Pomysł Na Miasto
•
02.04.2024
Pomysł na miasto. Czego od nowego samorządu oczekują wyborcy? Kto i z kim będzie rywalizował w nadchodzących wyborach? Przed jakimi wyzwaniami staną nowi włodarze miast i gmin naszego regionu? Witamy Państwa bardzo serdecznie. Beata Hołubowicz-Stachaczyk, a w studiu Strefy FM Piotrków Juliusz Wiernicki, kandydat na prezydenta Komitetu Wyborczego Wyborców Sercem dla Piotrkowa.
Dzień dobry, panie Juliuszu.
Dzień dobry, pani, dzień dobry państwu.
Panie Juliuszu, kończy się kampania.
Tak, kampania zbliża się już wielkimi krokami do końca. W niedzielę podejmiemy te pierwsze kroki i wiele osób słyszy o panu, ale pyta się, kto to jest ten Juliusz Wiernicki, skąd się wziął, gdzie się uczył. Czy mógłby pan tak troszkę tym wszystkim osobom, które mają wątpliwości, coś o sobie powiedzieć?
Rozumiem. Urodziłem się w Piotrkowie Trybunalskim przy ulicy Słowackiego, tam na końcu Słowackiego, na blokowisku. Tutaj się wychowywałem, tutaj się kształciłem. Później wyjechałem na jakiś czas za granicę, do Wielkiej Brytanii, razem z moją obecną żoną. Wróciliśmy do Piotrkowa, skończyłem uczelnię ? kierunek zarządzanie i doradztwo personalne oraz drugi kierunek: architekturę i projektowanie wnętrz w Łodzi. Otworzyłem własną działalność gospodarczą i od ośmiu lat prowadzę firmę w Piotrkowie. Moja żona prowadzi drugą firmę. Żyjemy tutaj, mieszkamy, postawiliśmy dom i zamierzamy tu zostać.
O ile pamiętam, to jest taka firma, która również wychodzi poza Piotrkowem. Tu pan ją ma, tu pan ją założył, ale ona dotyczy całej Europy.
Tak, tak, bo to jest dość niszowa branża, ale to jest taka bardziej ciekawostka, niezwiązana za bardzo z moją działalnością społeczną.
No właśnie, ale tu jeszcze jest działalność społeczna, działalność taka czynna, jeśli chodzi o wolontariat. Po prostu pan pracuje też i pracował na rzecz wielu osób.
Tak, i z wieloma stowarzyszeniami staram się? Chciałbym utrzymywać relacje w zakresie działalności społecznej i charytatywnej ze wszystkimi w Piotrkowie, którzy chcą zrobić coś dobrego dla miasta, mieszkańców czy zwierzaków na przykład.
Przypomnijmy, jakie jest hasło pana.
Wiem, że można lepiej.
A co to znaczy "Wiem, że można lepiej"?
To znaczy tak, zawsze może być gorzej, ale też może być lepiej.
Co dla pana znaczy być lepiej tutaj w Piotrkowie?
Ja nie jestem radykałem. Uważam, że nasze miasto nie jest ostatnim i najgorszym. Natomiast uważam, że wiele, wiele rzeczy w Piotrkowie można zrobić po prostu lepiej. Piotrków to nie jest tylko... prosta ulica i wylewany asfalt, dobrze obsługiwani mieszkańcy w urzędzie i koniec. Piotrków nie powinien gonić miast okolicznych czy miast o podobnej wielkości, tylko powinien wyznaczać trendy.
Mamy świetne położenie geograficzne w Polsce. Mamy bardzo zdolnych ludzi w Piotrkowie i to od inwestorów, przez artystów, przez działaczy, twórców, naprawdę bardzo dużo zdolnych ludzi i specjalistów. Trzeba wykorzystywać ich potencjał. Oni chcą budować to miasto razem z nami, a do tej pory nie do końca mieli taką możliwość.
To w takim razie jakie są wyzwania, zdaniem pana jako przyszłego prezydenta Piotrkowa?
Ja uważam, że brakuje w naszym podejściu, i to nie chodzi o obecny samorząd, tylko w ogóle ? jak zaobserwowałem to, jak przebiegała kampania i przebiega jeszcze ? brakuje takiego podejścia w dłuższej perspektywie. My nie możemy patrzeć kadencją czy dwukadencyjnością. Przed Piotrkowem stoją ogromne wyzwania, które będą trwały przez co najmniej kilkanaście najbliższych lat. Ja mam szczerą nadzieję, że będę tu żył jeszcze kilkadziesiąt lat, więc to mnie też osobiście dotyczy.
Czyli rozumiem, że to nie jest tak, że pan zakłada, że pewne rzeczy powstaną za pana ewentualnej kadencji, tylko one mają być dalej kontynuowane.
Wyzwania to problem demograficzny. Wyzwania to problem zaangażowania mieszkańców w proces zarządzania miastem. Kolejnym wyzwaniem jest bezpieczeństwo energetyczne, z czym wiążą się oczywiście koszty życia w naszym mieście.
Czyli na przykład co z tym bezpieczeństwem energetycznym? Mówi pan o cieple, o prądzie?
Tak, mi nie chodzi o, jak sparafrazuję, mi nie chodzi o wysyłanie rakiety w kosmos, ale z całym szacunkiem, sama geotermia albo sama kogeneracja, która jeszcze nie jest tak naprawdę u nas sprawdzona, nie rozwiązuje w ogóle tematu bezpieczeństwa energetycznego. Za kilkanaście lat będziemy mieli zakaz używania paliw kopalnych, między innymi takich jak gaz. My musimy zacząć myśleć o tym już teraz, musimy zrobić miks energetyczny. Zatrudnić do tego specjalistów. To nie może być tylko kogeneracja, to musi być miks energetyczny.
Teraz Unia Europejska będzie dawała ogromne dofinansowania na spółdzielnie energetyczne. Musimy zaangażować różne podmioty w mieście w branie czynnego udziału w budowaniu tego miksu energetycznego, czyli elektrownie wiatrowe, panele fotowoltaiczne, właśnie kogeneracja, jeśli nam się uda, klaster energetyczny na budynki użyteczności publicznej.
No to jest bardzo szerokie zagadnienie. Może to, co mówię, nie sprzedaje się tak łatwo w kampanii jak jedno hasło, ale musimy do tego podejść. Ale nie zrobi tego prezydent w jedną kadencję. To jest po prostu niemożliwe. Jak ktoś mówi, że w jedną kadencję ogrzejemy całe miasto jedną metodą, to nie ma szans w ogóle.
Dobrze, a jeśli chodzi o przyjazność miasta mieszkańcom, ma pan na to pomysł?
Tak, mam mnóstwo pomysłów. Ja sam jakby wychodzę z inicjatywy oddolnej, czyli ze stowarzyszeń. Mamy w Piotrkowie mnóstwo świetnych stowarzyszeń, specjalistów, artystów i naprawdę wiele, wiele inwestorów, inwestorów, którzy w tej chwili nie mogą rozwinąć skrzydeł w Piotrkowie i rozwijają je na przykład w Bełchatowie albo w strefie ekonomicznej w Radomsku.
Chodzi o to, że nie prezydent i nie sam samorząd tworzy miasto. Miasto tworzą ludzie, którzy są specjalistami w swoich dziedzinach i im trzeba oddać rady osiedlowe. No skoro rada osiedlowa w tej chwili dostaje trzy tysiące złotych za rok, no to proszę pani, proszę państwa, co za trzy tysiące może zrobić rada osiedlowa?
Najlepszy nawet prezydent nie będzie znał bolączek każdego małego osiedla w Piotrkowie. Musimy jakby włączyć aktywnie mieszkańców i wszystkie stowarzyszenia, i nie tylko stowarzyszenia, Piotrkowską uczelnię. No przecież Piotrkowska uczelnia powinna brać czynny udział w zarządzaniu i w budowaniu tożsamości Piotrkowa. I ja zamierzam to zrobić. Rozmawiam dosłownie ze wszystkimi.
No dobrze, a co z komunikacją w Piotrkowie? Bo no widać, że korkuje nam się miasto, ludzie narzekają na sieć komunikacyjną, jeśli chodzi o autobusy.
Tak, ja już kiedyś o tym wspominałem, dość dużo też mówię o tym w internecie. Tym muszą się zająć specjaliści. Natomiast ja nie wykluczam na przykład budowy kolejnego wiaduktu. Ale wie pan, że ostatnio pan prezydent, który tutaj był, no powiedział, że to są w zasadzie fajerwerki, że my mamy mieć jakieś przejścia podziemne czy przejazd. Przed wojną w Piotrkowie budowano wiadukty i przejścia i to nie są fajerwerki. Skoro potrafili to ludzie budować sto lat temu, to my nie potrafimy? No nie, to tak nie działa.
Czyli jest ewentualnie taka tendencja do tego, żeby zadbać o komunikację w Piotrkowie i żeby się łatwiej jeździło.
Tak, musimy upłynnić ruch pomiędzy ? to już kiedyś też mówiłem ? pomiędzy Piotrkowem Wschodnim a Zachodnim. Musimy podejść do tego całościowo, musimy do tego zatrudnić specjalistów, urbanistów, inżynierów i to oni zdecydują, czy to ma być przejście podziemne, czy to ma być nawet wiadukt, czy to ma być poszerzenie wiaduktów istniejących, ale musimy usprawnić ten ruch.
Wspomniał pan o demografii, że jest to problem, to jest problem całej Polski, całej Europy, ale Piotrkowa również. I teraz tak, z jednej strony brakuje nam dzieci, młodych ludzi.
Tak, ale z drugiej strony nam się bardzo zawyża średnia wieku.
A no właśnie. I nie możemy zapomnieć o seniorach. Ja mam to cały czas w głowie. Będzie nam się, jakby tego nie unikniemy. Społeczeństwo, kolokwialnie mówiąc, brzydko mówiąc, nam się starzeje. Musimy zadbać o każdą grupę wiekową, więc ochrona zdrowia, aktywizowanie seniorów, życie społeczne, to jest bardzo ważne.
A z tymi, którzy z domu nie wychodzą, bo ci już może nie mogą wychodzić z domu, a jednak żyją. Ja byłem przez kilka lat wolontariuszem przy Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, to wszystko jest też jakby udokumentowane. Ja jestem po naprawdę dziesiątkach rozmów z osobami, między innymi z asystentami rodzinnymi. Musimy tam pomóc.
To są ludzie, którzy chcą pomagać osobom z potrzebami, osobom starszym, ale nie zawsze mają taką możliwość. Hospicjum powinno być w Piotrkowie przynajmniej domowe, tu jedna z kandydatek mówiła.
Tak, tak, jedna z kandydatek z naszego komitetu.
Musi być hospicjum domowe. Do tego jeszcze pani mówiła o centrum seniora, w którym seniorzy będą mogli pomóc nawet w najbardziej prozaicznych rzeczach.
No ja sam jestem dość młody i cały czas jakby mam z młodymi ludźmi kontakt. Oni chcą zostać w Piotrkowie. Piszę o tym tyle, ile tylko mogę i udostępniam materiały w mediach społecznościowych, między innymi. Młodzi ludzie muszą być zaangażowani. No to jest niemożliwe, żeby Młodzieżowa Rada Miasta nie działała. Przecież to...
Panie Juliuszu, musimy kończyć.
O, to jeszcze tylko na koniec, bo zbliżamy się do końca kampanii. Ja bym bardzo, bardzo serdecznie chciał podziękować wszystkim mieszkańcom. Odbyłem setki rozmów i to jest niesamowite, jak państwo mnie pozytywnie przyjęli. Bardzo państwu dziękuję.
Chciałbym również bardzo pochwalić Komitet Sercem dla Piotrkowa. Udowodniliśmy, że ponad podziałami politycznymi i światopoglądowymi można działać dla dobra miasta. Tu odsuwamy naprawdę na bok te rzeczy i działamy dla dobra miasta, dlatego proszę państwa o głos i o zaufanie, by 7 kwietnia zagłosowali państwo sercem dla Piotrkowa.
Prosi państwa Juliusz Wiernicki, kandydat na prezydenta, Komitetu Wyborczego Wyborców Sercem dla Piotrkowa.
Dziękujemy bardzo i do usłyszenia.
Bardzo państwu dziękuję, bardzo pani dziękuję, pozdrawiam serdecznie. Pomysł na miasto.