, jaką powinna mieć i jednocześnie wszystkie te warunki zostały spełnione.
Można się zastanawiać, czy ta opieka została, te wszystkie warunki, które były wcześniej wymienione, zostały spełnione.
A z drugiej strony, jeśli już ktoś nie był w stanie opiekować się 24 godziny na dobę i wykonywać te czynności, które specjaliści wykonują w domu opieki, to pytanie, czy przekierowanie do tego domu opieki nie jest też właściwą opieką, bo sami już nie umiemy zapewnić tej specjalistycznej opieki.
No, jednocześnie wynajmiemy tę bardzo specjalistyczną opiekę.
No właśnie, czyli tu w zasadzie są takie sytuacje, które są bardzo trudne do takiego udowodnienia, do sprawdzenia.
Czy spotyka się pan często z tym, że właśnie ludzie żałują, że przekazali w darowiźnie za życia tę opiekę? Czy chcieliby cofnąć? Spotyka się pan z takimi przypadkami?
Chyba spotkałem się właściwie z jedną tylko, z jednym takim przypadkiem, gdzie udało się zamienić umowę dożywocia na rentę tak naprawdę. I to był wyjątkowy przypadek.
Natomiast generalnie jest to dobry sposób, żeby znaleźć opiekuna na starość czy w momencie, kiedy jest się chorym. Przy czym najlepiej dobrze sprawdzić tego opiekuna, czy w przypadku choroby i nieszczęścia nie będzie uciekał.
Czy taką umowę trzeba sporządzić u notariusza?
Żeby ona była ważna, należy ją sporządzić u notariusza.
Prawo na co dzień. Audycja powstaje przy współpracy z mecenasem Danielem Olszewskim.