Prawo na co dzień!
•
31.01.2026
Prawo na co dzień. Audycja powstaje przy współpracy z mecenasem Danielem Olszewskim.
Daniel Olszewski, prawnik z Warszawy, panie mecenasie, często słyszymy: obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Co to takiego?
Mówię, to chyba najczęściej mi się wydaje. Tak, ja myślę, że są jeszcze takie zawody też i zawód lekarza też chyba objęty jest tajemnicą zawodową.
Psychologowie to są raczej takie zawody. Naprawdę powiedziałbym, że każdy zawód, który jest regulowany, ma swoją tajemnicę zawodową. Czy to będzie adwokat, radca prawny, czy też prokurator, sędzia, czy to też, jak pani dziennikarz, czy też fizjoterapeuta nawet. Czasami ktoś mi kiedyś powiedział, że kosmetyczka też może być.
Wiem, że na przykład nauczyciele też po radzie pedagogicznej nie powinni wynosić informacji po takim zebraniu.
Dokładnie tak, że tajemnica zawodowa jest swego rodzaju po prostu tajemnicą, obowiązkiem zachowania wszystkich informacji i danych, jakie dowiemy się od konkretnej osoby albo o konkretnym zdarzeniu podczas wykonywania swoich czynności służbowych.
Czyli jeżeli do mnie przychodzi klient, opowiada mi swoją historię życia, no to ja muszę to zachować w tajemnicy. Tak samo zachować w tajemnicy to, że on w ogóle do mnie przyszedł.
A czasami oglądamy na filmach, że również po śmierci klienta, po śmierci pacjenta, osoby, które się zajmowały tymi ludźmi, mówią: ?Mnie obowiązuje tajemnica zawodowa. Ja nie mogę powiedzieć, na co się leczył, z jakiego powodu u mnie był, o czym chciałby się dowiedzieć, o co się radził.? Czy to jest rzeczywiście tak samo w życiu?
Jeżeli chodzi o lekarską, to tak, jak najbardziej. Tajemnica lekarska obowiązuje, aczkolwiek prawo do jej uchylenia przechodzi na spadkobierców, takich bezpośrednich spadkobierców. Mogą oni wtedy na przykład zażądać dokumentacji medycznej, mogą podpisać oświadczenie, że zwalniają tego lekarza z tajemnicy medycznej. Ale przeciętny człowiek nie powinien żądać od lekarza, żeby dowiedzieć się, dlaczego sąsiad zmarł akurat teraz, a nie później albo wcześniej. Taka trochę niezdrowa ciekawość, mam wrażenie.
Panie mecenasie, w takim razie czy są sytuacje, bo już pan tu powiedział, że na przykład spadkobiercy mogą dowiedzieć się o losie osoby, która odeszła, ale jak to jest z tymi osobami żywymi? Czy można pana zwolnić z tajemnicy zawodowej, czy mnie wolno zwolnić z tajemnicy zawodowej i kto to może zrobić?
Jeżeli chodzi o zwolnienie z tajemnicy zawodowej, to może to zrobić sąd, oczywiście na wniosek jednej ze stron, przy czym to może tylko nastąpić w postępowaniu karnym.
I to dotyczy pana i mnie?
Dokładnie tak, dotyczy to nas, aczkolwiek ja będę walczył z tym, żeby jednak tej tajemnicy nie ujawnić. Taki jest po prostu mój zawód i takie są wartości adwokatury i zdrowego państwa, i praworządnego państwa. W każdym razie jest taka możliwość, że z powodu dobra wymiaru sprawiedliwości, cokolwiek to znaczy, można zwolnić czy to adwokata, czy dziennikarza ze swojej tajemnicy zawodowej. Przy czym coś takiego można oczywiście zażalić, poprosić, żeby jeszcze inny sąd to przejrzał, taką decyzję, czy ona jest zgodna, czy ona jest legalna, czy ona jest w ogóle konieczna.
A czy to jest w ogóle tak, że to jest do wiadomości tylko sądu, czy w tym momencie, kiedy sąd zwalnia pana, mnie z tajemnicy zawodowej, to się wszyscy dookoła dowiadują? Na przykład kto był moim źródłem informacji?
W takiej sytuacji sąd powinien chociaż na tę część utajnić przebieg rozprawy, no bo dojdzie jednak do ujawnienia tego wszystkiego. Tak samo ewentualne zeznania, które zostają potem spisane, też powinny być zakryte co do tego, utajnione co do tego.
Oczywiście. Jest osobny już przepis na to, że pani nie może ujawnić swojego źródła informacji i wszystkich innych informacji, jakie się z tym wiążą. I jeżeli pani źródło osobowe zastrzegło sobie utajnienie imienia i nazwiska, to wtedy sąd nie pomoże?
Wtedy już sąd nawet nie pomoże. Aczkolwiek pani znowu ma obowiązek co do tego, że jeżeli to źródło właśnie tej tajemnicy, tych informacji popełniło jedno z takich cięższych przestępstw. Na przykład morderstwo, prawda?
Dokładnie tak. Zamach na głowę państwa, chyba najbardziej. Ewentualnie spisek, chyba terrorystyczny. Szpiegostwo jeszcze mamy do tego, przestępstwo ludobójstwa, ewentualnie ciężki uszczerbek na zdrowiu, jakieś odrąbanie ręki. Czyli to są bardzo takie już poważne przestępstwa.
Takie bardzo poważne przestępstwa, które należy zgłosić i osobnym przestępstwem jest niezgłoszenie tego.
To w takim razie na koniec zapytam, czy jest karalne coś takiego, jeżeli ja zdradzę tajemnicę, czy ta strona, która była zainteresowana tą tajemnicą, może mnie z kolei zaskarżyć o to, że ujawniłam tę osobę na przykład?
Jest osobne przestępstwo polegające na tym, że jeżeli ujawnia pani tajemnicę ściśle tajną albo tajemnicę związaną z wykonywanym przez panią zawodem, to jak najbardziej jest to karalne.
Prawo na co dzień. Audycja powstaje przy współpracy z mecenasem Danielem Olszewskim.