O Tym Się Mówi • 19.02.2026
O tym się teraz mówi. Mówi przed mikrofonem Beata Hołubowicz?Stachaczyk i dzisiaj gościmy w naszym studiu Joannę Suszko?Bąkiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Piotrkowie.
Dzień dobry pani dyrektor.
Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu.
Pani dyrektor, zima trzyma. Mamy nadzieję, że to już jest bliżej końca niż dalej, ale, ale no właśnie, w naszym mieście są ludzie, którzy potrzebują pomocy. Pani wie, że organizowaliście takie akcje. Czy w dalszym ciągu chodzicie i sprawdzacie, czy ktoś nie potrzebuje pomocy, bo nie mają domu, nie mają co jeść, nie mają w co się ubrać?
Oczywiście takie akcje są organizowane każdego roku. W tym roku akcja, którą przeprowadziliśmy wspólnie z Komendą Miejską Policji, z Urzędem Miasta i ze Strażą Miejską, jest może troszeczkę bardziej nagłośniona, bo chcieliśmy, żeby informacja o tym, że można uzyskać pomoc i w jakiej formie, trafiła do jak największej liczby mieszkańców, przy pomocy których możemy też zlokalizować osoby, które potrzebują pomocy.
Czy te osoby w kryzysie bezdomności chcą w ogóle pomocy? To jest trudne chyba, prawda?
To jest na pewno bardzo trudne, dlatego że bardzo rzadko zdarza się, żeby osoba, która pozostawała w kryzysie bezdomności, z minutki na minutkę zdecydowała się na to, aby przemieścić się do schroniska dla osób bezdomnych czy do noclegowni, żeby skorzystać z takiej formy wsparcia. Pamiętajmy, że osoby znajdujące się w kryzysie bezdomności są bardzo specyficzną grupą i należy z nimi pracować etapami, bardzo powoli i z wielką empatią.
Czy próbowali Państwo również dać jakąś herbatę, wesprzeć ciepłym napojem, może coś do zjedzenia i czy przyjmują ci ludzie to?
Oczywiście, że tak. Bardzo chętnie przyjmują taką pomoc. Rozmawiałam z pracownikami moimi, którzy uczestniczyli w tych akcjach. Zauważyli, że w sytuacji, kiedy kolejny raz udzielali posiłku gorącego czy gorącej herbaty w danym miejscu, ci ludzie zbierali się w większe grupki i oczekiwali na przyjazd służb, żeby uzyskać wsparcie. Czyli troszkę nabierają zaufania z jednej strony.
To pani dyrektor, czy nie warto było ? w innych miastach były na przykład namioty, właśnie przy obozach czasami podjeżdżały. Czy w Piotrkowie nie było pomysłu, czy nie było takiej potrzeby?
Po akcjach tegorocznych spotkałam się z referatu spraw społecznych. Podjęłyśmy rozmowę z pracownikami, którzy dowozili osobom bezdomnym posiłki. Zebrałyśmy informacje, gdzie te osoby się znajdują, jak wygląda ich sytuacja i podjęłyśmy już rozmowy. Stworzyłyśmy nawet taki ramowy plan, który będziemy chciały zrealizować jeszcze w tym roku, pod koniec roku, ale on oczywiście musi nabrać swojego tempa i musi być jeszcze zatwierdzony przez władze miasta, ale jak najbardziej czynione są starania w tym kierunku, żeby jeszcze w tym roku pomóc osobom bezdomnym i osobom, które potrzebują wsparcia w takiej podobnej formie jeszcze teraz, jeszcze pod koniec tego roku.
To oznacza, że właśnie myślicie o jakimś takim miejscu, które byłoby konkretne i wtedy dochodziły? To pani ma na myśli?
Też, natomiast nie chcę się wypowiadać, no bo nie jestem osobą decyzyjną, jeżeli chodzi o powołanie danej placówki. Ale mam nadzieję, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Pani dyrektor, dużo jest tych osób w kryzysie bezdomności, bo oni gdzieś się chowają, tak jak pani mówi, nie zawsze chcą korzystać, na ogół nie chcą, nie wychodzą do was, nie wiem, z różnych powodów, brak zaufania, wstyd, no różne rzeczy. Dużo jest takich osób, szacujecie, jaka to może być grupa?
Myślę, że bliższe dane będę w stanie podać za około półtorej miesiąca, gdyż w tym roku przypada kolejne liczenie osób będących w kryzysie bezdomności. Są to zbierane dane przez wszystkie instytucje i przekazywane do ministerstwa. Na dzień dzisiejszy w schronisku dla osób bezdomnych, z tego co pamiętam, mamy około 30 osób, natomiast jeżeli chodzi o kwestię osób w kryzysie bezdomności znajdujących się na terenie miasta... Tam, gdzie rozdawane były gorące posiłki, herbata i kanapki, powielały się te osoby, myślę, że około 40, 50.
No to jest sporo tych osób. Pani dyrektor, a jak to wygląda, jeśli chodzi o noclegownie? Bo my często mylimy schronisko, noclegownia. Co my mamy w Piotrkowie?
W Piotrkowie mamy schronisko dla osób bezdomnych. Nie mamy noclegowni.
A czym się różni noclegownia od schroniska?
Ustawodawca przewiduje trzy formy wsparcia w zakresie osób w kryzysie bezdomności. Jest to schronisko dla osób bezdomnych, które udziela wsparcia przez cały rok, 24 godziny na dobę.
Warunek, żeby nie pić alkoholu, tak?
Też, jednakże życie weryfikuje różne sytuacje. Jeżeli człowiek znajduje się w sytuacji kryzysowej, takie wsparcie jest udzielane jak najbardziej.
Czyli minus 18, jak to bywało, i nawet jeżeli człowiek jest pod wpływem, schronisko przyjmowało. A jak jest z tą noclegownią? Bo przerwałam pani.
Noclegownia, jak sama nazwa wskazuje, udziela schronienia w nocy, w określonych godzinach, w zależności od pory roku, jest to od godziny 18 do godziny 8 rano bądź od godziny 20 do godziny 8 rano. I potem powinni opuścić po prostu to miejsce.
Dokładnie tak. Natomiast w schronisku mogą przebywać przez całą dobę.
Pani dyrektor, wiem, że robili państwo badania, jakie są potrzeby mieszkańców Piotrkowa, jeśli chodzi o możliwość waszego wsparcia. I co było na pierwszym miejscu?
Nie mogę jeszcze podać informacji dotyczących wyniku diagnozy potrzeb i potencjału, z tego powodu, że nie są jeszcze one upublicznione. Wspólnie z panem doktorem Pawłem Wiśniewskim z ramienia Regionalnego Centrum Polityki Społecznej Uczelni Korczaka przeprowadzaliśmy takie badania. Jesteśmy na końcowym etapie analizy danych. Myślę, że w bardzo niedługim czasie te dane będą podane do publicznej wiadomości. Będzie to doskonały dokument do tego, żeby móc stworzyć na terenie miasta... takie punkty, których mieszkańcy od nas oczekują po to, żeby te punkty tym mieszkańcom służyły.
Pani dyrektor, rozumiem, że nie może pani nic oficjalnie powiedzieć, to zapytam nieoficjalnie, jakie na przykład te potrzeby padały? Czy były takie na przykład chociaż ze trzy, które mogłaby pani wymienić, co się najczęściej powtarzało w tych badaniach?
Ankieta była sformułowana pod kątem potrzeb mieszkańców w kierunku kryzysu bezdomności, pod kątem pomocy socjalnej, pod kątem mieszkalnictwa na pewno, na pewno systemu opieki zdrowotnej, potrzeb dzieci i rodzin. Dużo było tych pytań. Czyli będziecie po prostu patrzeć, które mają być priorytetami, a które ewentualnie trzeba będzie lekko odłożyć, jeśli nie będzie możliwości przerobu.
Dokładnie tak. Pani dyrektor, no właśnie mówimy o seniorach. Ta grupa się zwiększa, jest coraz więcej nas, starszych ludzi, dlatego że po prostu społeczeństwo zmienia się tutaj, jeśli chodzi o te stosunki młodych do starszych. No i właśnie, i Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie również wychodzi po to, żeby pomagać. Jak?
Nie tylko Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, dlatego że niektóre działania są realizowane wspólnie z innymi instytucjami znajdującymi się na terenie miasta, chociażby z Dziennym Domem Pomocy Społecznej. Takim przykładem mogą być usługi świadczone na terenie miasta, bo już teraz możemy mówić nie tylko o usługach opiekuńczych, ale też o usługach świadczonych w środowisku na rzecz seniorów, takich jak teleopieka.
Tak tutaj wspominaliśmy, ale jakby pani dyrektor powiedziała chociaż dwa zdania, na czym polega ta teleopieka.
Może zacznę od, króciutko powiem o programach, które są realizowane na terenie miasta na rzecz seniorów. Bardzo ważne zadanie, które realizujemy w ramach korpusu wsparcia seniorów, pierwszy moduł usługi sąsiedzkie, czyli takie wsparcie najbliższego otoczenia na rzecz osoby znajdującej się w potrzebie. Czyli sąsiad dostaje parę złotych za to, jeżeli się zobowiązuje, że będzie się opiekował osobą na przykład samotną, mieszkającą, załóżmy w klatce schodowej. Ten moduł był realizowany po raz pierwszy w ubiegłym roku, w tym roku na pewno... Sprawdził się. Oczywiście, że się sprawdził. W tym roku na pewno będzie kontynuowany.
Drugi moduł, czyli teleopieka, jest to forma wsparcia na odległość. Senior dostaje opaskę, która monitoruje jego czynności życiowe. Ważne w tej opasce jest to, że jest ona połączona z osobą, która bierze sygnał nieprawidłowości zarejestrowany przez tę opaskę. Jeżeli ten senior będzie się znajdował w sytuacji zagrażającej jego życiu bądź zdrowiu...
Czy to też się sprawdza? Macie takie sygnały, że pomogli?
Dokładnie tak. Była już taka sytuacja, kiedy pani się przewróciła i zadziałał detektor upadku i bezpośrednio z panią w czasie... kiedy nie mogła się podnieść, tak? Dokładnie. Nawiązała kontakt osoba znajdująca się z drugiej strony, czyli koordynator ze strony wykonawcy świadczącego usługę, i poinformowała osobę, która jest wskazana przez seniora do nawiązania kontaktu. Może to być dziecko, wnuczek bądź sąsiad. Więc ta forma wsparcia jak najbardziej się u nas sprawdziła.
Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością ? to zadanie jest realizowane przez Ośrodek Pomocy Rodzinie i Dzienny Dom Pomocy Społecznej. Jak najbardziej sprawdza się usługa.
Polegająca na tym, że asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością asystuje, nie wykonuje czynności za nią, tylko asystuje osobie potrzebującej.
Pomaga, jak gdyby wspiera, tak?
Dokładnie tak.
A takie moje pytanie: nie brakuje wam ludzi, bo coraz trudniej znaleźć osoby, które w ogóle mogą i chcą pracować, a to jeszcze jest bardzo trudny zawód, bo to jest praca z człowiekiem niepełnosprawnym często, trzeba jednak dużo cierpliwości, siły fizycznej. Są chętni?
Osoby do realizacji programów zatrudnia Dzienny Dom Pomocy Społecznej. Ośrodek Pomocy Rodzinie zajmuje się tą kwestią merytoryczną.
Czyli wszystkie już plany mamy na dzisiaj?
O, nie tylko. Mamy jeszcze, mogłabym dużo mówić. W ubiegłym roku uzyskaliśmy ponad dwa miliony wsparcia na projekt, który jest realizowany na rzecz naszych rodzin, projekt Pomoc dla rodziny, wsparciem w ramach tego projektu obejmujemy osoby stosujące przemoc, osoby doznające przemocy, rodziny zastępcze i rodziny znajdujące się w kryzysie. Jest to dla miasta i dla naszych mieszkańców bardzo duża pomoc, dlatego że wsparcie jest bardzo szerokie.
Pani dyrektor, ja zapytam o taką rzecz, bo to są piękne rzeczy, które państwo pozyskują, które otrzymują, gdzie trzeba napisać na pewno projekty, żeby to uzasadnić, że jest taka potrzeba. Natomiast jak to wygląda w praktyce, bo tak jak powiedziałam, mówi pani, że to się sprawdza, ale teraz okazuje się, że tych osób w kryzysie jest coraz więcej. Jak państwo sobie z tym radzą? Coraz więcej przemocy słyszymy, coraz więcej osób uzależnionych, młodzież od środków odurzających i państwo muszą to wszystko ogarnąć. Ile takich podopiecznych na przykład macie? To nie chodzi o dokładne, żeby liczby podać, ale to jest chyba coraz więcej. Jak to wygląda na co dzień?
Osób oczekujących, osób, które uzyskują od nas wsparcie, rzeczywiście jest coraz więcej. Musimy tutaj rozdzielić przede wszystkim wsparcie finansowe od każdego innego wsparcia. Tak, bo kiedyś się kojarzyła ta pomoc Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie najczęściej z pomocą finansową. Państwo wspierali tych, którzy byli najbiedniejsi, którzy mieli jakieś wypadki losowe. Dzisiaj ta pomoc finansowa jest jedną z dziedzin, prawda? Tak, ale ona cały czas zostaje, jest takim trzonem pomocy Ośrodka Pomocy Rodzinie.
Dużo jest takich osób, które korzystają z waszej pomocy finansowej?
Ponad dwa tysiące.
W Piotrkowie?
Tak, tylko i wyłącznie mówimy o mieście Piotrkowie.
Z drugiej strony, czy to jest dużo, na sześćdziesiąt parę tysięcy? Jakby tak pani to miała z własnego doświadczenia, czy to jest dużo, czy nie?
Na pewno w ubiegłym roku zarejestrowaliśmy wzrost liczby klientów pomocy społecznej. Ceny idą w górę, emerytury stoją w miejscu, podnosi się kryterium ustawy o pomocy społecznej, więc na pewno zaobserwowaliśmy wzrost klientów pomocy społecznej.
A jeśli chodzi o to wsparcie takie niefinansowe?
Oczywiście jest bardzo duże zainteresowanie. Nam bardzo zależy na tym, żeby te usługi społeczne, takie skierowane do osób, które nie muszą spełniać kryteriów finansowych ustawy o pomocy społecznej, żeby te usługi się rozwijały, bo my wtedy możemy pomóc większej ilości osób.
Czyli jak ktoś się zgłosi, to najczęściej nawet jeżeli oczekuje na tę pomoc, to na ogół ją dostaje?
Jeżeli mieści się ona w ramach naszych możliwości, to oczywiście jak najbardziej tak.
Dziękujemy bardzo i do usłyszenia, i do zobaczenia.
Dziękuję bardzo, do zobaczenia.
404 Program o takiej nazwie nie istnieje!
Skopiuj poniższy kod iframe i wklej na swoją stronę: